Cytat


Pasja - podmuch szczęścia pozwalający się uwolnić ze stalowego uścisku szarej, ponurej codzienności.

O mnie

Moje zdjęcie
Hafciarka zołza - na dodatek wredna, bezkompromisowo tępiąca hafciarskie badziewie i wiedząca czego chce.. zakręcona na punkcie krzyżyków od dawien dawna, cierpiąca na hafciarskie ADHD - ciągle ją nosi i nie potrafi usiedzieć przy jednym projekcie dłużej niż tydzień, stawiająca krzyżyki w tempie, którego mistrz Formuły 1 by się nie powstydził - szczególnie w czasie urlopu, podobno to wszystko dzięki turboigle... kiedy ktoś jej nadepnie na odcisk bierze miotłę, na której na co dzień lata, i goni delikwenta, gdzie pieprz rośnie...

1804. Słonecznik odsłona 2

 Pora na kolejną odsłonę słonecznika - haftu z zabawy "Wyhaftujmy coś w 2022 roku".  

Plama z tła rośnie zgodnie z planem. 

Z racji ograniczeń ilości krzyżyków haftowanych w tygodniu tak będzie. 

Jak słusznie zauważyła pod ostatnim postem Atramk lubię czasem "popłynąć" w hafcie i to jest dla mnie mega wyzwanie zatrzymać się na planowej liczbie 358.
W ostatnim tygodniu przekroczyłam ją dosłownie o jeden krzyżyk, ale zostawiać jednego samotnika nie miałam serca. 



Czytaj dalej...

1803. Nagroda za UFOK-owy rok

 Tak, jak obiecałam jedna z uczestniczek ubiegłorocznej zabawy z UFOK-ami otrzyma ode mnie upominek. 



Trochę mi smutno przy okazji losowania, ponieważ zapisanych do zabawy było 20 osób a swoje podsumowania podlinkowało tylko siedem. Oto osoby, które wytrwały do końca: 

1. Basia (niezabudka)

2. Gosia Zoltek

3. Menia 

4. Justa 35

5. Kinga 

6. Matka Haftująca 

7. Kress_Ka


Chciałoby się wyróżnić wszystkie uczestniczki, ale możliwości finansowe są ograniczone. 

Nagroda - bon na zakupy u Igiełki otrzymuje: 

Kress_Ka

Gratuluję i proszę o kontakt 

Czytaj dalej...

1802. Słonecznik odsłona 1

 Wśród moich tegorocznych planów hafciarskich jest słonecznik, haft, który wyszywam w ramach facebookowej zabawy "Wyhaftujmy coś w 2022 roku". Jej założenie to podzielenie wzoru na 52 równe części - tyle, ile tygodni w roku - i cotygodniowe wyszywanie określonej liczby krzyżyków. 

Słonecznik, który wybrałam ma 18855,5  krzyżyka z konturami, więc tygodniowo wychodzi po 358 krzyżyków. Jak dla mnie to niewiele i zastanawiałam się, jak pokazywać postępy na blogu. Ostatecznie jednak - idąc śladem Hani - postawiłam na cotygodniowe raporty. 

Tak więc dziś odsłona 1 


A tak ma się prezentować gotowy obraz 



Czytaj dalej...

1801. Kolorowy rok - wyzwanie 1

 Pora na pierwsze wyzwanie mojej tegorocznej zabawy, czyli Kolorowego roku

Jako pierwszy na placu boju pojawia się kolor miłości, czyli



Czerwień to jeden z bardziej żywych i intensywnych kolorów. Oznacza radość, miłość i pasję. Jego ciemniejsze odcienie zaś gniew i przywództwo. 

W średniowieczu był barwą władcy - występował jako atrybut króla. Dziś kojarzy się z pozytywnymi uczuciami - głównie miłością. 

W Chinach traktowany jest jako kolor szczęścia - chińskie dzieci noszą głównie czerwone ubrania, a chińskie panny młode wychodzą za mąż ubrane właśnie w czerwień. 

Osoba która lubi kolor czerwony posiada takie cechy jak: ekstrawagancja, ambicja, odwaga, energia, bezpośredniość, dynamika czy hojność. Ludzie dla których ulubionym kolorem jest czerwony mają na ogół silny charakter usposobiony przez działanie i skłonność do rywalizacji.

Przypominam, że na wykonanie prac mamy miesiąc. Linkowanie pojawi się w ostatnich dniach stycznia a czas będzie do 4 lutego, bo 5. pojawi się kolejne wyzwanie. W pracy musi znaleźć się obowiązkowo element haftu krzyżykowego. 



Czytaj dalej...

1800. Heroes and Heroines odsłona 9

 Przerwa świąteczna to czas, kiedy mogłam na spokojnie powyszywać - bez wykradania minut na krzyżyki w ferworze pracy zawodowej. 

W sumie cały ten czas poświęciłam mojemu kolosowi. 

Efektem jest ukończenie kolejnego fragmentu i przekroczenie liczby 60 tysięcy krzyżyków na liczniku. Niewiele już mi brakuje do 14 procent całości. 

W tej chwili mam zrobione tak mniej więcej półtorej sceny. 

Zrobiłam też zdjęcie całej kanwy - dla zobrazowania jak wiele mi brakuje jeszcze do końca pierwszego rzędu, o końcu nawet nie wspominając. 
Dla przypomnienia - wyszywam na kanwie 20 ct oryginalną muliną DMC. Nawet nie chcę myśleć, jaki byłby to kolos na 14 ct... 




PS. Słabo widzę kolejny UFOK-owy rok. Na razie zgłosiły się trzy osoby. Mam nadzieję, że jeszcze ktoś dołączy... 

Czytaj dalej...

1799. UFOK-owy rok 2022 i inne plany

Od kilku dobrych godzin mamy nowy rok. Jaki będzie? Nie wiadomo i chyba po tym, co ostatnio się dzieje wokół nas lepiej się nie zastanawiać tylko żyć tym, co niesie los...



Skoro nowy rok to plany... Nauczyłam się wiele nie planować, bo życie i tak weryfikuje, ale coś tam mi po głowie chodzi. 

W sprawach hafciarskich na pewno będę chciała zrobić jak najwięcej w moim kolosie, czyli Heroes i Heroines. 

W tej chwili na liczniku jest trochę ponad 13 procent, czyli niecałe 58 tysięcy... Jak w kolejnym roku uda mi się dobić do 30 procent to będzie sukces.

 

Oprócz tego rzutem na taśmę w moich planach wskoczył kupiony kilka dni w Chimerze wzór wg obrazu Eugeniusza Lushpina "Zmierzch w mieście", przedstawiający schody na Montmarte. Wzór ten jest też dostępny w wersji Haeda, ale ja zdecydowałam się na mniejszy rozmiar, ale z blendami. Ciekawa jestem efektu. Jeszcze wzorów tej firmy nie wyszywałam. 


Oprócz tego planuję wyhaftować Cztery pory roku - wzory z najnowszego kalendarza "Kramu z robótkami"


Facebookowa zabawa "Wyhaftujmy coś razem" zmotywowała mnie do zaplanowania na nowy rok "Dumnego słonecznika", który chciałam wyszywać już w ubiegłym roku, ale jakoś się nie złożyło. Polega na wyszywaniu przez cały rok określonej liczby krzyżyków w danym tygodniu. Mnie wyszło niecałe 360 krzyżyków tygodniowo - pryszcz... Raczej będę musiała się pilnować, żeby nie zrobić za dużo... 

Oprócz tego na rozpoczęcie czeka kolejny haed - tym razem Storykeep Life Is Open Book Londyn


Tradycyjnie zapisałam się też na zabawę Choinka 2022 u Xgalaktyki. Już nawet wybrałam pierwsze wzory. I nie będą to - tak jak w poprzednich latach wzory francuskie. Dzięki Hani zerknęłam w zupełnie inną stronę... 




Z moich organizatorskich planów to w tym roku organizuję Kolorowy rok. Zaczynamy 5 stycznia 


oraz tak, jak zapowiadałam zapraszam na kolejną edycję UFOK-owego roku 


To już siódma edycja zabawy (dokładnie policzyłam) a ja nadal walczę z UFOK-ami. Ale co zrobić, skoro ma się hafciarskie ADHD

W tym roku na wysadzenie w kosmos czekają 

1. Paryż wg Afremova - niewiele brakuje do końca, ale opornie mi idzie, ponieważ najpierw wklepuję wzór to PM Pattern, żeby mieć wersję xsd...

Tak się prezentuje w tej chwili

 

2. Poinsecja - planowałam ją wyhaftować na święta, ale rozłożyła mnie choroba a potem już nie było sensu


3. Róże i hortensje. Zaczęłam je wyszywać w wakacje i wcale nie pokazałam na blogu. Trudno mi się wyszywa bo wzór papierowy



4. Zajączki - zaczęłam w ubiegłym roku w okolicach Wielkanocy i odłożyłam... teraz muszą powstać, bo w sumie nie mam żadnego obrazka wielkanocnego



5. Monstera - zaczęta w wakacje i.. odłożona. A miała iść na ścianę, bo kolory idealnie mi pasują 



6. Peace rose - haed. Zaczęłam w 2020 roku i kiepsko mi idzie. W tej chwili jest 17 procent. Gdyby udało się zrobić 50 procent to byłby sukces




Pora na zasady UFOK-owego roku
  1. W zabawie mogą uczestniczyć osoby prowadzące blogi, strony na fb lub Instagramie, które mają na swoim koncie UFOK-i, czyli niedokończone prace, które leżą i proszą się o skończenie. Niekoniecznie musi to być haft mający wiele lat. Zdarza się, że coś zaczęliśmy, ale wyskoczyła nam inna, pilna, praca i ten biedak leży i czeka na lepszy czas. 
  2. Do 10 stycznia piszemy post, w którym pokazujemy swoje UFOK-i. Post ten linkujemy pod moim postem z UFOK-ami. Będzie to ostateczne zgłoszenie do zabawy. Po tym terminie opublikuję listę uczestników, która automatycznie zostanie zamknięta. 
  3. Do 3 dnia każdego miesiąca publikujemy sprawozdanie z walki z UFOK-ami w ubieglym miesiącu. Tutaj zmieniłam ten punkt, ponieważ mnie samej zdarzyło się zapomnieć opublikować post pod koniec miesiąca, no często wyszywamy do ostatnich chwil danego miesiąca. Sprawozdania linkujemy  pod moim postem sprawozdawczym (Linkowanie będzie aktywne troszkę dłużej)
  4. Na początku 2022 roku poproszę o post sprawozdawczy z całorocznej zabawy.  Spośród osób, które to uczynią jedna otrzyma upominek. Ważne jest, aby opublikować ten post, nawet jeśli uporaliśmy się z UFOK-ami latem, bo to warunek udziału w losowaniu nagrody.
  5. Na blogu/stronie umieszczamy banerek informujący o zabawie - róbmy jej reklamę. 
  6. Oczywiście walką z UFOK-ami można chwalić się na bieżąco. Ważne żeby raz w miesiącu napisać post podsumowujący.

Z UFOK-ami w 2022 walczyć będą:


Czytaj dalej...

1798. UFOK-owy rok - podsumowanie grudnia i całego roku

 Zanim opublikuję post z nowymi planami pora podsumować UFOK-owy rok. 


Najpierw grudzień. Tutaj słabiutko, bo w sumie tylko oprawiłam muffinki. 



A w całym roku? Nie było źle, ale mogło być lepiej, ale przecież wtedy nie byłoby motywacji do kolejnej odsłony zabawy. 

W planach miałam ukończenie siedmiu prac: 


A jak mi poszło? 

W kwietniu skończyłam Miedziane nożyczki 


W październiku sal jesienny i muffinki bożonarodzeniowe, które ostatecznie zagospodarowałam w grudniu. 



W Afremovie do końca zostało mniej więcej jedna trzecia 


Peace rose powolutku rośnie. 

Kwiatków prawie nie ruszyłam - powstał jeden i chyba na tym koniec. Straciłam serce do nich a ponieważ robiłam je pojedynczo mogę sobie odpuścić. Nie wiem co zrobić z drzewkami - pewnie swoje odleżą i może kiedyś przerobię wzory na xsd i wtedy do nich wrócę. Podobnie jak z aplikacjami. 

Wielką pomocą w systematyczności był Hafciarski dziennik robótkowy 

W grudniu licznik zatrzymał się na 20 863,5 krzyżykach 


A w całym roku? Policzyłam - z czystej ciekawości - dni, w których nie postawiłam żadnego krzyżyka. Wyszło mi 47. Myślałam. że będzie więcej. Po północy licznik pokazał 287 247 krzyżyków, co daje średnio 786 krzyżyków dziennie. 


Ciekawe, jak poszło uczestniczkom. Podsumowanie roczne linkujemy do 5 stycznia do północy. 

Do jednej z osób, która to zrobi poleci upominek.  





You are invited to the Inlinkz link party!

Click here to enter
Czytaj dalej...

1797. Podsumowanie roku

Jak na historyka przystało nie mogę nie opublikować podsumowania mijającego roku. 



Był z pewnością intensywny, zarówno zawodowo, jak i robótkowo. Zawodowo to zdalna nauka, organizacja półkolonii i kolonii - udało się po roku przerwy i odwiedziłam moją ukochaną Kotlinę Kłodzką, przechorowanie tego, co wszystkim spędza sen z powiek - o dziwo i na szczęście w bardzo łagodnej wersji, pierwsze od 15 lat zwolnienie lekarskie - dziwne uczucie siedzieć dwa tygodnie w domu...

A robótkowo? 
W kwestii ilości postawionych krzyżyków dokumentację prowadziłam systematycznie dzięki Hafciarskiemu dziennikowi - wczoraj na liczniku było ponad 286 tysięcy krzyżyków - screeny pokażę jutro przy okazji podsumowania walki z UFOK-ami. 
Udało mi się zrealizować noworoczne postanowienie i zebrać pełną paletę muliny DMC - teraz żaden wzór nie jest mi straszny, bo mam wszystkie niezbędne kolory... 
Pokusiłam się o zrobienie jednego kolażu wszystkich - tak przynajmniej mi się wydaje - ukończonych prac. No i proszę jakie miniaturki - ponad 60 zdjęć...



Tak więc trzeba się z tym rozprawić po kolei.

W mijającym roku rozpoczęłam kolejnego kolosa - tym razem Heroes and Heroines, Wielkie to strasznie bo ponad 430 tysięcy krzyżyków. Jak na razie mam niewiele ponad 13 procent całości, ale też nie spędziłam nad nim zbyt wiele czasu - wg licznika Sagi 72 dni. Zdjęcie z ostatniej odsłony. Systematyczne postępy publikuję na Instagramie - jest tam taki hafciarski pamiętnik tego obrazu. 



W trakcie jest też kolejny kolos - Peace rose - też ostatnia blogowa odsłona. Dziś już więcej



Z większych prac ukończyłam sampler jesienny, róże dla hafciarki oraz miedziane nożyczki. Wykonałam też kilka haftów okolicznościowych oraz multum kartek. Na Wielkanoc i Boże Narodzenie wyhaftowałam po 20 sztuk dla bursy. 




Kolejny rok bawiłam się z Hanią na Imieninach miesiąca - tutaj powstało 12 kartek


Brałam też udział w bożonarodzeniowej Choince u Xgalaktyki - tutaj też powstały kartki.



Oczywiście nie mogło zabraknąć testów dla Igiełki - Monika cały czas ma we mnie wiernego kibica i wierną testerkę. Że też Kobieta ze mną jeszcze wytrzymuje...

Tradycyjnie zorganizowałam też kilka zabaw blogowych. 

W mijającym roku odbyła się druga część Babskiego roku - skończył się nietypowo bo w czerwcu. Tutaj też wykonałam kartki

Było też candy, wymianka na Dzień Życzliwości i UFOK-owyu rok, a którym będzie oddzielny post, ale to już w nowym roku, ponieważ zgodnie z zasadami podsumowanie odbywa się w pierwszych dniach kolejnego miesiąca. 




Czytaj dalej...
krzyżykowe szaleństwo © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka