Właściwie tytuł posta powinien brzmieć - jeden wielki niewypał, jedna wielka porażka, jedna wielka wtopa... Tak się właśnie poczułam, kiedy spojrzałam na to, co sobie rok temu zaplanowałam... Na sześć zaplanowanych haftów zrealizowałam jeden... oj nie jestem konsekwentna... A może to życie zweryfikowało moje zamiary. Ponieważ nie dałam rady tym razem przesuwam realizację na kolejny rok, który postanowiłam, że upłynie mi na kończeniu UFOK-ów. Mam nawet na tę okoliczność plan blogowej akcji, ale o tym w odpowiednim czasie.
Teraz po kolei:
Udało mi się zrealizować jeden z zaplanowanych projektów - bożonarodzeniowy wzór - choinkę wg projektu Alessandry Adelaide:
Reszta pozostaje w sferze planów:
Słoneczniki wg van Gogha
"Seaside sentinel"
Róże w koszu
Papież Jan Paweł II
Sal rosetta