Cytat


Pasja - podmuch szczęścia pozwalający się uwolnić ze stalowego uścisku szarej, ponurej codzienności.

O mnie

Moje zdjęcie
Hafciarka zołza - na dodatek wredna, bezkompromisowo tępiąca hafciarskie badziewie i wiedząca czego chce.. zakręcona na punkcie krzyżyków od dawien dawna, cierpiąca na hafciarskie ADHD - ciągle ją nosi i nie potrafi usiedzieć przy jednym projekcie dłużej niż tydzień, stawiająca krzyżyki w tempie, którego mistrz Formuły 1 by się nie powstydził - szczególnie w czasie urlopu, podobno to wszystko dzięki turboigle... kiedy ktoś jej nadepnie na odcisk bierze miotłę, na której na co dzień lata, i goni delikwenta, gdzie pieprz rośnie...

349. Hafciarska lista marzeń - podsumowanie

Właściwie tytuł posta powinien brzmieć - jeden wielki niewypał, jedna wielka porażka, jedna wielka wtopa... Tak się właśnie poczułam, kiedy spojrzałam na to, co sobie rok temu zaplanowałam... Na sześć zaplanowanych haftów zrealizowałam jeden... oj nie jestem konsekwentna... A może to życie zweryfikowało moje zamiary. Ponieważ nie dałam rady tym razem przesuwam realizację na kolejny rok, który postanowiłam, że upłynie mi na kończeniu UFOK-ów. Mam nawet na tę okoliczność plan blogowej akcji, ale o tym w odpowiednim czasie. 
Teraz po kolei:
Udało mi się zrealizować jeden z zaplanowanych projektów - bożonarodzeniowy wzór - choinkę wg projektu Alessandry Adelaide:


Reszta  pozostaje w sferze planów: 
Słoneczniki wg van Gogha


  
"Seaside sentinel"
 
Róże w koszu

Papież Jan Paweł II

Sal rosetta    

Czytaj dalej...

348. Napisz co sądzisz o... Igłą Malowane 5/2015

Wczoraj dotarł do mnie kolejny numer czasopisma "Igłą malowane" wydawanego przez Coricamo. Bardzo fajnie, że forma wzięła sobie do serca sugestie recenzentek i czasopismo trafiło w nasze ręce niemal jednocześnie z ukazaniem się w kioskach. 
Muszę przyznać, że czekałam na ten numer z niecierpliwością, gdyż podglądałam na fun page gazety, co ciekawego redakcja nam tym razem zaserwuje. 
Tak prezentuje się okładka najnowszego numeru: 




I rzut oka na zawartość: 
 



Jest w niej kilka wzorów, na które nabrałam ochoty. Przede wszytskim serwetka z różami. Uwielbiam róże i pewnie prędzej czy później sięgnę po ten wzór. Muszę tylko kupić kanwę 18 ct i samemu popełnić serwetke, gdyż gotowe już z koronką Coricamo oferuje tylko w rozmiarze 14 ct a to zdecydowanie za dużo. 



Kolejny wzór, który mi się spodobał to Maki na wietrze. W przeciwieństwie do wielu wzorów wyglądają bardzo naturalnie.



Spodobała mi się też góralska chata. 



No i para pod kolorowym parasolem - czekam na kolejne z serii. 
 


Oprócz tego w numerze znaleźć można fajne wzorki dla dzieci. 


Co z pozostałymi wzorami? No cóż - po pawia i kobietę nigdy nie sięgnę - nie mój klimat i te wzory jakieś takie toporne... 
Seria z sówkami - hmm pomysł fajny ale sowa jakaś taka kanciasta... Misiek z kwiatkami nawet nawet..




Fajnie, że wróciła galeria czytelników. Muszę w końcu zebrać się i coś wysłać, bo mam kilka prac wg wzorów Coricamo.
Ogólnie ten numer oceniam na dobrą czwórkę.

Czytaj dalej...

347. Candy w Magicznej Kartce

Na blogu sklepu Magiczna kartka rzutem na taśmę zauważyłam candy, w którym do wygrania przepiękne papiery. 


Czytaj dalej...

346. Kartka wymiankowa

Od jakiegoś czasu uczestniczę w wymiankach na forum robótkowym Babskie Hobby. W ostatnich dniach forum to obchodziło 8 rocznicę istnienia. Na potrzeby wymianki z tej okazji powstała miedzy innymi kartka. Motywem przewodnim miała być liczba osiem. Długo szukałam fajnego babskiego wzoru, ponieważ cyfr jest bardzo dużo, ale w większości są to motywy dziecięce. W końcu udało się i trafiłam na wzór, który mnie usatysfakcjonował. Oczywiście oprawa w moim stylu. Tak się prezentuje gotowa kartka. Dopiero dziś stwierdziłam, że zdjęcia mi się kompletnie nie udały. Na szczęście udało mi się wybrać trzy, które od biedy mogą zostać zaprezentowane. 





 
Czytaj dalej...

345. Testowanie z Igiełką - serwetka

Wiecie zapewne doskonale, że od jakiegoś czasu jestem testerką wzorów autorstwa Moniki, znanej w blogosferze jako Igiełka. Dawno temu, bo jeszcze w maju dostałam do testowania wzór na serwetkę. Długo zeszło, bo ciągle coś mnie skutecznie od tego projektu odrywało, ale w końcu zebrałam się i skończyłam. Poszłam trochę na łatwiznę, bo haftowałam na gotowej serwetce zakupionej w jednym z moich ulubionych sklepów - Coricamo. Wybór kolorystyczny tych serwetek jest spory ale ja zdecydowałam się na beż. Do tego czekoladowa mulina, trzy wieczory i serwetka gotowa.  
Zdjęć zrobiłam całkiem sporo i nie wiedziałam na które się zdecydować, więc pokazuję prawie wszystkie. 









 
Czytaj dalej...

344. Urodzinowe candy

Ten post miał się ukazać w czwartek 10 września, ale jakoś tak się zakręciłam, że dopiero dziś go publikuję. 
Za miesiąc - dokładnie 10 października - mój blog będzie obchodził swoje drugie urodziny. Ehhh przeleciał ten czas. Kiedy zaczynałam blogową przygodę nie spodziewałam się, że tak długo wytrwam a szczególnie, że ktokolwiek będzie chciał te moje wypociny czytać. Ale udało się i z okazji rocznicy zapraszam na urodzinowe candy. 

Zasady:
1. Zgłoszenia pod tym postem do 10 października do północy.
2. Wysyłam tym razem tylko na terenie Polski, ale osoby z zagranicy mogą brać udział pod warunkiem podania polskiego adresu do wysyłki. 
3. Osoby nie posiadające bloga proszę o adres email oraz podpisanie się chociażby imieniem.
4. Proszę o umieszczenie podlinkowanego banerku na pasku bocznym swojego bloga. 
5. Dołączenie do grona obserwatorów nie jest konieczne, ale będzie mi bardzo miło. 

Wyniki podam 11 lub 12 października. 

Co do wygrania? Niespodzianka - na pewno będzie coś hafciarskiego, coś wykonanego przeze mnie i coś słodkiego. 

Aha banerek:  


Zapraszam do zabawy!!

Czytaj dalej...

343. Tajemniczy sal dla moli ksiażkowych - odslona 1 "Ania z Zielonego Wzgórza"

Kiedy Iwa ogłosiła temat pierwszej zakładki z jej Tajemniczego salu dla moli książkowych bardzo się ucieszyłam, bo Anię z Zielonego Wzgórza uwielbiam i kilkukrotnie przeczytałam całość serii, bo losy Ani Shirley to nie tylko jedna książka. 
Jednak szukając wzoru na zakładkę zaczęły się schody, bo zakładek brak albo ja nie umiem szukać... Ostatecznie jednak poradziłam sobie i postanowiłam wykorzystać fragment większego wzoru. Choć wielu Ania kojarzy się z małą dziewczynką, ja postanowiłam wyszyć Anię z końca książki Lucy Maud Montgomery - Anię nauczycielkę, zakochaną w Gilbercie, uwielbiającą długie spacery i wkraczającą w dorosłe życie....





 
Czytaj dalej...

342. Kwiaty przez cały rok - wrzesień

Wrzesień od kilku dni i pora na pokaz kolejnego kwiatka z salu Kwiaty przez cały rok. Jak szybko ten czas leci - dopiero zaczynaliśmy zabawę a tu proszę już trzeci kwartał za nami. Zostały tylko trzy kwiatki do wyhaftowania. Ciekawa jestem ile uczestniczek ukończy ten sal terminowo. 



Czytaj dalej...

341. Sal cztery pory roku - jesień odsłona 1

Pogoda za oknem zaczyna powoli być jesienna - niebo u mnie dziś bardzo zachmurzone i pewnie lada chwila spadnie deszcz. Pora więc na kolejny obrazek z salu cztery pory roku - tym razem jesienny. Po kilku godzinach wyszywania mam już trochę, ale bez konturów to przypomina raczej jedną wielką plamę, choć parę elementów dostrzec można.



Czytaj dalej...

340. Licznikowe zakładki i nie tylko

Wiem, że wszystkie paczuszki za złapane liczniki już doleciały więc mogę pokazać zakładki, które przygotowałam jako nagrody oraz całość paczuszek, które poleciały do dziewczyn, które miały szczęście w mojej zabawie. Oprócz zakładek zrobiłam karteczki z kwiatkami, dorzuciłam jeszcze po kawałku kanwy z nadrukiem oraz herbatkę i kawę dla umilenia czasu haftowania. 
Tak wyglądały paczuszki, które poleciały do laureatek. 


A tu same zakładki: 


 I kartki:


Na koniec jeszcze odrobina prywaty. Mój blog po raz drugi bierze udział w konkursie Coricamo na najbardziej twórczo zakręcony blog. Jeśli ktoś chciałby oddać głos to proszę kliknąć w poniższy link i na stronie Coricamo odszukać krzyżykowe szaleństwo i zagłosować. 




 
Czytaj dalej...

339. Wyzwanie caloroczne u Hanulka - odsłona 8 - wyzwanie wrześniowe

Na wrzesień Hania zaproponowała temat "Koty, koty są miłe". Realizując go postanowiłam zrobić coś czego jeszcze nie robiłam - wyszyć coś na czarnej kanwie. Wzorek ciekawy, bo kilka linii składa się na portret kota. Muszę przyznać, że efekt fajny, ale wyszywanie na czarnej kanwie to dla moich oczu zabójstwo. Chyba więcej się na nią nie skuszę. Czas pracy strasznie mi się wydłużył - na białej kanwie pewnie bym tego kota machnęła w ciągu godziny a tu siedziałam i siedziałam... 
Obrazek jeszcze nie oprawiony, bo zastanawiam się nad zagospodarowaniem... 







Czytaj dalej...

338. Upominki dla Kasi

To, że jestem fanką różnych zabaw chyba już zauważyliście. Od dawna chodziła za mną zabawa w podaj dalej. Niestety z blogową mam złe doświadczenia, bo mija prawie rok od zapisania się do jednej z nich i nic nie otrzymałam. Postanowiłam więc rzucić hasło w mojej ulubionej grupie hafciarskiej na fb i tam moje cudowne wróżki i czarownice zaakceptowały pomysł naczelnej i tak oto ruszyła maszyna podaj dalej. Ponieważ ja jestem pomysłodawczynią tej zabawy toteż jako pierwsza przygotowałam paczuszkę, która poleciała do Kasi do dalekiej Irlandii. Miało w niej być m.in. coś własnoręcznie robionego i tu miałam problem, bo co zrobić kobiecie, która cudnie wyszywa... Podumałam i wpadłam na pomysł - zrobiłam Jej magnesik na lodówkę ze słoniem na szczęście, którego nigdy za wiele i breloczek do kluczy. Dołożyłam do tego kartkę z koniczynką no i dorzuciłam babski gadżet, czyli lakier do paznokci, hafciarskie przydasie i słodycze i paczka poleciała. Okazuje się, że tym razem poczta spisała się na medal i po czterech dniach Kasia ją odebrała a ja mogę się pochwalić najnowszymi wytworami moich rąk. 







Czytaj dalej...
krzyżykowe szaleństwo © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka