Cytat


Pasja - podmuch szczęścia pozwalający się uwolnić ze stalowego uścisku szarej, ponurej codzienności.

O mnie

Moje zdjęcie
Hafciarka zołza - na dodatek wredna, bezkompromisowo tępiąca hafciarskie badziewie i wiedząca czego chce.. zakręcona na punkcie krzyżyków od dawien dawna, cierpiąca na hafciarskie ADHD - ciągle ją nosi i nie potrafi usiedzieć przy jednym projekcie dłużej niż tydzień, stawiająca krzyżyki w tempie, którego mistrz Formuły 1 by się nie powstydził - szczególnie w czasie urlopu, podobno to wszystko dzięki turboigle... kiedy ktoś jej nadepnie na odcisk bierze miotłę, na której na co dzień lata, i goni delikwenta, gdzie pieprz rośnie...

998. Niedziela z hafciarskim alfabetem - E

Pora na kolejną odsłonę hafciarskiego alfabetu
Dziś literka E


Przyznać się muszę, że zbytnio nie wiedziałam, co tutaj napisać. Ale dzięki Sylwii mnie oświeciło - dzięki kochana.

Enginger Veronique - projektantka cudownych wzorów. Szczególnie jej serie zielnikowe budzą mój wielki zachwyt a wykonanie np. Hanulka prowokuje zazdrość. Veronique jest autorką m.in. salowej choinki, którą wyszywaliśmy w ramach salu bożonarodzeniowego. 



Efekty - czasami trzeba czekać na nie bardzo długo i spędzić nad haftem wiele godzin. Czasami zaś symulacja wzoru odbiega od efektu końcowego - w ubiegłym roku zachwyciłam się wzorem ślubnym. Wymyśliłam sobie, że zrobię go jako pamiątkę dla kuzynki. Zrobiłam, ale nie dałam bo okazało się, że efekt końcowy mnie rozczarował... Często zastanawiam się, jakie są efekty końcowe wzorów ze zdjęć masowo przerabianych przez kilka kobiet na fb... Produkują wzory na potęgę i chyba nikt ich nie wyszywa.. Zresztą większość tych wzorów jest koszmarnie rozpikselowana... 

Etsy - sklep internetowy, gdzie można sprzedawać rękodzieło. Mnie zdarzyło się kupić tam kilka wzorów do haftu autorstwa projektantek zza wschodniej granicy. 

Tym razem linkujemy u Hani
Czytaj dalej...

997. Seaside Sentinel - odsłona 3

Wreszcie mogłam usiąść i skończyć trzecią stronę mojego kolosa. 
Nadal walczę z niebem, więc nic wielkiego nie widać - jedna wielka plama.
Mimo wyhaftowania ponad 20000 krzyżyków mam wrażenie, że to kropla w morzu. 
Zresztą widać to na zdjęciu całej kanwy - jak mały ten gotowy fragment. 





Czytaj dalej...

996. Sówki

Przy porządkach w moich robótkach znalazłam dwie sówki, które wyszyłam dawno temu z przeznaczeniem na celinki. 
Wyszyłam, schowałam i zapomniałam.. 
Dobrze, że się znalazły. Teraz wyprane wędrują do koperty, w której są inne hafty celinkowe. 
Muszę w końcu zebrać się i wysłać wszystkie hafty do dziewczyn szyjących panele. Tym bardziej, że powstały też serduszka, ale o nich innym razem...
Ponieważ  wyszywałam je resztkami muliny zgłaszam je do zabawy u Igiełki.






 
Czytaj dalej...

995. Wymianka wiosenna

Podobno mamy już wiosnę. Niestety za oknami tego nie widać – w niektórych regionach Polski jeszcze śnieg. Tym niemniej ja zapraszam na wymiankę wiosenną.




Zasady podobne do dotychczasowych moich wymianek

1. Zapisy pod tym postem do 15 kwietnia. Ostateczny wpis na listę nastąpi po otrzymaniu przeze mnie na email: caath79@gmail.com wiadomości z adresem korespondencyjnym oraz ewentualnym zastrzeżeniem wysyłki na terenie Polski (jeśli takiej informacji nie będzie uznam, że wysyłać możecie na cały świat). Proszę też o podanie bloga, bo osoby, które będą przygotowywać upominki pewnie będą chciały zobaczyć, czym się zajmujecie.
2.  Dwa - trzy dni po zamknięciu zapisów uczestniczkom w emailach podam osobę, do której wysyłamy upominek.
3. Upominki wysyłamy tak, by doleciały do 15 maja. Tego dnia chwalimy się na blogach tym, co otrzymaliśmy.
4. Tradycyjnie  zdjęcie upominku plus numer wysyłki (też może być zdjęcie nadania) wysyłamy do mnie na email. (numer wysyłki po to, abym mogła ewentualnie podać osobie oczekującej i sama śledzić co się dzieje z przesyłką – unikniemy wtedy niemiłych niespodzianek, że ktoś czeka i nie wiadomo co się z przesyłką dzieje)
5. Po otrzymaniu upominku informujemy mnie jako organizatorkę  o tym fakcie, bym mogła sobie to odnotować na mojej liście.

6.       I najważniejsze co wysyłamy
Po pierwsze: własnoręcznie zrobiony upominek z motywem wiosny - pełna dowolność co to będzie: zakładka, breloczek, zawieszka itp…
Po drugie: karteczkę z wiosennym akcentem– oczywiście własnoręcznie przygotowaną
Po trzecie: coś przydasiowego.
Po czwarte - coś dla ciała - kawka, herbatka plus coś słodkiego

Jako organizatorka zastrzegam sobie prawo odmowy udziału w zabawie osobom, których nie będę mogła zidentyfikować w sieci – na przykład których profil na bloggerze jest pusty i nie wiadomo czym się zajmują i czy w ogóle należą do grona rękodzielników.
Zabawa dojdzie do skutki, jeśli będzie minimum 10 osób chętnych.

Wiosnę w wymiance zaklinać będą:
1. Katarzyna
2.  Mariola
3. Hanulek
4. magdus208
5.Atramk
6. Dorota
7. Akrimeks
8. Bożena G
9. menia
10.Sylwia Murzynowska
11. Katarzyna G
12. Cinka26
13. Czarna Dama
14. Malgorzata Zoltek
15. Justiti
16. szczęśliwy zakątek
17.Mafalda & Mouse
18. Ewa Gawlik
19. moteczek
20. Maria S
21. Julia Gwózdź
22. Ivona Olszewska  
23. Kamila J 
24. Alina 
25. Lucyna

 

 

Czytaj dalej...

994. Sal wielkanocny odsłona 6

Niedziela Palmowa zbliża się wielkimi krokami, a co za tym idzie pora finału tegorocznego salu wielkanocnego. 
Ostatni hafcik powstał już jakiś czas temu, ale jakoś nie składało się pokazać go na blogu. Dziś to nadrabiam. 
W niedzielę pokażę gotowe kartki, które nota bene już ruszyły w drogę. 



Czytaj dalej...

993. Niedziela z hafciarskim alfabetem - D

Pora na kolejny odcinek hafciarskiego alfabetu. Dziś litera D



Co mi się z nią kojarzy?
DMC - firma produkująca nici i inne akcesoria do rękodzieła. Założona w 1746 roku przez trzech przedsiębiorców Jean - Henriego Dollfusa, Jeaa - Jacquesa Schmalzera  i Samuela Kochlina. Początkowo zajmowała się malowaniem na tkaninach ale w XIX wieku, dzięki wynalazkowi farbowania bawełny rozpoczęła produkcję nici. 
Sztandarowym produktem firmy jest mulina - cenowo najdroższa na rynku, ale też i z najbogatszą paletą. Kupuję ją rzadko - właśnie ze względu na cenę no i na dostępność na lokalnym rynku. Namiętnie wyszywam zaś chińskim odpowiednikiem, którego mam całą paletę.


Dłubanina - często tak nazywam moje haftowanie. Żeby powstał duży obraz trzeba przy nim spędzić wiele godzin, mozolnie stawiając krzyżyk do krzyżyka.

Dyskusje - oj hafciarki lubią dyskutować, szczególnie w grupach na fb. Spory o wyższości kanwy drukowanej nad czystą, wyszywania z tamborkiem lub bez, malowania kratek na kanwie czy też nie, wywołują wiele emocji. Podobno mam w wielu grupach (szczególnie tych, z których mnie wyrzucono za poglądy) opinię niezłej zołzy, bo potrafię napisać czasami bardzo ostro i dosadnie. Ale nie umiem usiedzieć cicho, kiedy widzę kolejne badziewia tworzone przez pseudohafciarki, którym wydaje się, że haft jest dla każdego i z uporem maniaka tworzą kolejne koszmarki, stawiając krzyżyki we wszystkie strony świata, wyszywając na bardzo rzadkiej kanwie lub też oprawiają obrazy albo kartki na poziomie przedszkolaka. Szlagierem była dyskusja z osobą, która mimo dobrych rad ze strony wielu hafciarek produkowała koszmarki i jeszcze wręczała je w prezencie... 

Dookoła świata - moja tegoroczna zabawa blogowa. Moje hafciarskie ADHD kazało mi wymyślić coś, czego na blogach jeszcze nie widziałam i chyba pomysł był strzałem w 10.


Ciekawa jestem, jakie skojarzenia będą miały uczestniczki zabawy.

Dziś linkujemy u mnie.

Czytaj dalej...

992. Tusal 2018 - marzec

Dziś kolejna data, kiedy pokazujemy tusalowe słoiki. 
Mój dziś pozuje w towarzystwie tulipanów - zaklinam wiosnę, bo za oknem u mnie niesamowicie wieje... dobrze, że śnieg nie pada... 
Słoik dokarmiany na bieżąco, więc sporo w nim się nitek uzbierało..



 
Czytaj dalej...

991. Kartki wielkanocne - testowanie dla Hobberii

Hobberia przygotowała w tym roku bardzo pokaźną i udaną kolekcję wzorów na kartki wielkanocne. Dzięki uprzejmości właścicielki firmy miałam zaszczyt przetestować cztery wzory. Wszystkie w odcieniach brązu.
Wzory tej firmy wyszywa się bardzo przyjemnie - nie są duże, bo maja około 40 na 60 krzyżyków. Ja użyłam kanwy 18 ct i tzw. chińskiej muliny DMC, aczkolwiek wzory są opracowane na wszystkie dostępne w PL palety - Ariadnę, DMC, Anchora i Madeirę. Daje to duże pole do popisu. Wraz z wzorami otrzymałam do jednego obrazka mulinę Ariadnę i być może zrobię jeszcze kartkę w tej wersji. Ciekawa jestem różnic kolorystycznych. 
Nie ukrywam trochę musiałam pomyśleć nad oprawieniem tych kartek, ponieważ kolorystyka wzorów wymuszała brązowe dodatki. Myślę, że mi się udało wybrnąć z tego zadania zadowalająco. 
Jesli ktoś jest zainteresowany tymi wzorami zapraszam do sklepu Hobberii - wzór graficzny, wydrukowany na bardzo dobrej jakości papierze kosztuje 4 zł a wzór w wersji online do samodzielnego wydruku 3 zł. Cena bardzo kusząca.
Teraz czeka mnie testowanie kartek komunijnych - pani Beata przygotowała kolejne świetne wzory. Zaglądajcie do sklepu bo warto.
Dobra koniec gadania, pora na zdjęcia. Ostrzegam jest ich dużo, bo nie mogłam się zdecydować, które pokazać.

















Czytaj dalej...

990. Łapanie licznika

Licznik mojego bloga bije jak zwariowany. Wielkimi krokami zbliża się kolejna fajna liczba wyświetleń - tym razem 350 000.
Nie mogę więc sobie odmówić ogłoszenia kolejnej zabawy z cyklu łapanie licznika.




Zasady takie jak zawsze - osoba, która jako pierwsza przyśle na mój adres email caath79@gmail.com screen z tą piękną liczbą otrzyma ode mnie upominek. 
Wysyłam tym razem tylko na terenie Polski.
Czytaj dalej...

989. Niedziela z hafciarskim alfabetem - C

Skoro niedziela to hafciarski alfabet. Dziś litera C. 


Z czym mi się kojarzy?

Coricamo - polska firma oferująca wzory oraz artykuły do rękodzieła. W ciągu kilkunastu lat zmieniali kilka razy nazwy swoich czasopism. Dziś na rynku ukazują się dwa czasopisma sygnowane przez tę firmę - "Igraszki z igłą" oraz "Igłą malowane". Nie ukrywam firma rozwijająca się i poprawiająca jakość wzorów - jak spojrzę na ich dawne projekty - rozpikselowane, dziwne wzory z okazji komunii i chrzcin, nadal namiętnie wyszywane przez niektóre hafciarki to mnie mierzi...
Kilka razy współpracowałam z tą firmą i lubiłam robić u nich zakupy, jednak po tym, jak mnie potraktowali podczas ostatniego testowania mam kaca i omijam ich z daleka... Może kiedyś mi przejdzie...



Celinki - nazwa poduszeczek szytych dla chorych dzieci i nie tylko, których znakiem rozpoznawczym są hafty. Nazwa pochodzi od inicjatorki akcji Celiny, którą miałam zaszczyt poznać osobiście - fantastyczna osoba. Wykonałam już trochę haftów celinkowych - część poleciała do dziewczyn szyjących, część zbieram by wysłać w większej paczce.

Candy - blogowa rozdawjka. Uwielbiam i tylko koszty wysyłek ograniczają mnie w kwestii organizacyjnej. W ciągu roku pojawia się na moim blogu ich kilka. Najbliższa będzie już za jakiś czas - uważni czytelnicy mogą się domyślić z jakiej okazji.


Czas - towar deficytowy u każdej osoby zajmującej się rękodziełem... Wyszywanie zajmuje bardzo dużo czasu, trzeba mozolnie stawiać krzyżyk do krzyżyka i czasami po wielu dziesiątkach dni dopiero widać efekt... Często słyszę pytanie - kiedy ja to wszystko robię i jak godzę z pracą zawodową - nota bene bardzo absorbującą w przygotowania do lekcji, papiery itp. Odpowiedzi czasami pojawiały się w moich postach - praca wychowawcy w bursie to także dyżury nocne i kiedy wychowankowie smacznie śpią ja sobie dłubię. Dzięki temu powstaje tyle haftów.
Zresztą znając siebie nawet bez dyżurów nocnych wyszywałabym, bo nie umiem bez tego funkcjonować. 


Ciekawe, jakie skojarzenia będą miały uczestniczki zabawy. Linkujemy tym razem u Hani.
Czytaj dalej...

988. Drzewko z magnoliami odsłona 3

Musiałam odpocząć od haftów wielkanocnych - testuję między innymi nowe wzory Hobberii, które pokażę w przyszłym tygodniu. 
Posiedziałam więc troszkę nad drzewkiem z magnoliami. 
Nawet sporo przybyło w porównaniu z poprzednią odsłoną. 
Fajnie się wyszywa ten wzór, szczególnie, że kolory się pięknie układają. 



 
 
Czytaj dalej...

987. Sal wielkanocny odsłona 5

W tak zwanym międzyczasie - między jednymi papierami a drugimi - udało mi się wyhaftować kolejny wzorek z salu wielkanocnego. 
Tym razem kicaj z koszyczkiem z pisankami. 
Przyznam się szczerze, że kontury robiłam po swojemu, szczególnie te w kwiatkach,  ale chyba dobrze wyglądają.


 
Czytaj dalej...

986. Imieniny miesiąca odsłona 3

Haft z imieninową babeczką powstał już dawno, ale jakoś nie miałam weny, żeby zrobić kartkę. 
Dziś się zmobilizowałam i w końcu powstała. 
Nie jest idealna i nie jestem z niej do końca zadowolona, ale dziś nic lepszego nie potrafiłam wymyślić...



 
Czytaj dalej...

985. Niedziela z hafciarskim alfabetem - B

No i pora na kolejną odsłonę hafciarskiego alfabetu. Dziś w roli głównej litera:


Co mi się z tą literką kojarzy:

Blog - moje miejsce w sieci.. zapiski Katarzyny zakręconej na punkcie krzyżyków... czasami zastanawiam się, w jakim punkcie byłby mój warsztat hafciarski, gdyby nie decyzja o założeniu bloga i podglądanie innych - mega zdolnych hafciarek.. Blog istnieje ponad cztery lata a ja ciągle nie mam go dość i ciągle czuję niedosyt, że mógłby być jeszcze lepszy, mieć więcej czytelników i wyświetleń...

Bobinka, czyli tekturka do przechowywania muliny... W początkach mojej hafciarskiej przygody, a właściwie przez cały okres przed założeniem bloga i wejściem w wirtualny świat hafciarek nie miałam pojęcia o istnieniu bobinek i pudelek na muliny... Muliny miałam w woreczkach w pudle, w którym był wieczny bałagan a przygotowanie nitek do jakiejkolwiek pracy było wielkim wyzwaniem. Dziś nawet muliny z zestawów nawijam na bobinki, czasami wycinane własnoręcznie ale najczęściej kupowane w pasmanteriach... Używam tekturowych, ale ciągnie mnie do plastikowych, ale jak sobie pomyślę o przewijaniu dwóch palet muliny to mi się skutecznie odechciewa...

Backstitch - moja hafciarska zmora - nie cierpię ich robić, ale wzory z nimi kuszą mnie strasznie i nie odmawiam sobie ich.. Wybieram jednak najczęściej te, które mają kontury prowadzone po liniach... Ostatni sal wielkanocny ma kontury strasznie udziwnione i dał mi w tej materii ostro popalić i teraz muszę zrobić coś bez konturów...

Ciekawe, jakie skojarzenia będą miały uczestniczki naszej zabawy. Dziś linkowanie u mnie.
Czytaj dalej...
krzyżykowe szaleństwo © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka