Cytat


Pasja - podmuch szczęścia pozwalający się uwolnić ze stalowego uścisku szarej, ponurej codzienności.

O mnie

Moje zdjęcie
Hafciarka zołza - na dodatek wredna, bezkompromisowo tępiąca hafciarskie badziewie i wiedząca czego chce.. zakręcona na punkcie krzyżyków od dawien dawna, cierpiąca na hafciarskie ADHD - ciągle ją nosi i nie potrafi usiedzieć przy jednym projekcie dłużej niż tydzień, stawiająca krzyżyki w tempie, którego mistrz Formuły 1 by się nie powstydził - szczególnie w czasie urlopu, podobno to wszystko dzięki turboigle... kiedy ktoś jej nadepnie na odcisk bierze miotłę, na której na co dzień lata, i goni delikwenta, gdzie pieprz rośnie...

535. Od zakładki do książki sal u Hafciarki etap II

Rzutem na taśmę skończyłam zakładki z drugiego etapu salu u Hafciarki. Zwyczajnie brakuje mi ostatnio weny na krzyżyki, Chyba dopadło mnie zmęczenie materiału, bo jak kiedyś stawiałam kilkanaście tysięcy krzyżyków tygodniowo to teraz nie mogę się zmobilizować. Jakieś przesilenie czy inny urok... Mam nadzieję, że szybko minie, bo UFOK-i tęsknie na mnie spoglądają a i nowe hafty kuszą - właśnie upatrzyłam sobie fantastyczne serce. Jak znacie sposób na znalezienie mojej weny to poproszę o receptę...
Dobra, ale nie o tym miało być tylko o zakładkach. W drugim etapie Adrianna zaproponowała dwa zupełnie różne od siebie, ale fajne tematy: motyle i ornamenty. Jeśli chodzi o motyle to zdecydowałam się na wzór, który już kiedyś robiłam. Z kolei w kwestii ornamentów wyhaftowałam wzór, który zawsze mi się podobał a jest elementem serii kilku wzorów. Może kiedyś zrobię resztę. 




17 komentarzy :

  1. Śliczne zakładki. Także brakuje mi ostatnio weny do haftu. Oby nam powróciła. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Zakladki slicznie wyszly. Ta z motylkiem jest cudna!!! Taki stan zmeczenia przechodzi. Oby Ci wena wrocila :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne zakładki a co do weny to może masz tak jak u mnie po prostu wyczerpanie po tylu zamówieniach :) Niebawem wena wróci :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba obydwie zakładki podobają mi się równo. Bardzo delikatne i urocze!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zakładki, śliczne wzory i wykonanie, cieszą oko!

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudne zakładki, ta z motylem skradła mi serce :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudeńka zrobiłaś. Dodałam do galerii SAL-u: http://hafciarkablog.blogspot.com/p/sal-zakadki-galeria.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi szczególnie przypadła do gustu ta z motylem ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Obie zakładki piękne ale motylek nr 1.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zakładki prześliczne. Co do weny to ci raczej nie pomogę, bo moja wena wręcz nie chce mnie opuścić... Mogę jedynie powiedzieć - przeczekaj, czasem to dobrze robi ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Brak weny to chyba jakaś epidemia... ja też ostatnio nie mogę się zabrać za igłę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zakładki przepiękne:), czasami trzeba odpocząć i naładować akumulatory, organizm dał Ci znać, że teraz czas na relaks, akurat pora roku temu sprzyja:). Pozdrawiam o poranku:). Małgosia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wena wróci sama :) Chwila oddechu i Tobie i Jej się należy. Ale wróci :)
    A obie zakładki śliczne, ale ten motyl to mnie zauroczył :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.
Pozostawiony ślad odwiedzin jest dla mnie największą satysfakcją z prowadzenia bloga
Komentarze anonimowe oraz obraźliwe nie będą publikowane

krzyżykowe szaleństwo © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka