Ufff wreszcie zmordowałam tego UFOK-a.
Zaczęłam go wyszywać w 2014 roku, więc wieki temu. Długo musiał poczekać na swoją kolej. I choć nowe hafty kuszą, w tym piękny gwiazdkowy zestaw, powiedziałam sobie, że muszę najpierw je skończyć. I udało się w święta, kiedy na spokojnie wieczorem mogłam usiąść do wyszywania. Jeszcze nie mam pomysłu na zagospodarowanie, ale cieszę się, że już są gotowe.
Zaczęłam go wyszywać w 2014 roku, więc wieki temu. Długo musiał poczekać na swoją kolej. I choć nowe hafty kuszą, w tym piękny gwiazdkowy zestaw, powiedziałam sobie, że muszę najpierw je skończyć. I udało się w święta, kiedy na spokojnie wieczorem mogłam usiąść do wyszywania. Jeszcze nie mam pomysłu na zagospodarowanie, ale cieszę się, że już są gotowe.
Lecę do wyszywania Madonny - też chcę ją skończyć w starym roku a już niewiele brakuje.


























przez
Blokotka