Strasznie długo mnie tutaj nie było i blog to już powoli pajęczyną zarastał.
Jednak nie oznacza to, że nic nie robię, wręcz przeciwnie - wyszywam namiętnie i mój dziennik blogowy bije wielkie rekordy krzyżyków.
Wszystkie prace, nad którymi pracuję związane są z prośbami moich znajomych i w tej chwili mają one status tajne przez poufne.
Mam jednak nadzieję, że w maju zobaczycie te prace w pełnej krasie.
Tymczasem udało mi się postawić brakujące w miedzianych nożyczkach kontury i nawet go oprawiłam.
Tym sposobem pierwszy UFOK z mojej długiej tegorocznej listy poleciał w kosmos.
Wyszywałam go na żółtej kanwie 16 ct i strasznie trudno było mi oddać właściwy kolor na zdjęciach.














przez
Blokotka