Kolejnym wyzwaniem w mojej babskiej zabawie była sukienka.
W mojej interpretacji jest ona delikatna, dziewczęca. Oprawa tradycyjna z delikatnym kwiatowym papierem.
Kolejnym wyzwaniem w mojej babskiej zabawie była sukienka.
W mojej interpretacji jest ona delikatna, dziewczęca. Oprawa tradycyjna z delikatnym kwiatowym papierem.
Powoli, aczkolwiek w ostatnim czasie dość systematycznie dłubię mojego kolosa. Efektem jest kolejny, całkiem spory fragment. Na chwilę obecną mam nieco ponad 91 procent całości.
Tak wygląda moja latarnia
A tak prezentowała się w sierpniu
No i dla przypomnienia symulacja gotowego obrazu
Wrzesień już prawie za nami więc pora pokazać kolejną kartkę w zabawie Choinka 2020 u Xgalaktyki. Ponownie sięgnęłam po francuski wzorek i tym razem powstała kartka z małym, świątecznym ptaszkiem.
Ps. Ogłoszenie dla uczestniczek wymianki - adresy poszły. Jeśli ktoś nie dostał emaila to proszę o kontrakt
Wczoraj pokazałam cudowności, które przyleciały do mnie od Hani. Teraz pora pokazać, co ja włożyłam do paczuszki. Przede wszystkim były to kartoniki do kartek, od których właściwie rozpoczęła się nasza "akcja" wymiankowa. Oprócz tego kilka tkanin do haftu, nitki, wykrojnik do napisów, bazy do kartek oraz magnes i kartka. Wzór na kartkę od samego początku był przeznczony dla Hani - wiem, że kocha niebieski kolor a niezapominajki to przecież symbol przyjaźni.
Przeglądając stare gazety wpadł w moje ręce sampler ze świątecznymi muffinkami. A ponieważ tradycji powinno stać się zadość zapraszam na:
Tym razem proponuję wspólne wyszywanie muffinek projektu Marii Diaz z gazety Cross Stitcher (numer z listopada 2018 roku - podaję dla prenumeratorów). Pewnie wiele osób posiada te wzory..
Jeśli ktoś miałby ochotę się przyłączyć do zabawy to zapraszam. Tym razem jednak trochę zmieniam zasady i na start udostępnię numery muliny i pierwszy schemat. Osoby zainteresowane piszą do mnie emaila na adres: caath79@gmail.com
Aby otrzymać kolejne trzeba będzie wysłać do mnie zdjęcie ukończonej babeczki. W sumie jest ich 9 plus napisy, które mogą być bonusem dla osób wyszywających wzór w całości.
Nie wyznaczam konkretnych terminów, ale fajnie gdyby wszystkie zostały ukończone do świąt. Wtedy ukaże się post zbiorczy, pod którym poproszę o podlinkowanie ukończonych babeczek, bo jakąś małą nagrodę dla uczestników przewiduję...
Dane techniczne: cały wzór ma 120 na 180 krzyżyków a pojedyncza babeczka mniej więcej około 40 na 60 (jedna jest większa - ponad 60). Wzory będą w formie pdf, xsd oraz jpg.
Kompletnie zapomniałam, że zapisywałam się na tę zabawę właśnie u Hani. Ona jednak jest doskonale zorganizowana i wszystko ma pozapisywane - co komu i kiedy... Tym sposobem mogłam dziś cieszyć się przesyłką z UK (właściwie dwoma, ale o tej drugiej w osobnym poście).
Same cuda do mnie przyleciały - cudne biscornu, piękna kartka i przydasie. Haniu bardzo Ci dziękuję za ten prezent. (Na fotkę nie załapał się batonik - pożarty od ręki)
I tradycyjnie ogłaszam kontynuację zabawy - zapraszam dwie osoby, do których w ciągu roku polecą upominki i które są zobowiązane do jej kontynuowania.
Na podaj dalej zapisały się:
1.
2.
Ps. Dzięki tej przesyłce uświadomiłam sobie, że mam do wysłania dwie paczuszki do 5 października. Pewnie będzie małe opóźnienie, ale działam..
Powoli kończą mi się takie małe wzorki na kartki wielkanocne.
Będę musiała wymyślić coś na kolejne odsłony zabawy u The Primitive Moon, ale jak Scarlett O'Hara pomyślę o tym jutro.
Dziś pora na kolejną wielkanocną kartkę - tym razem koszyczek z jajkami. Już kiedyś go wyszywałam, ale wtedy kartki wyglądały inaczej.
Ten wzór otrzymałam do testowania jeszcze w wakacje, ale najpierw nie mogłam się za niego jakoś zabrać (dziwnie wyszywać choinki w sierpniu) a potem zwyczajnie brakowało czasu na cokolwiek - uroki początku roku... W końcu jednak powiedziałam sobie, że muszę, bo to straszny obciach tak długo zwlekać... Zmobilizowałam się i w weekend skończyłam wyszywać. Nie bardzo wiedziałam, jak je oprawić. Ostatecznie wykorzystałam kupione już jakiś czas temu koronkowe ramki. Napis jak na mnie nietypowo, bo naklejony na ramkę. Już tak zrobiłam kiedyś ze śnieżnymi kulami....
Ps. Wrzesień i nosi mnie na sal bożonarodzeniowy... Ciekawe czy gdzieś ktoś coś organizuje...
Za miesiąc (bez jednego dnia - skleroza nie boli, bo post miał być wczoraj) mój blog skończy siedem lat. Szmat czasu. Na podsumowanie przyjdzie pora a tymczasem zapraszam na:
Zasady:
1. Do zabawy zapraszam osoby prowadzące blogi, strony na fb lub Instragramie.
2. Zapisy się pod tym postem do 9 października do północy.
3. W komentarzu proszę o napisanie dlaczego zaglądacie na Krzyżykowe szaleństwo i co ewentualnie najchętniej byście przygarnęli - nie obiecuję, że spełnię każdą prośbę (zestawu nici do Haeda nie zafunduję, ale postaram się uwzględnić Wasze prośby).
4. Będzie mi miło jeśli banerek zabawy pojawi się na Waszym blogu lub stronie.
5. Zwycięzcę ogłoszę w dniu urodzin bloga - 10 października.
Oj to było coś idealnego dla mnie, ponieważ jestem mega kawoszem...
Piję dużo kawy i to mocnej, czarnej, bez żadnych dodatków...
Jak na kawosza przystało w wyzwaniu u Hani stworzyłam kartkę z kawą esspresso.
Dobrałam do niej kwiatowy papier i dzięki temu lekko złamałam konwencję...
Za oknem szaro, buro i ponuro... Czuć już jesień, choć do tej kalendarzowej trochę jeszcze pozostało... Jesienna pogoda nie nastraja optymistycznie więc potrzebny jest poprawiacz humoru... Zdecydowanie poprawiaczem jest miłe słowo a miłe słowo na własnoręcznie wykonanej kartce będzie podwójnym poprawiaczem. A jeśli do tego dorzucimy coś słodkiego to już będzie pełnia szczęścia...
Dlatego też zapraszam na jesienną wymiankę karteczkową.
Zasady:
1. Do zabawy zapraszam osoby prowadzące blogi, strony na fb
lub instragramie.
2. Zapisujemy się pod tym postem do pierwszego dnia kalendarzowej
jesieni, czyli 23 września, jednocześnie
wysyłając na mój adres email caath79@gmail.com swój adres korespondencyjny.
Dopiero dopełnienie tych formalności pozwoli na wpisanie na listę uczestników
zabawy. Zastrzegam sobie prawo odmowy zapisania do zabawy, jeśli osoba zawiodła w innej zabawie, aczkolwiek chyba mi się to do tej pory nie zdarzyło...
3. Po 23 września do każdej uczestniczki poleci email z
informacją do kogo wysyła kartkę.
4. Po wysłaniu kartki proszę o informację o tym fakcie ze
zdjęciem wysłanej kartki. Wskazane jest wysłanie przesyłką rejestrowaną, ale
nie jest to warunek konieczny – niestety wtedy nie możemy śledzić drogi naszej
kartki, aczkolwiek wiem, że wysyłanie za granicę jest drogie, dlatego też
nikogo nie zmuszam…
5. O informację proszę także po otrzymaniu kartki, tak bym
mogła to odnotować na liście.
6. Kartki powinny być zrobione własnoręcznie – fajnie gdyby
był na nich element haftowany. Ważne, żeby znalazło się na niej coś związanego
z jesienią. W środku zaś wpisujemy jakieś fajne życzenia – niech obdarowanej
zrobi się ciepło na sercu… Do kartki dokładamy coś słodkiego – najlepiej jakąś
fajną czekoladę (wtedy wszyscy uczestnicy otrzymają podobne przesyłki – trochę dziwnie
byłoby, gdyby ktoś wysłał czekoladę a dostał cukierka…)
7. Upominki wysyłamy tak, by dotarły do 10 października (dla
mojego blogowania to ważna data – wkrótce ujawnię dlaczego). Otrzymanymi przesyłkami chwalimy się
najwcześniej w tym dniu. Można oczywiście podziękować nadawcy za przesyłkę,
wysyłając emaila – będzie to miłym akcentem i nadawca nie będzie się niepokoił
czy jego kartka dotarła.
Kartki będą wysyłać:
1.
Katarzyna
2. Tesa57
3. Elunia
4. Sylwia Murzynowska
5. Asia
6. Menia
7. Atramk
8. przystań Miriam
9. Basia (niezabudka)
10. Kress-Ka
11. Malgorzata Zoltek
12. Karolina
Pora na kolejne babskie wyzwanie w zabawie Między nami Kobietami.
We wrześniu proponuję podróż do kobiecej szafy i jako temat wyzwania ogłaszam sukienki.
Od zawsze sukienka to symbol kobiecości, który podkreśla figurę a jednocześnie potrafi wyrazić osobowość właścicielki.
W przeszłości był to ubiór zarówno męski, jak i kobiecy. W starożytności noszono stroje proste a jednocześnie przewiewne i wygodne. Starożytny Egipt kojarzy nam się z drapowaniami. Z kolei w Grecji noszono peplos, czyli duży prostokątny materiał, który wiązano na ramieniu i spinano w pasie. Grecka moda przyjęła się potem w Rzymie.
W średniowieczu suknie miały zakrywać całe ciało, bo jego odsłanianie uważano za grzech. Ówczesne suknie składały się z dwóch kontrastowych w kolorystyce warstw - spodniej - domowej i nieoficjalnej oraz wierzchniej, ubieranej na wielkie wyjścia.
Gotyckie suknie charakteryzowały się lejącymi tkaninami, których zadaniem było oplecenie szczupłej sylwetki, a szerokość rękawów była odzwierciedleniem statusu społecznego.
W renesansie w stroju dominowała czerń i szarości a najważniejszą innowacją w kobiecej modzie były bufki oraz wysoko zabudowane suknie, zakończone kołnierzem. Dodatkowo w sukniach dodawano kryzy, czyli usztywnione koronki zakrywające szyję.
W baroku na pierwszym planie znalazły się pełne kształty. Aby je uwidocznić kobiety stosowały specjalne triki w sukniach. Przesadnie opinano klatkę piersiową, by uzyskać z biustu kształt stożka a stanik sukni usztywniano specjalnymi drewnianymi listewkami.
Kolejne stulecia jeszcze bardziej więziły kobiety w sukniach. Ciasne gorsety oraz specjalne stelaże z wielorybich kości i prętów z metalu miały obwód mierzący nawet 8 metrów.Z pewnością uwydatniały one talię osy, jednak sprawiły trudność przy najprostszych czynnościach takich jak siedzenie w fotelu, toaleta czy zejście po schodach. Modne w tym czasie stały się dekolty - wyjątkowo odważne.
Klasycyzm przynosi uspokojenie, również w sferze mody. Suknie były wykonane z bardziej miękkich materiałów, rzadziej pojawiały się gorsety, a stroje – również w sferze arystokracji – stały się bardziej proste.
W wieku XIX ponownie nastała moda na bufiaste rękawy, ciężkie suknie i falbany. W pasie pojawiła się szeroka wstęga, pojawił się rozkloszowany dół. Podobnie jak w średniowieczu zakrywano dekolty a ideałem kobiecej sylwetki była klepsydra, którą starano się uzyskiwać dzięki długim sukniom z trenami.
Wraz z wiekiem XX pojawiło się znaczne zróżnicowanie w ubiorach. Elegancja kojarzyła się z minimalizmem a w Europie zaczęły pojawiać się suknie o długości tuż za kolano pokazujące kobiece łydki.
W sukniach wieczorowych pojawiały się odkryte plecy i dekolty, a wymarzoną sylwetką była ta o kształcie litery Y lub X.
Po II wojnie światowej moda znacznie ewluowała. Właściwie każda dekada przynosiła modę na trochę inne sukienki - na przemian pojawiały się długie i krótkie a w latach 70. królowała moda na minisukienki.
Już jestem ciekawa, co w tym temacie wymyślą uczestniczki zabawy - pamiętajmy, że tematem jest sukienka i to ona ma dominować w naszej pracy.
Linkujemy do 2 października do północy.
You are invited to the Inlinkz link party!
Click here to enter
przez
Blokotka