Cytat


Pasja - podmuch szczęścia pozwalający się uwolnić ze stalowego uścisku szarej, ponurej codzienności.

O mnie

Moje zdjęcie
Hafciarka zołza - na dodatek wredna, bezkompromisowo tępiąca hafciarskie badziewie i wiedząca czego chce.. zakręcona na punkcie krzyżyków od dawien dawna, cierpiąca na hafciarskie ADHD - ciągle ją nosi i nie potrafi usiedzieć przy jednym projekcie dłużej niż tydzień, stawiająca krzyżyki w tempie, którego mistrz Formuły 1 by się nie powstydził - szczególnie w czasie urlopu, podobno to wszystko dzięki turboigle... kiedy ktoś jej nadepnie na odcisk bierze miotłę, na której na co dzień lata, i goni delikwenta, gdzie pieprz rośnie...

98. Kolorowe bratki w nowej odsłonie

Tak, jak Wam wczoraj pisałam ramka do bratków miała być inna. I już jest. Ta ciemniejsza stanowczo lepiej do nich pasuje.


uważni czytelnicy zapewne zauważyli coś nowego na pasku bocznym... taki nowy projekt - mój i moich kochanych Wiedźm tak jak ja zakręconych na punkcie krzyżyków..
Czytaj dalej...

97. Kartka ślubna

W sumie to wyhaftowana na początku tygodnia, ale dopiero teraz doczekała się wykończenia. Powstała na zamówienie mojej mamy - w końcu haftuję to znajomych będziemy obdarowywać kartkami w moim wykonaniu. Chyba a propos tego będę musiała popełnić jakiś hurt motywów ślubnych - niech sobie leżą i czekają na okazję.



 i zbliżenie na sam wzorek - jak zwykle backstische zmodyfikowałam wg własnego uznania



Czytaj dalej...

96. Kolorowe bratki


I znowu popełniłam coś na szybko na zamówienie koleżanki. Tym razem poprosiła o bratki... Długo szukałyśmy wzoru, ale udało się. Wzór pochodzi z "Igła malowane". Nota bene dzis pojawił się nowy numer i nie ukrywam kilka wzorów mnie urzekło. Tylko kiedy znaleźć na to czas....
Bratki wyszyte w sumie w dwa dni, co przy moim zabieganiu i pisaniu różnych projektów służbowych jest dla mnie wyczynem niesamowitym. Ale czego się nie robi dla bliskich osób :) 
Oto nowy obrazek, Kolory wyszły jakieś ciemne... ramka bedzie inna ale tak na szybko oprawiłyśmy w taką, jaka była na stanie...


 I kilka zbliżeń.




Czytaj dalej...

95. Sal księżycowy odsłona 2

Wczoraj skończyłam mój tajny projekt i wzięłam na warsztat księżyc z mojego salu. Niestety zabrakło mi muliny więc niewiele przybyło od ostatniej prezentacji. Trudno poleży i poczeka, aż pójdę na hafciarskie zakupy.


Czytaj dalej...

94. Kolejne wyróżnienie

Fajnie rozpoczął się maj w moim blogowym świecie - najpierw wyróżnienie od Nati a teraz drugie od Zadzierganej Owieczki. 


Bardzo ale to bardzo Ci Owieczko dziękuję, tym bardziej, że wiem, że jesteś moją wierną czytelniczką. 

Zadziergana Owieczka  zrezygnowała z pytań, ale ja do nich wrócę.

Tak więc moje pytania dla nominowanych (I przy okazji moje odpowiedzi):

1. Jeśli nie krzyżyki to co? - To by mnie w blogosferze nie było, bo krzyżyki to moja miłość
2. Ulubiony motyw w robótkach? - Kwiaty wszelkiego rodzaju
3. Kawa czy herbata? - Kawa. Dzień bez kawy dniem straconym...
4. Najważniejsze zdanie w Twoim życiu? - To, co robimy dla innych jest tym, co warto robić
5. Praca, z której jesteś dumna?  - Martwa natura z różami i Matka Boska Częstochowska - największe do tej pory.


A nominuję do tego wyróżnienia 5 blogów, bo 5 pytań:

  1. Poplątana
  2. Sajowe hafciarstwo 
  3. Laboratorium Handmade Agnieszki
  4. Świat Promyka haftem malowany
  5. Iventi Atelier


Czytaj dalej...

93. Sal koktajlowy - Martini

Tak jak obiecywałam jestem dziś drugi raz. 
W salu koktajlowym przyszła pora na ulubionego drinka Jamesa Bonda - Martini. Pamiętacie - wstrząśnięte nie mieszane :) 
Wyszywało mi się go bardzo przyjemnie tym bardziej, że tym razem backstitche były prostsze niż w poprzednich - bo prowadzone w większości po kratkach...

Tym razem tak się rozpędziłam, że nie zrobiłam zdjęć w trakcie powstawania haftu, pokazuję więc efekt końcowy.


i tutaj moje wszystkie gotowe drinki razem



Czytaj dalej...

92. Wyróżnienie

Nie ukrywam zawsze mnie intrygowały wyróżnienia na różnych blogach. Jako nowicjuszka w blogosferze zastanawiałam się, jak można takowe otrzymać. 
Jakież było moje zaskoczenie, kiedy otrzymałam nominację Libster Award od Nati prowadzącej przepięknego bloga Poplątana. Nati bardzo Ci dziękuję :) 
A wyróżnienie wygląda tak:



Zaintrygowana napisałam do Niej z prośbą o łopatologiczne wyjaśnienie, w czym rzecz i jakie w związku z tym faktem czekają mnie obowiązki, bo wyróżnienia moim zdaniem obligują do czegoś. Okazuje się, że nominacja Libster Award przyznawana jest blogom o mniejszej liczbie obserwatorów (do 100), by te blogi rozpowszechniać, a otrzymuje się ją od innego blogera w uznaniu tego co się robi. 
Według zasad należy odpowiedzieć na 11 pytań zadanych przez osobę nominującą, ale Nati z tego punktu zrezygnowała.
Ponieważ wyróżnienie to jest takim łańcuszkiem teraz moja kolej do przyznania nominacji. A więc po namysłach (no tak 10 nominacji to stanowczo dla mnie zbyt mało, bo jest tyle interesujących blogów) postanowiłam nominować do tego wyróżnienia następujące blogi:



Teraz lecę powiadomić Dziewczyny o mojej nominacji (żeby przypadkiem nie przegapiły) a Was pozdrawiam serdecznie (pewnie jeszcze dziś coś wam pokażę bo cosik tam jest na finiszu)
Czytaj dalej...

91. Sal księżycowy odsłona 1

Na dworze zimo i mokro, więc człowiek siedzi w domu i wyszywa... Wczoraj wieczorem postawiłam kilka pierwszych krzyżyków w moim księżycu a dziś dołożyłam kolejne... Pewnie byłoby więcej gdyby nie pomyłki - ten rodzaj haftu wymaga mega skupienia bo wystarczy przesunąć się o jeden krzyżyk a z ślicznych zawijasów tworzą się okropne krzywizny.

Zdecydowałam, że zachowam oryginalną kolorystykę projektantki i mój księżyc będzie turkusowo - granatowy. Kanwa biała 16 ct - przy rosecie i tajnym projekcie wyszywanym na 18 ct chce, aby moje oczy łapały trochę oddechu....


Dziś zrobiłam już tyle - niestety pogoda za oknem nie ułatwia zdjęć


i zbliżenie na kolor


Czytaj dalej...

90. Sal "ROSETTA" - odsłona 2

Dziś jest szczególny dzień dla wielu hafciarek, ponieważ jednocześnie startuje wiele zabaw salowych, w tym mój SAL KSIĘŻYCOWY. 
Ja dopiero poczyniłam do niego przygotowania i wybrałam mulinę, więc dziś nic nie pokażę.
Pokażę za to moje postępy w salu "ROSETTA" u Agnieszki. Organizatorka zaproponowała jako datę rozpoczęcia właśnie dzisiejszy dzień, ale ostatecznie uległa namowom wielu dziewczyn z fb i pozwoliła na wcześniejsze pokazanie efektów. Już raz Wam pokazywałam co nieco, a dziś z dumą prezentuję prawie połowę ramki. Pewnie byłoby więcej, ale wczoraj okazało się, że pomyliłam się w jednym miejscu i sporo musiałam wypruwać, czego bardzo nie lubię. 
Teraz ten haftcik będzie odpoczywał a ja zabieram się za pewien tajny projekt :) 


Czytaj dalej...

89. Kolorowy żółwik i prezent

Dziś pokazuję Wam kolorowego żółwia, którego zrobiłam dla koleżanki - ma być prezentem dla przedszkolaków na zakończenie jej praktyk. Jest słodki prawda? 



No i muszę się Wam pochwalić prezentem. Jakiś czas temu napisała do mnie Teresa z prośbą o wzory jaj salowych a ponieważ nie prowadzi bloga to trudno było jej je zdobyć. Ja nie widziałam żadnych przeciwwskazań, żeby te wzorki wysłać.Potem poszły kolejne e- maile i tak zrodziła się nasza korespondencja. Od słowa do słowa zdradziłam się, że marzą mi się słoneczniki van Gogha, ale nie mam dobrego wzoru. Przed świętami Teresa poprosiła mnie o adres, ponieważ specjalnie dla mnie zakupiła ten wzór w Coricamo. Dziś go od niej otrzymałam. Dołożyła jeszcze wzór kwiatów. Uradowała mnie tym gestem bardzo mocno, tym bardziej, że dziś świętuję imieniny i jej list był super prezentem imieninowym. Teresko z pewnoscią czytasz ten post, bo wiem, że do mnie zaglądasz - jeszcze raz bardzo, ale to bardzo dziękuję za tak miły gest.

Sami zobaczcie, jakie ładne oba wzory 




Czytaj dalej...

88. Kartki komunijne

Jak już Wam pisałam mam sporo pracy w związku z sezonem komunijnym. Tym razem powstały kartki. Wymyśliłam sobie prosty wzór haftowany złotą nitką więc sięgnęłam po mulinę metalizowaną. Kiedyś kupiłam taką, nawet już nie pamiętam gdzie. W każdym razie na pewno nie jest to żadna firmówka. O dziwo składa się nie z 6 nitek, jak tradycyjna tylko z 10 cieniutkich. Troszkę obawiałam się tej muliny, ponieważ sporo naczytałam się komentarzy dziewczyn, które na nią psioczyły. Faktycznie wyszywa się trudniej, bo jest sztywna i trzeba brać mniejsze kawałki, ale ogólnie nie jest tak źle, jak się spodziewałam. A hafciki były tego warte.
Powstała też jedna kratka kolorowa - chyba jako odskocznia od tej muliny metalizowanej. 
Zdjęcia są fatalne - nie wiem dlaczego, chyba aparat dogorywa.







Czytaj dalej...

87. Candy z Coricamo - prezent

W niedzielę wielkanocną wylosowałam zwycięzcę mojego pierwszego candy, do którego nagrodę - niespodziankę ufundowała firma Coricamo. Została nią Zadziergana Owieczka. W ubiegłym tygodniu zapakowałam prezent od Coricamo, dorzuciłam co nieco od siebie i poleciało do zwyciężczyni. Dziś otrzymałam e- maila, że przesyłka dotarła, więc mogę Wam pokazać, co to było. 

Pani Joanna z Coricamo wybrała śliczny zestaw do haftu i dołożyła arkusz kanwy. 



ja dorzuciłam co nieco i ostatecznie poleciała taka paczuszka 
 
 
 
Wiem z dobrego źródła, że prezent się spodobał. Jeszcze raz serdecznie gratuluję i przy okazji dziękuję Coricamo za ufundowanie nagrody. Mam nadzieję, że uda mi się wynegocjować jeszcze nie raz jakieś cukierasy od tej firmy. :) 
 
Aha zapomniałabym - Coricamo organizuje konkurs na Najbardziej Twórczo Zakręcony Blog. Zgłosiłam się choć wiem, że zbyt wielkich szans nie mam, bo są mój blog przy innych jest tyci tyci... Ale może jednak... 


Czytaj dalej...

86. Kolejne pamiątki komunijne

Zaczynam się zastanawiać, ile jeszcze przyjdzie mi zrobić obrazków komunijnych... Właśnie powstały następne - tym razem na zamówienie mamy, która stwierdziła, że po co kupować pamiątki komunijne, skoro ja mogę sama takowe zrobić. No i rada nie rada złapałam za igłę choć plany weekendowe miałam troszkę inne (salowa roseta mnie wzywała).
Żeby te wzory zmieścić na kartce, która i tak będzie większa, niż te, które zazwyczaj robię, musiałam sięgnąć po kanwę 18 ct... Nie ukrywam namordowałam się z nią stokrotnie zwłaszcza przy robieniu backstischów...



Czytaj dalej...

85. Pamiątka komunijna nr 2

Kolejna pamiątka skończona i nawet już powędrowała do adresatki... Tym razem wybrałam bardzo prosty wzór bez backstitchów. I wreszcie znalazłam fajną czcionkę to wyszywania napisów - prosta, bo prowadzi się ją po kwadracikach, więc wychodzi równo... 
Zdjęcie pod fatalnym kątem, ale nie chciałam żeby mi się światło odbijało...

 
Czytaj dalej...

84. Pamiątka komunijna

Sezon komunijny zbliża się wielkimi krokami. W tym roku mam przy tej okazji trochę pracy - powstają i pamiątki komunijne i kartki.
Dziś pokazuję Wam pierwszą. Nie ma jeszcze ramki, ale już wiem, jaka będzie - prosta i biała. 
Zdjęcie wyszło troszkę ciemne, ale z lampą wychodziło masakrycznie...



Czytaj dalej...
krzyżykowe szaleństwo © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka