Cytat


Pasja - podmuch szczęścia pozwalający się uwolnić ze stalowego uścisku szarej, ponurej codzienności.

O mnie

Moje zdjęcie
Hafciarka zołza - na dodatek wredna, bezkompromisowo tępiąca hafciarskie badziewie i wiedząca czego chce.. zakręcona na punkcie krzyżyków od dawien dawna, cierpiąca na hafciarskie ADHD - ciągle ją nosi i nie potrafi usiedzieć przy jednym projekcie dłużej niż tydzień, stawiająca krzyżyki w tempie, którego mistrz Formuły 1 by się nie powstydził - szczególnie w czasie urlopu, podobno to wszystko dzięki turboigle... kiedy ktoś jej nadepnie na odcisk bierze miotłę, na której na co dzień lata, i goni delikwenta, gdzie pieprz rośnie...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Seaside Sentinel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Seaside Sentinel. Pokaż wszystkie posty

1630. Seaside Sentinel - finał

 Proszę Państwa w końcu jest - skończony mój pierwszy kolos. 

Po prawie trzech latach od reaktywacji - reaktywowałam wyszywanie w styczniu 2018 roku - wczoraj wieczorem postawiłam ostatni 250 350 krzyżyk. 
Nie ukrywam jestem z siebie bardzo dumna, co możecie zobaczyć, bo nie mogłam sobie odmówić zrobienia fotki z tym kolosem... 
Mój kolos to Seaside Sentinel wg projektu Dennisa Lewana zaprojektowany w firmie Haed. 
Nie ukrywam pracy było mnóstwo, ale dzięki Hani, która mnie namówiła na aplikację, praca była przyjemnością. 










Teraz pora na kolejne wyzwania - jedno zacznę realizować po Nowym Roku. 

Czytaj dalej...

1614. Seaside Sentinel - odsłona 41

Troszkę się zawzięłam w tym miesiącu na mojego kolosa, bo tak niewiele już do końca...
Bardzo mocno przy nim posiedziałam i efektem tego jest skończony kolejny fragment.
W tej chwili mam 95,26% całości a do końca pozostało równe 12 tysięcy krzyżyków - mała kropelka w porównaniu do ponad 250 tysięcy, jakie ma cały obraz... 

Pewnie gdyby nie inne zobowiązania, przede wszystkim zawodowe w dwa tygodnie, dobrego wyszywania byłby finał... Po cichutku jednak myślę, że do świąt skończę. 

Tak prezentuje się w tej chwili




A tak było w poprzedniej odsłonie


No i dla przypomnienia całość - wychodzi na to, że jestem na przedostatniej kartce papierowej wersji wzoru 



Czytaj dalej...

1607. Seaside Sentinel - odsłona 40

W końcu udało mi się dobić do końca kolejnego fragmentu mojego kolosa. 

Mam już 93 procent całości. Do końca zostało jakieś 17,5 tysiąca krzyżyków... 

Bardzo chciałabym skończyć go jeszcze w tym roku, ale nie wiem, czy mi się uda, bo zobowiązań zawodowych mam całe mnóstwo... 

Tak się prezentuje w tej chwili



A tak było przy poprzedniej odsłonie


I dla przypomnienia - symulacja gotowego obrazu 



Czytaj dalej...

1584. Seaside Sentinel - odsłona 39

Powoli, aczkolwiek w ostatnim czasie dość systematycznie dłubię mojego kolosa. Efektem jest kolejny, całkiem spory fragment. Na chwilę obecną mam nieco ponad 91 procent całości. 

Tak wygląda moja latarnia




A tak prezentowała się w sierpniu


No i dla przypomnienia symulacja gotowego obrazu



Czytaj dalej...

1564. Seaside Sentinel - odsłona 38

Jednak udało mi się usiąść do kolosa. Efektem jest skończony kolejny fragment. Według licznika mam niewiele ponad 88 procent całości. Do końca brakuje mi równo 30 tysięcy krzyżyków. Niestety plan skończenia do końca wakacji upadł, ale nie zniechęcam się, bo koniec już widać... 

Oto jak prezentuje się mój kolos w tej chwili


A tak było w poprzedniej odsłonie


I dla przypomnienia całość 


Czytaj dalej...

1550. Seaside Sentinel - odsłona 37

Ostatni tydzień poświęciłam prawie w całości na kolosa - małymi kroczkami dłubałam w nim i dziś skończyłam kolejny fragment. Według licznika mam już zrobione 216727 krzyżyków z 253350, co daje 85,5 procent całości. 
Teraz kolos musi powędrować w odstawę, ponieważ wpadło mi testowanie dla Igiełki i muszę się temu poświęcić, ale w sierpniu na pewno znowu coś przybędzie - może nawet więcej niż w lipcu. 



Tak prezentował się kolos w odsłonie czerwcowej - przybyło około 6 tysięcy krzyżyków 


A tak ma wyglądać w całości 


Czytaj dalej...

1528. Seaside Sentinel - odsłona 36

Złapałam się dziś za głowę, kiedy szukając ostatniego posta z moim kolosem musiałam cofnąć się do kwietnia. Normalnie wstyd... 
Co prawda postępy przemycałam w relacjach robotkowegozostanwdomu, ale nie poświęciłam mu oddzielnego posta.
Wszystko dlatego, że postanowiłam pokazywać pewne pełne fragmenty. Wczoraj skończyłam kolejny - mam już "złapany" dół obrazu i teraz widać, jaki on jest wielki... 
Wg licznika mam niecałe 83 procent całości. Do końca zostało niewiele ponad 45 tysięcy... Cicho marzę, że do końca wakacji uporam się z tym haftem. 




I dla przypomnienia tak ma wyglądać całość

Czytaj dalej...

1489. Seaside Sentinel - odsłona 35

Skończyłam kolejny rząd kolosa - normalnie nie mogę w to uwierzyć... Gdyby nie ta cała kwarantanna to nigdy w życiu bym tyle nie zrobiła w ciągu miesiąca.
Według licznika mam zrobione niewiele ponad 80 procent całości. Do końca zostało około 50 tysięcy krzyżyków... 



Dla przypomnienia - tak ma wyglądać całość.

Czytaj dalej...

1465. Seaside Sentinel - odsłona 34

Normalnie nie mogę się oderwać od kolosa.
Mimo, że powinnam zabrać się za kilka innych rzeczy, w tym testowanie dla Igiełki i Hobberii, to kolos jest w tej chwili numerem jeden.
Efekt jest, bo od ostatniej odsłony przybyło całkiem sporo.
W tej chwili mam zrobione 78 procent całości, czyli około 198 000 krzyżyków... 
Zdjęcia jak zwykle byle jakie, ale dzisiejsza pogoda im nie sprzyja...


 I dla przypomnienia - tak wyglądał przy poprzedniej odsłonie


A tak ma wyglądać całość  

Czytaj dalej...

1461. Seaside Sentinel - odsłona 33

Społeczna kwarantanna sprzyja robótkom. Co prawda tak, jak wszyscy nauczyciele pracuję zdalnie, ale i tak mam więcej czasu na wyszywanie. Zaowocowało to skończonym fragmentem kolosa - przekroczyłam granicę 75 procent, czyli mój marcowy plan zrealizowałam.. #robotkowezostanwdomu działa :)
Tak się prezentuje na chwilę obecną mój kolos






A tak wyglądał przy poprzedniej odsłonie

A tak będzie wyglądała całość
 
Czytaj dalej...

1456. Seaside Sentinel - odsłona 32

Miałam trochę przerwy w wyszywaniu kolosa. Wczoraj usiadłam i dokończyłam kolejny fragment. Tym sposobem mam troszkę ponad 74 procent całości. Małym marzeniem jest dobić do końca miesiąca do 75 procent - niby niewiele, ale w perspektywie Wielkanoc i hafty z tym związane, więc nie wiem, czy się uda. 
W tej chwili wygląda tak




A tak wyglądał przy poprzedniej odsłonie

No i rzut oka na wzór
 
Czytaj dalej...
krzyżykowe szaleństwo © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka