Cytat
Pasja - podmuch szczęścia pozwalający się uwolnić ze stalowego uścisku szarej, ponurej codzienności.
O mnie
- Katarzyna
- Hafciarka zołza - na dodatek wredna, bezkompromisowo tępiąca hafciarskie badziewie i wiedząca czego chce.. zakręcona na punkcie krzyżyków od dawien dawna, cierpiąca na hafciarskie ADHD - ciągle ją nosi i nie potrafi usiedzieć przy jednym projekcie dłużej niż tydzień, stawiająca krzyżyki w tempie, którego mistrz Formuły 1 by się nie powstydził - szczególnie w czasie urlopu, podobno to wszystko dzięki turboigle... kiedy ktoś jej nadepnie na odcisk bierze miotłę, na której na co dzień lata, i goni delikwenta, gdzie pieprz rośnie...
1571. Nowy haft na Nowy Rok 2 - Święta Rodzina - odsłona 7
1570. UFOK-owy rok podsumowanie sierpnia
Pora podsumować zmagania z UFOK-ami w sierpniu.
Spodziewałam się trochę lepszego wyniku, ale moje plany urlopowe uległy zmianie z powodu pewnych zobowiązań.. Mimo to udało mi się wysadzić w kosmos sampler z kawami
No i przybyły kolejne krzyżyki w kolosie.
Teraz pora wracać do pracy, no i na wyszywanie na pewno będzie mniej czasu, przynajmniej na poczatku, bo papierów jest całe mnóstwo, ale mam nadzieję, że mimo wszystko trochę podłubię. Żeby się zmobilizować założyłam sobie plik, który nazwałam "Hafciarski dziennik robótkowy", w którym będę zapisywać dzienne liczby krzyżyków. Udostępniłam go na hafciarskiej grupie na fb (Zakręceni na punkcie krzyżyków) i już wiem, że kilka osób będzie liczyło ze mną... A może wyjdzie z tego jakaś fajna zabawa... Zobaczymy...
You are invited to the Inlinkz link party!
Click here to enter1569. Choinka 2020 - odsłona 8
Znowu rzutem na taśmę, choć kartka gotowa od dawna. Po prostu jakoś mi się nie składało napisać posta. A tu miesiąc się kończy i najwyższa pora pokazać sierpniową pracę wykonaną w ramach zabawy Choinka 2020.
Ponownie kartka, tym razem ze świąteczną myszką z prezentami.
1568. Coffe break, czyli kawowy sal z Rudą Mamą - finał
W sumie to ostatnią kawę zrobiłam już w poniedziałek, ale jakoś nie było czasu na pranie i prasowanie.. Wczoraj w końcu powiedziałam sobie, że muszę to ogarnąć, bo miesiąc się kończy i wypada pokazać wysadzonego w kosmos UFOK-a.
Tadam - skończone kawy... Nie pytajcie ile mi zajęły czasu bo na pewno zaczynałam dobre dwa lata temu... sporo się naczekały... Teraz muszę znaleźć fajną ramkę...
Najpierw ostatnia kawa
Teraz pora na kolejne UFOK-i. I tu nie będzie kolorowo, bo mam wzory w papierowej wersji a na dodatek z mega małymi krzyżykami... Ale mam na to pewien szatański pomysł... Zobaczymy czy mi się uda...
1567. Między nami Kobietami - perfumy
Drugim wyzwaniem w mojej babskiej zabawie są perfumy. O ile wybór wzoru był łatwy o tyle zmontowanie kartki już nie - jakoś nic mi nie pasowało i ostatecznie, prawie na ostatnią chwilę, bo przecież miesiąc już się kończy powstała bardzo prosta kartka.
Wzór mi się spodobał od samego początku a pochodzi chyba z TWOCS, ale nie dam sobie głowy uciąć. Jest to seria wzorów perfum, w których wykorzystana została mulina color variations, czyli cieniowana. Nie pamiętam ale chyba jeszcze nic nią nie robiłam. Taki mój debiut. Musiałam bardzo uważać, bo pracując tą muliną trzeba stawiać pojedyncze krzyżyki, tak by kolory się zgadzały i wychodziło ładne cieniowanie. Wiem, że na kilku blogach są instrukcje, jak nią pracować, ale ja zrobiłam to tak, jak czułam... Pewnie w kilku miejscach mogłoby być inaczej, ale i tak efekt mi się podoba...
1566. Coffe break, czyli kawowy sal z Rudą Mamą - odsłona 11
No i jest kolejna kawa na samplerze - tym razem kawa po turecku.
Jest to kawa parzona z małym tygielku i serwowana w małej filiżance.
1565. Coffe break, czyli kawowy sal z Rudą Mamą - odsłona 10
Trochę się zawzięłam, co do tego haftu, bo bardzo chciałabym skończyć go jeszcze w tym miesiącu. Właśnie powstała kolejna - frappe, czyli najpopularniejsza na świecie grecka kawa mrożona, przygotowywana na bazie kawy rozpuszczalne, mleka i lodu.
1564. Seaside Sentinel - odsłona 38
Jednak udało mi się usiąść do kolosa. Efektem jest skończony kolejny fragment. Według licznika mam niewiele ponad 88 procent całości. Do końca brakuje mi równo 30 tysięcy krzyżyków. Niestety plan skończenia do końca wakacji upadł, ale nie zniechęcam się, bo koniec już widać...
Oto jak prezentuje się mój kolos w tej chwili
A tak było w poprzedniej odsłonie
I dla przypomnienia całość
1563. Wielkanoc 2020 - 2021 odsłona 5
Pora na kolejną kartkę w ramach zabawy wielkanocnej na blogu The Primitive Moon.
Tym razem mały wzorek z kurą siedzącą na jajkach i nietypowa na Wielkanoc oprawa w błękicie. Nietypowa bo jakoś te święta kojarzą się z żółtym, zielonym i pomarańczowym kolorem - w tych odcieniach jest większość dekoracji. Ja wykorzystałam papier z niezapominajkami bo zgrał mi się idealnie z kokardą na kurze.
1562. Sal jesienny finał
To już ostatnia odsłona samplera wyszywanego w ramach salu na długie jesienne wieczory i nie tylko. Skończyłam dolny szlaczek. Teraz pozostało zagospodarowanie. Wymyśliłam sobie wieszaczek, tylko jakoś się nie składało go kupić, więc haft musi chwilę poczekać, bo w tej chwili na zakupy się nie wybieram.
Oto gotowy haft.
I zbliżenia na poszczególne elementy.
I galeria prac podlinkowanych pod moimi ostatnimi postępami.
Do końca sierpnia proszę uczestniczki zabawy o linkowanie ukończonych prac, tak bym na początku września mogła zrobić podsumowanie zabawy no i wyłonić jedną osobę, która otrzyma upominek.
You are invited to the Inlinkz link party!
Click here to enter1561. Coffe break, czyli kawowy sal z Rudą Mamą - odsłona 9
1560. Coffe break, czyli kawowy sal z Rudą Mamą - odsłona 8
Życie zweryfikowało trochę moje wakacyjne plany hafciarskie. Zamiast wyszywania kolosa ostatnie dni spędzam na mniej wymagających pracach. Tym sposobem powstała kolejna kawa na samplerze, tym razem americano - kawy na bazie espresso z większą ilością wody.
Do końca pozostały mi jeszcze cztery kawy i mam cichą nadzieję, że w najbliższym czasie się z nimi uporam...
1559. Imieniny miesiąca 8 - kartka z butami
Na kolejny miesiąc zabawy Hania zaproponowała kartkę z butami.
W pierwszej chwili wybrałam inny wzór, ale po rozpoczęciu pracy okazało się, że wyjdzie całkiem spory i mogę mieć kłopot z oprawą - to znaczy u rodziców, bo tutaj nie mam całego warsztatu. Szybko poszukałam coś innego i trafiłam na śliczny wzorek trochę kowbojskiego bucika z kwiatami.
Przy oprawie wykorzystałam papier z motywem deski, bo idealnie zgrał się z kolorem butów.
1558. Kartki ślubne - testowanie dla Igiełki
Jakiś czas temu na grupie testerek Igiełki pojawiła się para młoda - wzór na obrazek. Rzuciłam hasło mniejszej wersji - takiej na kartki. Monika podchwyciła temat i po kilku dniach zapytała czy mam ochotę przetestować (ma się te profity po tylu latach współpracy), zastrzegając, że kontury są wymagające, bo prowadzone wewnątrz krzyżyków. Mimo faktu, że nie lubię takich konturów podjęłam się wyzwania.
Tradycyjnie przy wzorach tej wielkości wzięłam kanwę 18 ct, na której idealnie wyszywa mi się chińskimi zamiennikami. O ile krzyżyki poszły gładko o tyle przy konturach szlak mnie trafiał. No i wtedy przyszło olśnienie - przecież Hania wiele razy mi pisała - do takich konturów idealny len. Dobra spróbuję z tym lnem - pomyślałam sobie i zaczęłam poszukiwania - wiedziałam, że kiedyś kupowałam, ale teraz najlepszy byłby 35 ct - nadal chciałam wyszywać tym chińskim zamiennikiem. Znalazłam kawałek białego, jakiś ecru ale i tak było za mało. No to zakupy - po konsultacji z bardziej doświadczonymi hafciarkami, bo mnie te wszystkie nazwy niewiele mówiły.
Po wyszyciu pierwszej pary na lnie i zrobieniu konturów wiedziałam, że to był strzał w dziesiątkę... I tak oto powstały pary młode, które zawędrowały na kartki.
Ponieważ Monika wspomniała, że będą one oddzielnymi wzorami poeksperymentowałam z oprawami.
Oto efekt
1557. Coffe break, czyli kawowy sal z Rudą Mamą - odsłona 7
Ponownie sięgnęłam po sampler kawowy i efektem jest ukończona siódma kawa - tym razem cappucino... Niezbyt ją lubię, ale od czasu do czasu po nią sięgam...

















































przez
Blokotka