Cytat


Pasja - podmuch szczęścia pozwalający się uwolnić ze stalowego uścisku szarej, ponurej codzienności.

O mnie

Moje zdjęcie
Hafciarka zołza - na dodatek wredna, bezkompromisowo tępiąca hafciarskie badziewie i wiedząca czego chce.. zakręcona na punkcie krzyżyków od dawien dawna, cierpiąca na hafciarskie ADHD - ciągle ją nosi i nie potrafi usiedzieć przy jednym projekcie dłużej niż tydzień, stawiająca krzyżyki w tempie, którego mistrz Formuły 1 by się nie powstydził - szczególnie w czasie urlopu, podobno to wszystko dzięki turboigle... kiedy ktoś jej nadepnie na odcisk bierze miotłę, na której na co dzień lata, i goni delikwenta, gdzie pieprz rośnie...

1212. Śnieżne kule 7

Dziś na szybko, bo muszę coś pilnie do jutra skończyć, więc na rozpisywanie nie mam czasu...
Udało mi się wyhaftować siódmą kulę z mojego salu.
Trzymajcie kciuki żebym do niedzieli zrobiła ostatnią...


Ps. Przepraszam wszystkich, którym nie odpisałam jeszcze na wiadomości dotyczące wymianki, ale zwyczajnie nie mam kiedy na spokojnie do tego usiąść...

6 komentarzy :

  1. Jako uroczy reniferek! Śliczna wyszła ta kula. Trzymam kciuki za ostatnią 😉

    OdpowiedzUsuń
  2. Finiszuj Kasiu, finiszuj. Trzymam kciuki 😀

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak tak.Trzymamy mocno a do niedzieli daleko....

    OdpowiedzUsuń
  4. Hafcik wyszedł pięknie:) w ogóle te kule są prześliczne i cieszę się, że zorganizowałaś motywującą zabawę do ich wyszywania :) trzymam kciuki, by i 8 udało Ci się wyszyć:)

    Ja swój komplet już mam https://zaczarowanypapier.blogspot.com/2018/12/sniezne-kule-czyli-sal-bozonarodzeniowy.html
    Pozdrawiam i życzę zdrowych i spokojnych Świąt!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W święta pewnie dokończysz ostatnią.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.
Pozostawiony ślad odwiedzin jest dla mnie największą satysfakcją z prowadzenia bloga
Komentarze anonimowe oraz obraźliwe nie będą publikowane

krzyżykowe szaleństwo © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka