
Zawsze twierdziłam, że nie mam szczęścia w blogowych rozdawajkach -jakoś niewiele do tej pory udało mi się wylosować.
Dlatego wielkie było moje zdziwienie, kiedy w candy organizowanym przez Magos wylosowałam nagrodę pocieszenia.
Dziś odebrałam z rąk kuriera paczuszkę, w której były same cuda. Już Magdalenie podziękowałam w emailu,