Cytat


Pasja - podmuch szczęścia pozwalający się uwolnić ze stalowego uścisku szarej, ponurej codzienności.

O mnie

Moje zdjęcie
Hafciarka zołza - na dodatek wredna, bezkompromisowo tępiąca hafciarskie badziewie i wiedząca czego chce.. zakręcona na punkcie krzyżyków od dawien dawna, cierpiąca na hafciarskie ADHD - ciągle ją nosi i nie potrafi usiedzieć przy jednym projekcie dłużej niż tydzień, stawiająca krzyżyki w tempie, którego mistrz Formuły 1 by się nie powstydził - szczególnie w czasie urlopu, podobno to wszystko dzięki turboigle... kiedy ktoś jej nadepnie na odcisk bierze miotłę, na której na co dzień lata, i goni delikwenta, gdzie pieprz rośnie...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sal koktajlowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sal koktajlowy. Pokaż wszystkie posty

132. Sal koktajlowy - koniec

Ta dam - skończyłam koktajle. Wczoraj wieczorem wyszyłam napis, potem pranie prasowanie i jest. Przy okazji wyszywania naszła mnie kolejna hafciarska refleksja - wyszywanie 3 nitkami muliny nie widzi mi się, choć jeszcze nie tak dawno nie wyobrażałam sobie inaczej. Tak samo kanwa - kiedyś tylko 14 ct a teraz używam jej coraz rzadziej a króluje 16 ct i czasami z uwagi na oczy 18 ct. Próbowałam na 20 ct, ale to jest porażka - ja tam w ogóle kratek nie widzę.. 

Dobra koniec gadania - oto moje koktajle: 






Kasia S - Co będzie z tego obrazka to jeszcze nie wiem, ale pomysł z torbą jest super. Musze tylko poszczerzyć się do mojej mamy bo ja i maszyna do szycia nie lubimy się zbytnio..
Lidka - po kolei to nawet taki hardcorowiec jak ja by nie da rady, ale na kilka chętnie bym się skusiła. Jak znajdę wzór w komputerze to wyślę Ci na pewno. 

Czytaj dalej...

131. Sal koktajlowy - Pina colada

No i skończyłam ostatniego drinka. Jest to Pina colada - słodki koktajl, który przyrządza się z jasnego rumu, śmietanki kokosowej i soku ananasowego. Drink tradycyjnie podawany jest z lodem i plastrem cytryny oraz ananasa.
Korzenie tego drinka sięgają Puerto Rico, gdzie po raz pierwszy został prawdopodobnie przyrządzony przez Ramona Marrero w latach 50-tych XX wieku i do dziś jest oficjalnie uznawany za oficjalny drink portorykański.

Oto moja wersja tego koktajlu: 
 
 
I wszystkie drinki razem: 
 
 
 
 
Oj strasznie ta kanwa wymiętoszona, ale to skutki haftowania w ręku.
Czytaj dalej...

129. Sal koktajlowy - Manhattan

Dziś już przedostatni drink z salu koktajlowego - klasyk z Nowego Jorku - Manhattan. Przyrządzany jest z whisky lub burbonu, słodkiego wermutu i gorzkiej wódki. Serwuje się go w szklance koktajlowej udekorowany kandyzowaną wisienką wraz z ogonkiem. 
Istnieją dwie wersje powstania napoju. Pierwsza kojarzona jest z rokiem 1874, kiedy Jennie Jerome Churchill wydała przyjęcie w Manhattan Club dla Samuela Tildena, by uczcić jego sukces w wyborach na gubernatora. Druga historia spopularyzowana została przez J. Mariani w „The Dictionary of American Food and Drink". Twierdzi on, że drink sporządzono po raz pierwszy w tym barze ale kilka lat później dla sędziego Truax z Sądu Najwyższego. 
Pierwotnie Manhattan składał się z rye whiskey wlanej do połowy kieliszka szampańskiego z małym dodatkiem syropu cukrowego i bitters, później zastąpiono bitters słodkim wermutem. W okresie prohibicji zaczęto dodawać wytrawny wermut, podając koktajl jako Dry Manhattan. 

Oto Manhattan w mojej wersji. Zdjęcia kiepskie bo robione późno. 



I dotychczasowe drinki razem. Został tylko jeden i wracam - wreszcie do mojego haeda. 




Lidka - szablony do kartek drukuję z worda - wstawiam kształty dopasowując rozmiar i dzięki temu mam je dość równe a napisy są naklejane - na allegro można kupić takie naklejki z różnymi tekstami. 
Anek73 - przepraszam, ale relacji kolonijnej na blogu nie będzie, bo załozyłam sobie, że będzie to blog tylko robótkowy. 

 


Czytaj dalej...

126. Sal koktajlowy - Mojito

Na początek wakacji - przynajmniej dla niektórych, bo ja na swoje jeszcze troszkę poczekam, choć oficjalnie już je mam - przychodzę do Was z kolejnym drinkiem. Tym razem jest to Mojito.
Mojito to koktajl alkoholowy na bazie białego rumu o o orzeźwiającym słodko-kwaśno-miętowym smaku. Jego pierwowzorem jest napój pity przez przez szesnastowiecznego angielskiego korsarza, kapitana Drake’a , który zwykł pijać tafie - alkohol uzyskiwany z trzciny cukrowej, z dodatkiem soku z cytryny i mięty. Prawdziwe mojito pojawiło się, kiedy tafię zastąpił rum, co było spowodowane udoskonaleniem techniki destylacji tego alkoholu.

Tak prezentuje się mojito w wersji krzyżykowej:



A tak wszystkie moje drinki razem. Do końca niewiele a kanwa coraz bardziej wymiętoszona. Ot uroki wyszywania w ręku, bo tamborka ani krosna nie wyznaję.


Czytaj dalej...

122. Sal koktajlowy - Whiskey sour

Zamiast wyszywać tło w kocie salowym, bo 20 czerwca, czyli czas pokazywania kotów, dawno minął, to ja zabrałam się za kolejnego drinka z salu koktajlowego. Tym razem jest to drink o nazwie Whiskey sour. 
Jest to drink składający się z trzech podstawowych składników, whisky, soku z cytryny oraz syropu cukrowego.
Pierwsza wzmianka na temat tego drinka pojawia się w 1870 roku w gazecie codziennej "Waukesha Plaindealer", która publikowana była w Wisconsin.

A tak wygląda Whisky sour w moim wykonaniu:



I sześć moich drinków (coraz bliżej końca)

 
Czytaj dalej...

119. Sal koktajlowy - Bloody Mary

Dziś przychodzę do Was z kolejnym drinkiem z salu koktajlowego. Tym razem to Bloddy Mary, czyli nasza Krwawa Mary. Jest to koktajl przygotowywany najczęściej z wódki, soku pomidorowego i przypraw, który wg jednej z wersji swoją nazwę zawdzięcza brytyjskiej królowej Marii I Tudor, nazywanej "Krwawą Marią". Nazwa jest również związana z kolorem drinka, kojarzącym się z kolorem krwi.

Oto Krwawa Mary w mojej wersji: 



A tak razem z pozostałymi drinkami. Kanwa coraz bardziej wygnieciona, ale tak to jest jak się wyszywa w ręku nie używając ani tamborka, ani krosna..



Czytaj dalej...

114. Sal koktajlowy - Daiquiri

W tę upalną niedzielę - nie wiem jak Wy, ale ja kiepsko znoszę upały - przychodzę z kolejnym drinkiem z salu koktajlowego. Tym razem jest to Daiquiri - ulubiony drink Ernesta Hemingwaya. składa się z białego rumu, syropu cukrowego i soku z limetki. 
Jego nazwa pochodzi podobno z języka zamieszkujących niegdyś Karaiby Indian Taino. 

Oto on w moim wykonaniu w wersji xxx:


 a tutaj z pozostałymi drinkami:



Czytaj dalej...

93. Sal koktajlowy - Martini

Tak jak obiecywałam jestem dziś drugi raz. 
W salu koktajlowym przyszła pora na ulubionego drinka Jamesa Bonda - Martini. Pamiętacie - wstrząśnięte nie mieszane :) 
Wyszywało mi się go bardzo przyjemnie tym bardziej, że tym razem backstitche były prostsze niż w poprzednich - bo prowadzone w większości po kratkach...

Tym razem tak się rozpędziłam, że nie zrobiłam zdjęć w trakcie powstawania haftu, pokazuję więc efekt końcowy.


i tutaj moje wszystkie gotowe drinki razem



Czytaj dalej...

79. Sal koktajlowy - Bellini

Po skończeniu drugiej strony mojego haeda postanowiłam się zrelaksować z salem koktajlowym. I tak oto wczoraj wieczorem powstał kolejny drink - tym razem o nazwie Bellini. Doczytałam, że pochodzi w Wenecji a jest to mieszanka włoskiego wina musującego i purée brzoskwini lub nektaru. Jak zwykle najwięcej zabawy było z backstitchami, ale trudno wzór tego wymaga, więc nie ma co wydziwiać i narzekać, tylko trzeba je robić.

A tak powstawał:


 i gotowy koktajl


 i tutaj już dwa koktajle obok siebie:


Czytaj dalej...

68. Sal koktajlowy - Singapore Sling

Dziś będzie coś relaksującego. Jak już pisałam zapisałam się na sal koktajlowy u Asi B. No i dziś powstał pierwszy drink z tego salu - Singapore Sling. Wyszywało mi się go bardzo przyjemnie, ale jak zwykle cały mój humor popsuły backstitche - nie cierpię ich i nie umiem... Ale niestety w tym wzorze są one niezbędne, więc rada nie rada musiałam je zrobić...

Tak prezentuje się mój pierwszy salowy drink: 



 a tak powstawał: 

                                         tutaj bez obszyć.. 


  a tu brakuje mu napisu...



Czytaj dalej...

61. Sal koktajlowy

Cały czas wyszywam - tym razem pamiątki komunijne. Efekty pokaże Wam wkrótce, ja tylko chociaż wstępnie obrobię pierwszy obrazek. 
Tymczasem zapisałam się na kolejny sal -  tym razem sal koktajlowy u Asi. Chyba zwariowałam, ale  skusił mnie ten słodki wzorek. Zresztą oceńcie sami...



Czytaj dalej...
krzyżykowe szaleństwo © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka