Cytat


Pasja - podmuch szczęścia pozwalający się uwolnić ze stalowego uścisku szarej, ponurej codzienności.

O mnie

Moje zdjęcie
Hafciarka zołza - na dodatek wredna, bezkompromisowo tępiąca hafciarskie badziewie i wiedząca czego chce.. zakręcona na punkcie krzyżyków od dawien dawna, cierpiąca na hafciarskie ADHD - ciągle ją nosi i nie potrafi usiedzieć przy jednym projekcie dłużej niż tydzień, stawiająca krzyżyki w tempie, którego mistrz Formuły 1 by się nie powstydził - szczególnie w czasie urlopu, podobno to wszystko dzięki turboigle... kiedy ktoś jej nadepnie na odcisk bierze miotłę, na której na co dzień lata, i goni delikwenta, gdzie pieprz rośnie...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Babski rok. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Babski rok. Pokaż wszystkie posty

1724. Między nami Kobietami - podsumowanie wyzwania ze strojem kąpielowym

 Pora podsumować ostatnie wyzwanie zabawy Między nami Kobietami. 

W dwunastej odsłonie tematem był strój kąpielowy.


Oto prace uczestniczek 

Ivona









No i na koniec moja kartka


Okazuje się, ze osiem uczestniczek dotrwało do końca zabawy. Na jej ostateczne podsumowanie i ogłoszenie laureatki zapraszam za kilka dni, bo teraz już jedną nogą jestem na koloniach, ale postaram się jeszcze przygotować posty na bloga, żeby nie zarósł pajęczynami... 

Czytaj dalej...

1722. Między nami Kobietami - strój kąpielowy

 No i dobrnęliśmy do końca mojej babskiej zabawy. Ostatnim wyzwaniem był strój kąpielowy. 

Oto moja interpretacja tematu


I kolaż wszystkich prac



Czytaj dalej...

1715. Między nami Kobietami wyzwanie 12

 Pora na ostatnie wyzwanie w babskiej zabawie. Tym razem powinno być prościej niż ostatnio. Naszym tematem będzie 



Przez zdecydowaną część historii ludzkości pływano i kąpano się nago. Także w średniowiecznej Europie mężczyźni na ogół zażywali kąpieli bez ubrania, choć wiadomo, że w połowie XV wieku w wodach uzdrowiskowych Baden i Bath używali rodzaju kalesonów, zaś kobiety – długich kitlów.

Od czasów średniowiecza, aż do początku XIX wieku moda plażowa kojarzyła się z długą, lnianą koszulą. Ubranie całkowicie uniemożliwiało pływanie oraz skutecznie chroniło przed słońcem i wścibskimi spojrzeniami. Jest to ściśle powiązane z postrzeganiem zasad moralnych, które ówcześnie obowiązywały. Z obawy przed rozmaitymi chorobami, kąpiele rekreacyjne nie były zbyt popularne. Na plaży, kobiece ciało osłaniały specjalne, sięgające kostek oraz zapinane pod szyją suknie. Dodatkowo często wszywano obciążniki, aby materiał nie unosił się nad wodą.

Potrzeba kostiumu kąpielowego jako specjalnego ubioru pojawiła się w połowie XIX wieku, w miarę popularyzacji wypoczynku nad morzem i stopniowej akceptacji wspólnego korzystania z plaży przez kobiety i mężczyzn. W latach 40. XIX wieku, by umożliwić kobietom większą aktywność niż tylko zanurzanie się w wodzie, do stroju kobiecego wprowadzono zyskujące wówczas popularność pantalony, a część wierzchnia została zebrana w pasie i skrócona. Taki też kształt zyskały kobiece stroje kąpielowe: składały się z odcinanej w pasie sukni z rękawami, ze spódnicą sięgającą łydek, a później kolan, pantalonów, początkowo długich do kostek, potem do kolan oraz pończoch. Stopy były chronione przez specjalne obuwie, często ze wstążką zawiązywaną wokół łydki.

Gdy z plaży zaczęły korzystać jednocześnie osoby obojga płci, konieczny stał się także odpowiedni strój przeznaczony dla mężczyzn, przedtem mogących swobodnie pływać nago. W połowie wieku XIX ukształtował się męski kostium kąpielowy, wykonany z dzianiny jednoczęściowy ubiór, stanowiący połączenie podkoszulka z krótkimi rękawami z sięgającymi kolan kalesonami. Taki kostium, z niewielkimi zmianami polegającymi na eliminacji rękawów i skróceniu nogawek, był używany aż do lat 30. XX wieku.

W samym końcu XIX wieku, gdy coraz więcej kobiet zaczęło uprawiać sport, w tym pływanie, pojawiły się też kostiumy z odpinaną spódniczką.

Wiek XX przyniósł rewolucyjne zmiany. W 1907 bardzo popularny stał się jednoczęściowy strój bez rękawów. Towarzyszył temu incydent, kiedy w 1909 roku australijska zawodowa pływaczka Annette Kellermann została aresztowana za jego noszenie na bostońskiej plaży Rever Beach. Od czasów kontrowersyjnego zatrzymania, kostiumy plażowe stawały się coraz lżejsze i coraz bardziej skąpe.

Okres I wojny światowej był przełomem w modzie kobiecej, zmiany nie ominęły także strojów kąpielowych. W latach 20. XX wieku kostiumy zaczęły odsłaniać ramiona i uda, a ich wygląd nie odbiegł specjalnie od stroju męskiego. W takim kostiumie kobieta mogła uprawiać sporty wodne równie swobodnie co mężczyzna, a pływanie stawało się coraz bardziej popularne, także dzięki wzrostowi liczby basenów i ogólnej promocji aktywnego trybu życia. W latach 30. zaczęły przypominać te współczesne – wykonane z elastycznego materiału, ściśle przylegały do ciała. Ważnym elementem był również gorset, który mimo upadku popularności na rynku bieliźniarskim, z powodzeniem był noszony na plaży. Gorset tuszował mankamenty sylwetki, spłaszczając brzuch i podkreślając kobiece piersi.

Modne stały się jednoczęściowe kostiumy kąpielowe z głębokimi dekoltami na plecach, inspirowane podobnymi wycięciami sukien wieczorowych. Ciągle popularne były jednoczęściowe modele z króciutką, szczątkową spódnicą (albo przednim panelem ją imitującym), ale pojawiły się też podobne stroje dwuczęściowe, z majtkami o wysokim stanie przykrytymi spódniczką i ze stanikiem lub topem.

Ogromnej rewolucji w kostiumach kąpielowych dokonał francuski projektant Louis Reard, który w 1946 roku wynalazł i zaprezentował dwuczęściowy, skąpy strój, określany mianem bikini. Sama nazwa pochodzi od atolu Bikini na Pacyfiku, gdzie prowadzone były testy bomb atomowych. Projekt dość szybko został okrzyknięty największym skandalem w historii ubioru – więcej odkrywał niż zasłaniał. Mimo kontrowersji, bikini szybko stało się popularne na europejskich plażach.

Kolejnym przełomem był rok 1964 i kostium monokini autorstwa Rudiego Gernreicha. Pierwotny model stroju odsłaniał kobiece piersi. Ważnym momentem są również lata 70. i początek produkcji kostiumów ze specjalnej tkaniny – Lycra, która dzięki elastyczności i szybkiemu wysychaniu, idealnie nadawała się na stroje kąpielowe. W latach 80. kobiety zaczęły nosić stringi na plaży. Od tamtej pory, moda na kostiumy kąpielowe wciąż ewoluuje, prezentując coraz śmielsze propozycje.

Linkujemy do 2 lipca do północy. Jednocześnie proszę, aby w ostatnim poście znalazł się kolaż wszystkich prac, tak bym mogła go wykorzystać do sprawozdania z całej zabawy, no i wylosować laureatkę nagrody. 


You are invited to the Inlinkz link party!

Click here to enter
Czytaj dalej...

1714. Między nami Kobietami - podsumowanie wyzwania z apaszką

 Majowy temat babskiej zabawy okazał się dość skomplikowany. 


Na szczęście uczestniczki zabawy poradziły sobie z nim doskonale. Oto efekty ich pracy. 

Ivona





Miryam



Hanulek 


Ag_Agata





No i tradycyjnie na końcu moja kartka


Jeszcze dziś zapraszam na ostatni temat w naszej zabawie. 

Czytaj dalej...

1710. Między nami Kobietami - apaszka

 W tym miesiącu tematem babskiego wyzwania jest apaszka. 

Zadanie dość trudne, ale wykonalne. 

Znalazłam kilka wzorów a ostatecznie powstała taka kartka. 



Czytaj dalej...

1701. Między nami Kobietami - podsumowanie wyzwania z wachlarzem

 Pora podsumować kwietniowe wyzwanie w babskiej zabawie. Tym razem uczestniczki zmagały się z wachlarzami. 


Oto efekty prac. Tym razem zabrakło kilku uczestniczek. Czyżby wyzwanie było za trudne?

Ivona









Hanulek


No i na koniec moja kartka


Przed nami przedostatnie wyzwanie. Co to będzie? Zapraszam za jakiś czas na kolejnego posta. 

Czytaj dalej...

1698. Między nami Kobietami - wachlarz

 Między jedną pamiątką a drugą powstały hafciki na wyzwania w zabawach. W mojej babskiej zabawie tematem maja jest wachlarz. Trochę się naszukałam wzoru, bo chciałam żeby nie był zbyt duży a jednocześnie miał w sobie to "coś", co lubię we wzorach. Ostatecznie postawiłam na wzór, który jest fragmentem większego, no i jest francuski.

Oto moja kartka 




Czytaj dalej...

1692. Między nami Kobietami - wyzwanie 10

 Długo się zastanawiałam, co tym razem zaproponować uczestniczkom zabawy i ostatecznie postawiłam na:


 

Za czasów Ludwika XIV mawiano, że wachlarz w ręku kobiety to berło, którym mogła ona władać światem. Dziś co prawda odeszły do lamusa i mało kto ich używa, ale nadal spotykamy panie wachlujące się w upalne dni a wielki kreator mody Karl Lagerfeld zrobił z wachlarza swój znak rozpoznawczy i nieodłączny element stroju.

Pierwsze wzmianki o wachlarzach odnajdujemy w starożytnym Egipcie, Persji i w Indiach. Panowały wtedy wersje wykonane z liści i strusich piór przymocowanych do długiej rączki. Do ich obsługi wyznaczeni byli niewolnicy, ochładzający swoich władców i dostojników. Wachlarze prócz upałów świetnie odganiały także owady

W takiej też roli pojawiły się w Kościele katolickim – chodziło o to, by podczas sprawowania eucharystii nie doszło do zanieczyszczenia ciała i krwi Chrystusa.

Wachlarz z papieru (kami-ōgi) powstał w IX wieku. Wąskie drewniane "szprychy" tworzą w nim stelaż dla wycinka koła z papieru. Ta wynaleziona w Japonii forma wachlarza była popularna na całym świecie.

Podczas gdy w Europie wachlarzem głównie przeganiano muchy, mieszkańcy Chin i Japonii uczynili z niego element swojej kultury. Towarzyszył im na co dzień, w zabawie i tańcu, a etykieta dworska dokładnie opisywała, jak się nim posługiwać.

Od wieku XVI wachlarze dokumentowane są w Europie. Sprowadzali je z Chin i Japonii portugalscy żeglarze. W książkach na temat strojów oraz na portretach z tego okresu spotykane są pochodzące najczęściej z Włoch sztywne chorągiewki na trzonku, jako specjalna wenecka forma wachlarza.

Dekoracyjne wachlarze budziły na początku zainteresowanie tylko koronowanych głów, bo kosztowały fortunę.

Od samego początku europejskie wachlarze były bogato dekorowane. Ich wyrobem trudnili się perfumiarze, ale już w XVII wieku na dworze francuskim pojawił się cech wachlarzników. Ich ulubionym materiałem do produkcji wachlarzy były pióra, misternie wycinany pergamin i papier, oraz klejnoty i szlachetne kruszce.

W sposób najbardziej wyrafinowany używano wachlarza na dworze francuskim. Pisarka i filozofka Madame de Staël pisała, że "jeden ruch wachlarza wystarczał by odróżnić księżniczkę od hrabiny, a baronessę od mieszczki."

Na dworze w Wersalu nie wolno było damom, z wyjątkiem królowej, otwierać wachlarza w obecności króla. Jeżeli jednak ktoś musiał podać władcy jakiś przedmiot, podawał go na rozpostartym wachlarzu.

W XVIII wieku rozwinął się tzw. "sekretny język wachlarza", którym ówczesne damy mogły kokietować i uwodzić innych mężczyzn na oczach nieświadomego małżonka. W 1774 królowa Szwecji Luiza Mirck powołała do życia Zakon Wachlarza, w którym damy dworu mogły poznawać tajniki owej "niewieściej broni". Odpowiednie ustawienie wachlarza wyrażało zamiary, uczucia i stan ducha.

W XVIII i XIX wieku można było spotkać wachlarze „aide-mémoire”, czyli pewnego rodzaju przypominajki. Od wewnętrznej strony miały wypisane słowa popularnych piosenek, układy tanecznych kroków czy zasady gier karcianych.

W życiu towarzyskim bardzo przydawał się wachlarz typu domino, z wyciętymi otworami, przez które dama mogła sobie zerkać na boki. Kolejnym udogodnieniem było zamontowanie w wachlarzu soczewki, co poprawiało widzenie krótkowzrocznym paniom – takiego używała Maria Antonina.

Jeszcze w latach 20. poprzedniego stulecia, w epoce art déco, dziewczyny nosiły proste materiałowe wachlarze z jednokolorowych tkanin, ale potem „kobiece berło” na zawsze odeszło do lamusa.

Już nie mogę się doczekać prac uczestniczek. Linkujemy do 2 maja do północy. 

You are invited to the Inlinkz link party!

Click here to enter
Czytaj dalej...

1676. Między nami Kobietami - wyzwanie 9

Pora na kolejne kobiece wyzwanie. Oto one


 
Klasyczne szpilki to element garderoby chyba każdej kobiety. Co prawda niektóre z nas zakładają je tylko na specjalne okazje wybierając na co dzień wygodniejsze obuwie. Są jednak i takie, które nie mogą sobie wyobrazić bez nich życia i traktują je jako element codziennych stylizacji. Szpilki dodają kobiecie gracji, elegancji i pewności siebie - sama tak mam, że kiedy zakładam szpilki lub w ogóle buty na obcasie jakoś inaczej się czuję.

Pierwsze szpilki pojawiły się już w starożytności i o dziwo nie nosiły ich wcale kobiety. Według badaczy pierwsze szpilki na świecie używane były przez Egipcjan jako ochrona stóp podczas pracy w rzeźni. Buty na podwyższonym obcasie miały za zadanie zapobiegać ubrudzeniu podczas uboju zwierząt oraz ochronić przed dotknięciem krwi, co mogło mieć odzwierciedlenie w wierzeniach Egipcjan. Uważa się także, że butów na obcasie używali perscy jeźdźcy, gdyż uniemożliwiały wysunięcie się stopy ze strzemiona i ułatwiały dosiadanie konia.

Jeśli chodzi o kobiety to pierwsza szpilki założyła w 1533 roku Katarzyna Medycejska na swój ślub z z Henrykiem de Valois, księciem Orleanu, późniejszym królem Francji Henrykiem II. Czternastoletnia wówczas Katarzyna nie chciała stawać przed ołtarzem z wyglądem małej dziewczynki, dlatego zamówiła u weneckiego szewca buty na obcasie.  Królowa Francji zapoczątkowała prawdziwy trend w modzie i przez wiele lat wysokie obcasy pojawiały się na pokazach paryskiej mody oraz na dworze szlacheckim, stanowiąc atrybut wyższej klasy społecznej.

Dzięki Katarzynie Medycejskiej moda przywędrowała także na dwory królewskie w Anglii, Hiszpanii i we Włoszech, a buty na obcasie nosiły zarówno kobiety, jak i mężczyźni.

W 1660 roku szewc Nicolas Lestage, stworzył buty na dziesięciocentymetrowym obcasie na zamówienie Ludwika XIV. Król Słońce rozpoczął nową modę, która pozostała aktualna przez pięć wieków. Za jego czasów jednak podwyższane buty były symbolem bogactwa i statusu społecznego, bo pozwolić sobie na ich zakup jedynie szlachcice.

Potem jednak wraz z rewolucją francuską, o której niektórzy mówią, że ucięła obcasy, jako symbol burżuazji, moda na buty na obcasie zniknęła, by powrócić do łask pod koniec XIX wieku.

W 1888 roku w Stanach Zjednoczonych powstała pierwsza fabryka obcasów. W tym samym czasie patent na nowoczesne szpilki wynalazł fizyk Olbrecht Kliczka. Stworzył buty na cieniutkim obcasie w takim kształcie, jaki znamy dziś. W nowym projekcie szpilek było jeszcze sporo mankamentów i ciężko było w nich utrzymać równowagę. Niestety, szpilki wówczas kojarzyły się nie z wyższymi sferami, ale z kobietami lekkich obyczajów.

XX wiek zrewolucjonizował modę na szpilki. W latach czterdziestych podczas rozkwitu najważniejszych gwiazd Hollywood, celebrytki chętnie pokazywały się w wysokich obcasach. Prawdziwa moda na szpilki przyszła w latach 50., kiedy to Christian Dior zaprezentował model szpilek na wysokim, cienkim obcasie z wyciętym noskiem, które stanowią inspirację dla współczesnych projektantów.  Zaprojektował je Roger Vivier, znany projektant butów, projektujący właśnie dla Diora. Były wzmocnione stalą, żeby się nie łamały.

Szpilki upowszechniły się dzięki gwiazdom, takim jak Marilyn Monroe, która powiedziała: „Szpilki dają kobiecie 25% więcej mocy, 50% więcej pewności i 100% więcej seksapilu!”.

Dziś trudno sobie wyobrazić kobietę w galowej sukni bez niebotycznych szpilek. Najlepiej od Jimmy Choo, Christiana Louboutina czy Manolo Blahnika.

Okazuje się, że to wcale nie Christian Louboutin tworzy najdroższe szpilki. Znacznie wyższą cenę osiągnęło dzieło projektanta biżuterii Christophera Michaela Shellisa i House of Borgezie, czyli buty wykonane zostały z ponad 2 200 oszlifowanych, 30-karatowych diamentów. Szpilki są robione ręcznie i na zamówienie, a ich cena to 100 000 funtów za parę, czyli około 4 951 500 zł.

Już jestem ciekawa prac uczestniczek zabawy. Igły w dłoń i czarujemy szpiki.

 Linkujemy do 2 kwietnia do północy. 



You are invited to the Inlinkz link party!

Click here to enter
Czytaj dalej...

1675. Między nami Kobietami - posumowanie wyzwania ze szminką

 W lutym uczestniczki babskiej zabawy wykonywały prace ze szminkami. 


Pora na ich interpretacje tematu

Ivona 



Ag_Agata 










Hanulek 


No i moja 


Prawda, że fajne prace powstały?

Wieczorem zapraszam na kolejne wyzwanie - co to będzie? Niespodzianka :)

Czytaj dalej...

1670. Między nami Kobietami - szminka

 Miesiąc powoli zbliża się do końca więc pora pokazać moją interpretację lutowego tematu, czyli szminkę.

Ponownie wyszperałam wzór francuski - jest to fragment większej całości. 

I tradycyjnie wykonałam kartkę. 



Czytaj dalej...
krzyżykowe szaleństwo © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka