Cytat


Pasja - podmuch szczęścia pozwalający się uwolnić ze stalowego uścisku szarej, ponurej codzienności.

O mnie

Moje zdjęcie
Hafciarka zołza - na dodatek wredna, bezkompromisowo tępiąca hafciarskie badziewie i wiedząca czego chce.. zakręcona na punkcie krzyżyków od dawien dawna, cierpiąca na hafciarskie ADHD - ciągle ją nosi i nie potrafi usiedzieć przy jednym projekcie dłużej niż tydzień, stawiająca krzyżyki w tempie, którego mistrz Formuły 1 by się nie powstydził - szczególnie w czasie urlopu, podobno to wszystko dzięki turboigle... kiedy ktoś jej nadepnie na odcisk bierze miotłę, na której na co dzień lata, i goni delikwenta, gdzie pieprz rośnie...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą HAED. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą HAED. Pokaż wszystkie posty

2262. Heroes and Heroines odsłona 27

 Znowu miałam wielką przerwę w pracy nad moim kolosem. 

Już tak jest, że musi swoje odczekać. W sumie to wiem dlaczego - po pracy często nie chce mi się wyciągać całego majdanu do tego haftu i dłubać drobnicę - kto wyszywa kolosy ten wie, jakie potrafi być tam konfetti z kolorami. 

Teraz z racji urlopu trochę przysiadłam i w końcu - po czterech latach od rozpoczęcia dobiłam do połowy. Mam nadzieję, że kolejnej połowy nie będę wyszywać tak długo. 










Czytaj dalej...

2200. Heroes and Heroines odsłona 26

 Aż złapałam się za głowę, kiedy zobaczyłam termin publikacji ostatniego posta z tym obrazem - listopad ubiegłego roku. 

Brak postów nie oznacza braku pracy nad nim (o czym może zaświadczyć dziennik tego obrazu na Instagramie, gdzie publikuję zdjęcia na zakończenie każdego dnia z nim spędzonego). Nie jestem w tym obrazie systematyczna, ale jak przysiadam to najczęściej w weekendy i wolne dni, żeby móc jak najwięcej czasu wyszywać, ponieważ częste zmiany kolorów nici i pikseloza są wymagające. 

Właśnie w miniony weekend skończyłam kolejny fragment - mam już troszkę ponad 47 procent całości. 



A tak ma wyglądać całość



Czytaj dalej...

2169. Heroes and Heroines odsłona 25

 Oj strasznie dawno nie pokazywałam mojego kolosa.
Planowałam pracować systematycznie, ale przy tej ilości kolorów wyjmowanie całego majdanu, by zrobić 100-200  krzyżyków jakoś mi się nie opłaca, więc siadam do niego raczej w weekendy, kiedy mogę posiedzieć dłużej i wiem, że powstanie całkiem spory kawałek. 

W tej chwili mam kolejny (z mniejszymi lub większymi odchyleniami) rządek w pionie w drugim rzędzie półki. Niewiele brakuje do 45 procent całości. O ile praca zawodowa mi pozwoli chciałabym dobić do tej cyfry jeszcze w listopadzie. 





 

Czytaj dalej...

2144. Heroes and Heroines odsłona 24

 Korzystając z urlopu ostro zabrałam się za mojego kolosa.
Udało mi się dokończyć pierwszą scenę z drugiego rzędu. W tej chwili mam niewiele ponad 42 procent całości. Nie robiłam zdjęcia całej pracy, bo musiałabym rozwijać to, co mam zwinięte a zabieram się za kolejną scenę i szkoda mi czasu. 


A tak ma wyglądać całość. 



Czytaj dalej...

2129. Heroes and Heroines odsłona 23

 Jak to zwykle u mnie plany planami a życie robi swoje... 

Zresztą od dawna powtarzam sobie cytat Woody Allena "Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość." U mnie sprawdza się to idealnie. 

Planowałam w tym roku skupić się na kolosie a od lutego leżał i czekał... Ostatnio się jednak za niego zabrałam, czego efektem jest koniec kolejnego fragmentu. 

Do 40 procent brakuje mi mniej więcej 4000 krzyżyków i o ile nic mi nie pokrzyżuje planów to może w maju to osiągnę... 

W tej chwili prezentuje się tak







Czytaj dalej...

2100. Heroes and Heroines odsłona 22

W nowym roku postanowiłam skupić się na kolosie i jak na razie mi się to udaje.
Moim celem jest jak najszybsze dojście do 40 procent a ponieważ przekroczyłam już 37 procent to cel jest jak najbardziej realny. 
Na kanwie pojawiła się kolejna para - tym razem Daisy i Tom z Wielkiego Gatsby'ego. 



Czytaj dalej...

2036. Heroes and Heroines odsłona 17

Znowu długo mi zajęło, zanim skończyłam pewien fragment mojego kolosa. 

Teraz, kiedy w końcu mam urlop ze spokojem mogłam rozłożyć warsztat kolosa i dłubię właściwie tylko jego - ciekawe na ile pozwoli mi moje hafciarskie ADHD. 

W tej chwili prezentuje się tak - to dopiero 26 procent całości więc daleka droga do końca. 






Czytaj dalej...

2009. Heroes and Heroines odsłona 16

Znowu miałam długą przerwę w publikowaniu postów z tym haftem - poprzedni był w grudniu, kiedy miałam połowę kolejnego fragmentu. 

Dłubałam go bardzo powoli i dopiero teraz mogę się pochwalić kolejną sceną - tym razem mam już Anię i Gilberta z mojej ukochanej książki z dzieciństwa. 

Na liczniku wybiło 25 procent całości, co oznacza, że do końca pozostało jeszcze ponad 300 tysięcy krzyżyków. 

W tej chwili tak się prezentuje







Czytaj dalej...

1964. Heroes and Heroines odsłona 15

 Aż złapałam się za głowę, kiedy uświadomiłam sobie, że ostatnia odsłona tego obrazu była we wrześniu.
Nie wiem, jak to jest, ale sięgałam po ten wzór z wielkimi przerwami.
Teraz - w czasie przerwy świątecznej - dokończyłam kolejny fragment...
Okazuje się, że mam na liczniku 23 procent z małym haczykiem i niewiele brakuje do 100 tysięcy.
Może jeszcze w tym roku ta magiczna - bądź co bądź liczba - pęknie...
Co prawda mam teraz na tapecie testowanie dla Moniki a tu mnie goni termin, ale jak się z tym uporam to kto wie... 

Tak wygląda w tej chwili mój kolos. Zdjęcia mocno nieciekawe, ale pogoda absolutnie nie sprzyja... 




I dla przypomnienia - tak ma wyglądać gotowy obraz 



Czytaj dalej...

1921. Heroes and Heroines odsłona 14

 Z małym poślizgiem, bo już we wrześniu udało mi się zrealizować - nawet z nawiązką - plan wakacyjny dotyczący mojego kolosa.
Wczoraj wieczorem na liczniku pojawiło się 21 procent całości. Nie ukrywam, że trochę mi szkoda, że nie udało się w sierpniu, ale końcówka miesiąca to było wykradanie czasu na krzyżyki wśród obowiązków zawodowych. 
Teraz marzy mi się "pyknąć" 100 tysięcy, do czego brakuje niecałe 10 tysięcy, ale o tym, że to  się uda we wrześniu to raczej mogę zapomnieć - kto pracuje w szkole wie, ile jest papierowej roboty na początku roku... Ale kto mi broni pomarzyć...

W każdym razie skończyłam kolejny fragment i teraz moi bohaterowie literaccy prezentują się tak





I skreen z aplikacji - dowód tych 21 procent






Czytaj dalej...

1916. Heroes and Heroines odsłona 13

Urlop zdecydowanie sprzyja mojemu hobby. 

Ponownie sięgnęłam po kolosa, czego efektem są kolejne krzyżyki i kolejny fragment. 

W sumie w sierpniu udało mi się zrobić w bohaterach już ponad 12 tysięcy krzyżyków. 

Na liczniku 19,7 procent całości. 

A to chyba jeszcze nie koniec w tym miesiącu, bo mamy jeszcze kilka dni i liczę, że mimo tego, że praca się o mnie upomniała (w końcu pierwszy września zbliża się wielkimi krokami) to do moich upragnionych 20 procent dojdę. 





A tak ma wyglądać gotowy 





Czytaj dalej...

1913. Peace Rose - odsłona 7

 Złapałam się za głowę szukając ostatniego posta z tym haftem. Okazało się, że był rok temu. Nie oznacza to, że ten haft leżał - dłubałam go jako przerywnik i parę razy pokazałam w postach z podsumowaniem UFOK-ów. W ostatnim tygodniu stwierdziłam, że muszę się za niego zabrać, tym bardziej, że jak na HAED-a wcale nie jest duży - całość ma "tylko" 163 000 krzyżyków, co w porównaniu z bohaterami, który to haft ma ponad 400 000 krzyżyków to maluch. Licznik aplikacji pokazuje, że mam 22 procent całości. Do końca roku chciałabym dobić choć do 30 procent. Może się uda. 

W tej chwili kanwa (strasznie pomiętolona i brudna - trochę leżała) z tym haftem wygląda tak



A tak wyglądała przy poprzedniej odsłonie 


A tak ma wyglądać gotowy obraz



Czytaj dalej...

1910. Heroes and Heroines odsłona 12

 Wakacje sprzyjają moim kolosom. W moich bohaterach przybył kolejny fragment - w sumie niewiele widać, bo te zielenie to korona drzewa, ale postęp jest znaczący. Przybyło ponad siedem tysięcy krzyżyków, co sprawiło, że osiągnęłam 18,5 procenta całości. 

W tej chwili prezentuje się tak




A tak ma wyglądać całość 



Czytaj dalej...

1904. Heroes and Heroines odsłona 11

 Nie wiem, jak to się dzieje, ale siadam do kolosa średnio co dwa miesiące... Jakaś porażka... 

Jednak teraz, kiedy wróciłam z kolonii i w końcu odpoczywam (może nie do końca, bo praca ciągle ściga) to postanowiłam posiedzieć przy kolosie. Efektem jest ponad 6 tysięcy w minionym tygodniu i koniec kolejnego fragmentu... 

Zaczynam wyszywanie sceny z mojej ukochanej "Ani z Zielonego Wzgórza".. 

W tej chwili mam niecałe 17 procent całości... Do upragnionych 20 procent mam jakieś 13 tysięcy krzyżyków... Może się uda, aczkolwiek wpadły mi prace na loterię fantową, co w tej chwili jest priorytetem... 

Zdjęcia beznadziejne, bo robiłam wieczorem... 



Dla przypomnienia - tak ma wyglądać gotowy obraz... Dużo pracy przede mną




Czytaj dalej...

1870. Heroes and Heroines odsłona 10

 Kiedy szukałam ostatniego posta z moim kolosem celowałam w luty. Nieźle się pomyliłam - był w pierwszych dniach stycznia... Aż złapałam się za głowę, że tak dawno... W sumie nie ma się co dziwić, skoro od marca nie tknięty leżał na półce. Teraz, po ukończeniu Afremova sięgnęłam po niego i przybyło ponad 5000 krzyżyków od ostatniej odsłony... 

Licznik pokazuje mi 15,4 procenta całości... Mam ciche marzenie zrobić w tym roku jeszcze 10 procent, ale co z tego wyjdzie, szczególnie przy moim hafciarskim ADHD to nie wiem...

Dziś kolejna odsłona - druga para bohaterów nabiera kształtów... 




A tu zdjęcie kanwy - żeby pokazać, jak dużo pracy jeszcze przede mną...




Czytaj dalej...
krzyżykowe szaleństwo © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka