Cytat


Pasja - podmuch szczęścia pozwalający się uwolnić ze stalowego uścisku szarej, ponurej codzienności.

O mnie

Moje zdjęcie
Hafciarka zołza - na dodatek wredna, bezkompromisowo tępiąca hafciarskie badziewie i wiedząca czego chce.. zakręcona na punkcie krzyżyków od dawien dawna, cierpiąca na hafciarskie ADHD - ciągle ją nosi i nie potrafi usiedzieć przy jednym projekcie dłużej niż tydzień, stawiająca krzyżyki w tempie, którego mistrz Formuły 1 by się nie powstydził - szczególnie w czasie urlopu, podobno to wszystko dzięki turboigle... kiedy ktoś jej nadepnie na odcisk bierze miotłę, na której na co dzień lata, i goni delikwenta, gdzie pieprz rośnie...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SAL ROSETTA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SAL ROSETTA. Pokaż wszystkie posty

901. Sal ROSETTA - finał

Miałam w tym tygodniu wyszywać hafty na kartki świąteczne, ale rosetta mnie wciągnęła. 
I to tak, że wczoraj wieczorem postawiłam ostatni krzyżyk. 
Tak więc mogę się pochwalić kolejnym UFOK-iem wysadzonym w kosmos. 
Ufff...  nawet nie wiecie jaka to ulga skończyć coś, co było jednym wielkim wyrzutem sumienia, bo przecież sal rozpoczął się w 2014 roku, czyli trzy lata temu. Tak długo ten haft czekał na skończenie. 
Wyszywałam dwiema nitkami muliny Ariadna na kanwie 18 ct. Dziś być może wybrałabym inny kolor ale ta zieleń nawet mi się podoba. 
Teraz powędruje do mojej mamy, która obiecała uszyć poduszkę. 
Jak będzie gotowa to ją pokażę. 









 
Czytaj dalej...

898. Sal "ROSETTA" - odsłona 9

Udało mi się wczoraj skończyć kolejne dwie rozetki z salu Rosetta.
 Zostały jeszcze dwie. W sumie jakbym usiadła to pewnie bym w ciągu dwóch - trzech dni zrobiła, ale przecież inne hafty czekają. 
Zobaczymy. 
Na razie robię hafty na kartki - strasznie wolno mi idzie. Jakoś nie mam weny do nich...






Czytaj dalej...

885. Sal "ROSETTA" - odsłona 8

Ten haft jest moim priorytetem - strasznie chciałabym już go skończyć. 
Pewnie dlatego ciągle mi towarzyszy. 
Właśnie przybyły dwie kolejne rozetki.




 
Czytaj dalej...

877. Sal "ROSETTA" - odsłona 7

Rosetta tak mnie wciągnęła, że właśnie skończyłam kolejne dwie rozetki i tym sposobem jestem na półmetku wypełniania ramki. 
Mam cichą nadzieję, że w listopadzie uda mi się zrobić ten haft i kolejny UFOK znajdzie się w kosmosie. 





Czytaj dalej...

874. Sal "ROSETTA" - odsłona 6

Październik prawie się kończy... sama nie wiem, jak czas przelatuje mi przez palce... Nawał obowiązków zawodowych sprawia, że na krzyżyki wręcz wykradam wolne chwile.. UFOKi spoglądają na mnie i tęsknią a ja sama nie wiem, w co ręce włożyć... Do tego dochodzą inne hafty, no i trzeba się w końcu zabrać za hafty na kartki świąteczne...
Wczoraj udało mi się skończyć kolejne dwie rosetki z salu z rosettą.  






PS. Szykujemy niespodziankę z Igiełką, więc zaglądajcie, bo kto pierwszy ten lepszy...
Czytaj dalej...

854. Sal "ROSETTA" - odsłona 5

Ostatnio jakoś mi wszystko idzie po grudzie... Niby wyszywam, ale bez entuzjazmu... Właśnie przybyła druga rosetta na salowej kanwie. Powinnam się cieszyć, że mi tak szybko idzie, że to co robię się podoba... Powinnam i raczej jestem, choć dziś dostałam "lekkiego strzała" jak to mawiają... 
Raczej unikam na blogu wywlekania brudów, ale tutaj nie umiem pominąć tej sprawy milczeniem, ponieważ... sami zobaczcie
Cudowna róża - testowana dla pewnego wydawnictwa, którego nazwy nie wymienię, bo nie mam ochoty się jeszcze bardziej denerwować, poleciała do wydawcy, ponieważ, jak mi napisano kiedy zostałam wybrana do testowania miała zostać oprawiona i pokazana na zbliżającym się zjeździe twórczo zakręconych... Cieszyłam się jak dziecko, bo to zawsze jakaś nagroda za pracę... Miała ale nie będzie... bo... jak się wyraziła pani z wydawnictwa ktoś inny też zrobił dla nich ten wzór i moja róża jest im niepotrzebna... Mogą mi oprawić ten obraz, ale po zjeździe bo mają dużo pracy, albo odesłać obraz z ramką... Zrobiło mi się po ludzku przykro... Poprosiłam o zwrot pracy od razu bo szkoda mi, żeby gdzieś ją wrzucili i jeszcze zapomnieli... 
Tyle w kwestii żalenia... 
Pora na rosettę - oto ona:




 
Czytaj dalej...

851. Sal "ROSETTA" - odsłona 4

Na początku chciałabym bardzo serdecznie podziękować za wszystkie komentarze pod postem z różą. Nawet nie wiecie, jak takie - choć niewielkie - słowo uskrzydla. 
Ostatnio na wyszywanie mam mega mało czasu a do tego od kilku dni walczę z przeziębieniem, tym niemniej starałam się coś podłubać. A ponieważ potrzebowałam czegoś co szybko przybywa i przy czym nie muszę ciągle zmieniać nici, zabrałam się za ROSETTĘ. I dziś mam skończoną całą ramkę. Pora na wypełnianie środka. Zdjęcie jak zwykle wieczorne... 




 
Czytaj dalej...

828. Sal "ROSETTA" - odsłona 3

Moje hafciarskie ADHD dało o sobie znać.. 
Nie potrafiłam wytrzymać tylko z jednym projektem i musiałam sobie zrobić lekką przerwę od Madonny. 
Nie chciałam jednak zaczynać czegoś nowego i sięgnęłam po kolejnego UFOK-a - rosettę. Ten haft to mój UFOK nad Ufokami, ponieważ ostatnio pokazywałam postępy w maju 2014 roku. Straszny wstyd... Ale tak to jest jak się coś odkłada i zaczyna milion nowych projektów. 
Teraz jak wyjęłam go z teczki z haftami i położyłam sobie przed oczami to może co jakiś czas postawię kilka krzyżyków... Na razie wyszywam ramkę i chciałabym jeszcze w sierpniu ją skończyć. Nie wiem jednak jak będzie, ponieważ mam coś do testowania i chciałabym jak najszybciej to skończyć...



Czytaj dalej...

90. Sal "ROSETTA" - odsłona 2

Dziś jest szczególny dzień dla wielu hafciarek, ponieważ jednocześnie startuje wiele zabaw salowych, w tym mój SAL KSIĘŻYCOWY. 
Ja dopiero poczyniłam do niego przygotowania i wybrałam mulinę, więc dziś nic nie pokażę.
Pokażę za to moje postępy w salu "ROSETTA" u Agnieszki. Organizatorka zaproponowała jako datę rozpoczęcia właśnie dzisiejszy dzień, ale ostatecznie uległa namowom wielu dziewczyn z fb i pozwoliła na wcześniejsze pokazanie efektów. Już raz Wam pokazywałam co nieco, a dziś z dumą prezentuję prawie połowę ramki. Pewnie byłoby więcej, ale wczoraj okazało się, że pomyliłam się w jednym miejscu i sporo musiałam wypruwać, czego bardzo nie lubię. 
Teraz ten haftcik będzie odpoczywał a ja zabieram się za pewien tajny projekt :) 


Czytaj dalej...

72. Sal "ROSETTA" - odsłona 1

Odsłona to za mało powiedziane, ale zaczęłam. Jest to sal "ROSETTA" u Agnieszki. Można się jeszcze zapisać. Wystarczy kliknąć w banerek na pasku bocznym.
Wybrałam kanwę 18 ct i mulinę Ariadnę nr 1686. Wymyśliłam sobie bowiem, że powstanie poduszka, która musi być zielona a ten kolor muliny bardzo lubię, bo przypomina mi trawę na łące. |Wyszywa się bardzo przyjemnie, pomimo tak drobnej kanwy. Coraz częściej dochodzę do wniosku, że optymalna dla mnie to 16 ct, ale póki co to muszę zużyć zapasy innej...


Czytaj dalej...

58. Sal "ROSETTA" u Agnieszki...

No i nie wytrzymałam... Od wczoraj mnie Agnieszka kusiła swoim salem no i skusiła... Zapisałam się na jej SAL "ROSETTA. Będzie to mój pierwszy sampler. Mam nadzieję, że podołam... Start dopiero 1 maja więc do tego czasu powinnam pokończyć pozaczynane prace (oczywiście z wyjątkiem haeda)...

Chętnych zapraszam na bloga Agnieszki

 


Czytaj dalej...
krzyżykowe szaleństwo © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka