No i znowu na ostatnią chwilę, bo ciągle nie mogłam się zebrać za oprawienie już dawno przygotowanego motywu na kartkę dla nauczyciela, bo taki był motyw kartkowej zabawy w październiku.
Oto moja propozycja
No i znowu na ostatnią chwilę, bo ciągle nie mogłam się zebrać za oprawienie już dawno przygotowanego motywu na kartkę dla nauczyciela, bo taki był motyw kartkowej zabawy w październiku.
Oto moja propozycja
Coraz bliżej święta rzec by się chciało i nie ukrywajmy wiele marketów już nam to przypomniało swoją ofertą.
U mnie przygotowania kartkowe trwają cały rok dzięki zabawie u Kress_ki.
Pora na dziesiątą kartkę bożonarodzeniową...
Jak zwykle na ostatnią chwilę, ale ostatnio dni przeciekają mi przez palce... Tak jak pisałam ostatnio motyw koszyczków wielkanocnych się wyczerpał więc musiałam poszukać czegoś innego. No i po zastanowieniu postanowiłam wrócić do jajek projektu Igiełki. Zaprojektowałam dla tych kartek tło z pomocą AI i myślę, że całkiem zgrabnie to wygląda.
Nie przepadam za pokazywaniem postępów w małych projektach, typu kartki czy zakładki, ale wymogi zabawy w Klubie Twórczych Mam są takie a nie inne i niniejszym czynię powinność. Oto moje postępy w jesiennej zakładce.
Jak już pisałam wybrałam liska. Mam nadzieję, że uda mi się skończyć w terminie, ponieważ wyskoczyła mi pilna praca i musiałam trochę odłożyć bieżące projekty.
Ta kartka powstała wiosną i od razu poszła w świat...
A zdjęcia pozostały w czeluściach telefonicznej galerii..
Wzór z kolekcji mojej ulubionej francuskiej firmy. Oprawa tradycyjna
Obiecywałam sobie systematyczność w tym hafcie, ale wystarczył jeden miesiąc zwłoki i wszystko się posypało... Tak się posypało, że utknęłam na lipcu i nijak ruszyć nie mogę...
Ponieważ jednak nie pokazałam ani czerwca, ani lipca szybko nadrabiam...
Oj ten haft to chyba jeden z moich najstarszych UFOK-ów, nie licząc oczywiście Heroes and Heroines. Praca nad nim trwa już trzy lata i póki co końca nie widać... Chyba kanwa 16 ct tak działa na mnie - odstraszająco... Polubiłam wyszywanie jedną nitką na 20 ct ale tutaj się nie da z racji mieszanek kolorów...
Ale przybył kolejny fragment
Ten haft ostatnio pokazywałam w lutym, gdzie był właściwie na starcie. Teraz całkiem sporo w nim przybyło a to za sprawą zabaw na fb - wyszywałam go m.in. w zabawie miesięcznego VIP-a, kiedy codziennie stawiałam krzyżyki.
W kolejnej odsłonie prezentuje się następująco:
Ten haft był jednym z moich ubiegłorocznych wyrzutów sumienia.
Po porażce zabawy salowej, kiedy pojawiały się ciągłe błędy w kolejnych fragmentach, wrzuciłam go na półkę i tak biedak leżał. Jednak jakoś w połowie tego roku zlitowałam się i skończyłam tego, skąd inąd, sympatycznego sierściucha.
W tym miesiącu z małym poślizgiem, ale myślę, że uczestniczkom to nie przeszkadza, bo pracę i tak wykonujemy w ciągu miesiąca...
Haft i Patchwork
Gosia Zoltek
Splocik
Czarna Dama
I linkowanie
You are invited to the Inlinkz link party!
Click here to enterA obiecałam sobie, że ograniczę zabawy, żeby wyjść z zaległości, których mi się sporo na półce z haftami uzbierało..
Ale moje hafciarskie ADHD jak zobaczyło najnowsze wyzwanie z Coricamo w Klubie Twórczych Mam uaktywniło się ze zdwojoną siłą, bo jak tu przejść obojętnie obok ślicznych wzorów...
No i się zapisałam, co prawda z przygodami ale wzory mam. Raczej nie dam rady wyhaftować wszystkich, ale uroczego jesiennego liska sobie nie odmówię...
Po raz pierwszy zdecydowałam się na zakładkę na plastikowej kanwie, gdyż do tej pory oprawiałam w papierowe bazy...
Oto moje przygotowania:
Ten haft rozpoczęłam pod wpływem impulsu jako sal na jednej z grup na fb,
O ja naiwna myślałam, że udźwignę kolejną zabawę w ciągu roku szkolnego...
No ale nie udało się i biedak leżał porzucony z zaledwie 100 krzyżykami na koncie...
Ale teraz kiedy udało mi się skończyć kilka prac (oczywiście jeszcze leżą nie pokazane, bo jakoś z praniem i żelazkiem mi nie po drodze) to wyjęłam go i nawet dopisałam do listy VIP-ów.
W ostatnim czasie troszkę w nim podłubałam i pokazuję ostatni urobek..
W przeciwieństwie do komody o tym hafcie nie zapomniałam, więc teraz przychodzę z odsłoną wrześniową.
Tutaj za chwilę skończę wszystkie krzyżyki i zacznę zabawę z konturami, za którymi nie przepadam.
Kompletnie nie wiem jak to się stało, że nie pokazałam ósmej odsłony komody.
A w sumie to wiem, bo przecież wrzesień to mi przeleciał i tyle go widzieli... Tak więc dziś szybciutko dwa w jednym - postępy za sierpień i wrzesień w moim całorocznym hafcie z zabawy w Magicznym Domku na fb. Coraz więcej widać, bo przecież i rok już coraz bliżej końca.
przez
Blokotka