Cytat


Pasja - podmuch szczęścia pozwalający się uwolnić ze stalowego uścisku szarej, ponurej codzienności.

O mnie

Moje zdjęcie
Hafciarka zołza - na dodatek wredna, bezkompromisowo tępiąca hafciarskie badziewie i wiedząca czego chce.. zakręcona na punkcie krzyżyków od dawien dawna, cierpiąca na hafciarskie ADHD - ciągle ją nosi i nie potrafi usiedzieć przy jednym projekcie dłużej niż tydzień, stawiająca krzyżyki w tempie, którego mistrz Formuły 1 by się nie powstydził - szczególnie w czasie urlopu, podobno to wszystko dzięki turboigle... kiedy ktoś jej nadepnie na odcisk bierze miotłę, na której na co dzień lata, i goni delikwenta, gdzie pieprz rośnie...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Akwarelowe kwiaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Akwarelowe kwiaty. Pokaż wszystkie posty

2296. Akwarelowe kwiaty - finał

 Od września na jednej z grup hafciarskich bawię się w zabawach VIP. Jedna z nich polega na codziennym wyszywaniu jednego haftu a druga to wyzwanie tygodniowe, kiedy organizatorka losuje numer haftu, w którym w danym tygodniu powinniśmy zrobić minimum 500 krzyżyków. Dzięki tym zabawom sięgam po hafty, które spokojnie mogę zaliczyć do UFOK-ów. 

W październiku codziennie wyszywałam akwarelowe kwiaty i dzięki temu ukończyłam ten haft. Na oprawę przyjdzie mu poczekać, ale już chwalę się gotowym projektem. 





Czytaj dalej...

2230. Akwarelowe kwiaty odsłona 2

Trochę mi wstyd bo wzór, który zaczęłam w styczniu i teoretycznie mogłabym już dawno skończyć przez ponad trzy miesiące leżał nie dotknięty... 

Na szczęście nie został UFOK-iem i wróciłam do niego.  Trochę mnie męczy wyszywanie dwoma nitkami, bo jakoś przyzwyczaiłam się do pracy jedną nitką, ale jak zaczęłam to mam zamiar skończyć. 

Po kilku dniach pracy dobiłam do 40 procent całości. Do końca jeszcze sporo. 




Czytaj dalej...

2193. Akwarelowe kwiaty odsłona 1

 Dawno mnie tu nie było, bo w sumie nie miałam co pokazywać.
Ale cały czas wyszywałam i efektem tego jest między innymi 25 procent w akwarelowych różach. Początkowo podzieliłam sobie wzór na dwanaście części ale tak mi się dobrze z nim pracowało, że ani się obejrzałam i na  liczniku wybiło 25 procent.
Wyszywam dwoma nitkami na kanwie 16 ct. Sama nie wiem dlaczego ją wybrałam bo mogłam wybrać drobniejszą - chyba niepewność konturów, które jak wiadomo we wzorach Coricamo czasami są strasznie denerwujące.

Oto efekt mojej pracy 



A tak ma wyglądać gotowy obraz 







Czytaj dalej...
krzyżykowe szaleństwo © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka