Uff skończyłam kolejnego UFOK-a, czyli portret papieża Jana Pawła II na czarnej kanwie.
Skończyłam i wiem, że już nigdy więcej tego portretu nie zrobię. I nie chodzi tylko o czarną kanwę,
która jak wiadomo jest mega wymagająca dla oczu, ale przede wszystkim dlatego, że teraz po latach wyszywania i znajomości wzorów widzę, jaki ten wzór jest fatalny pod względem kolorystyki.
Może gdybym wyszywała nićmi DMC to wyszedł by inaczej,
ale Ariadna w tym wypadku to kiepski pomysł.
Miałam już chwile zwątpienia i w ogóle nie chciałam go kończyć, ale powiedziałam sobie parafrazując naszego pisarza "kończ waćpanna i wstydu oszczędź".
No i mimo wielu zwątpień jest gotowy.
Tym niemniej odhaczam kolejnego UFOK-a i lecę do tęczowej, bo mnie strasznie wciągnęła.
Czytaj dalej...