Ten obrazek, podobnie jak psiaki i chłopiec z kotem, powstała na loterię na festynie parafialnym.
Wzór SoDy, trochę okrojony.
Mam nadzieję, że trafił w ręce kogoś, kto potrafi docenić rękodzieło.
Ten obrazek, podobnie jak psiaki i chłopiec z kotem, powstała na loterię na festynie parafialnym.
Wzór SoDy, trochę okrojony.
Mam nadzieję, że trafił w ręce kogoś, kto potrafi docenić rękodzieło.
Ten obrazek także przygotowałam na loterię fantową.
Podobnie jak w przypadku psiaków sięgnęłam po wzór Vervaco.
Bardzo lubię wyszywanie w kolorystyce sepii, chyba dlatego, że nie trzeba ciągle zmieniać nitki i haft przybywa błyskawicznie.
Podobnie jak w minionych latach przygotowałam kilka obrazków na festyn parafialny, który odbył się w moim rodzinnym mieście.
Jednym z nich były trzy psiaki wg wzoru Vervaco.
Powstały na mojej ulubionej kanwie 20 ct muliną DMC.
Mam nadzieję, że osoba, która je wylosowała jest zadowolona z upominku.
Po konsultacji z zamawiającą postawiłyśmy na wzór, którego jeszcze nie robiłam a który od razu wpadł mi w oko. I oto jest
Jakiś czas w mojej parafii odbył się festyn z loterią.
Tradycyjnie przygotowałam fanty, wśród których znalazł się między innymi obrazek Jana Pawła II - taki najzwyklejszy jednym kolorem, bo czasu miałam niewiele.
Mam cichą nadzieję, że osoba, do której powędrował była z niego zadowolona.
Ferie już za mną i jak to zwykle bywa moje plany, czyli kolos, musiałam zweryfikować.
A wszystko za sprawą prezentu, który przygotowałam na szybko dla wikariusza z mojej rodzinnej parafii, który właśnie został proboszczem.
Nie miałam czasu na wymyślanie i robienie czegoś większego, więc sięgnęłam po sprawdzony wzór Vervaco, który już kiedyś robiłam.
W niedzielę trafił do adresata więc na spokojnie mogę pokazać. Zdjęcie w ramce okropne, ale robiłam je na szybko przed pakowaniem.
Na festyn, o którym pisałam przy okazji pokazywania Maryi przygotowałam jeszcze dwa maleństwa - widoczki. Jeden jesienny a drugi letni.
Oba to bardzo stary wzory z Kramu z robótkami wydawnictwa Kokardka.
Kilka tygodni temu moi rodzice uczestniczyli w obchodach jubileuszu ślubu wujostwa. Z tej okazji wykonałam dla jubilatów pamiątkę. Ponownie zdecydowałam się na serce z różami - tym razem w odcieniu koralowym, bo 35. rocznica ślubu właśnie takie miano nosi.
Jubilaci zadowoleni, co mnie bardzo cieszy.
Na prośbę mojej koleżanki powstały wizytówki na wigilijny stół.
Dała mi wolną rękę w wyborze wzoru - zna mnie i wie, że popeliny nie wymyślę.
Długo się zastanawiałam nad wyborem wzoru, ponieważ chciałam, by haft powstał na plastikowej kanwie - łatwiej ją zamontować na wizytówce.
Ostatecznie postawiłam na malutką choinkę.
Właściwie do końca nie wiedziałam, co mi z tego pomysłu wyjdzie, ponieważ dopiero,
kiedy przyszło do montowania wpadł mi w ręce arkusz brokatowego papieru,
który idealnie zgrał się w całość z haftem i kartonikami z imionami.
Spodobały się, a to dla mnie najważniejsza zapłata,
Oto one
przez
Blokotka