Kilka dni wolnego zaowocowało kilkoma tajniakami, m.in. nagrodami w moich zabawach, ale pokażę Wam je dopiero, gdy dotrą do adresatek. Wyhaftowałam także sierpniową - bardzo owocową muffinkę z salu u Sylwii. No i oczywiście ja jak to ja, nie byłabym sobą, gdybym w salu wyszywanym na pojedynczych kawałkach kanwy nie zrobiła pomyłki z jej rozmiarem. Nie wiem, jak to się stało, ale w uszykowanych na ten sal kawałkach kanwy 16 ct zawieruszyła mi się kanwa 18 ct. Pomyłkę odkryłam dopiero po wyszyciu sporego kawałka i postanowiłam dokończyć tak jak jest, trudno.. tym bardziej, że chyba wymyśliłam co zrobię z tymi muffinkami a tam to nie będzie miało znaczenia...
Czytaj dalej...