Moje hafciarskie ADHD dało o sobie znać..
Nie potrafiłam wytrzymać tylko z jednym projektem i musiałam sobie zrobić lekką przerwę od Madonny.
Nie chciałam jednak zaczynać czegoś nowego i sięgnęłam po kolejnego UFOK-a - rosettę. Ten haft to mój UFOK nad Ufokami, ponieważ ostatnio pokazywałam postępy w maju 2014 roku. Straszny wstyd... Ale tak to jest jak się coś odkłada i zaczyna milion nowych projektów.
Teraz jak wyjęłam go z teczki z haftami i położyłam sobie przed oczami to może co jakiś czas postawię kilka krzyżyków... Na razie wyszywam ramkę i chciałabym jeszcze w sierpniu ją skończyć. Nie wiem jednak jak będzie, ponieważ mam coś do testowania i chciałabym jak najszybciej to skończyć...
Czytaj dalej...