Cytat


Pasja - podmuch szczęścia pozwalający się uwolnić ze stalowego uścisku szarej, ponurej codzienności.

O mnie

Moje zdjęcie
Hafciarka zołza - na dodatek wredna, bezkompromisowo tępiąca hafciarskie badziewie i wiedząca czego chce.. zakręcona na punkcie krzyżyków od dawien dawna, cierpiąca na hafciarskie ADHD - ciągle ją nosi i nie potrafi usiedzieć przy jednym projekcie dłużej niż tydzień, stawiająca krzyżyki w tempie, którego mistrz Formuły 1 by się nie powstydził - szczególnie w czasie urlopu, podobno to wszystko dzięki turboigle... kiedy ktoś jej nadepnie na odcisk bierze miotłę, na której na co dzień lata, i goni delikwenta, gdzie pieprz rośnie...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Coricamo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Coricamo. Pokaż wszystkie posty

2188. Panel - niesamowite kwiaty

 Rzutem na taśmę jeszcze w tym roku udało mi się skończyć panel od Coricamo - jeden z trzech z serii. Kiedy go zaczynałam miałam w planie wyhaftować wszystkie trzy, ale teraz już nie jestem pewna, bo w międzyczasie pojawiło się wiele nowych wzorów na liście do zrobienia. Zobaczymy co życie przyniesie. Wyszywałam muliną Ariadną - postanowiłam co jakiś czas wymiatać resztki, które mam a mam tego całkiem sporo jak się okazało i szkoda, żeby leżało. 






Czytaj dalej...

1343. Wspomnienie wakacji - zakładka

W piątek Coricamo udostępniło darmowy wzór zakładki ogłaszając przy tej okazji konkurs - osoba, która jako pierwsza wyhaftuje otrzyma prenumeratę Igłą malowane. Nie ukrywam oferta była bardzo kusząca dlatego też uruchomiłam turboigłę i ochoczo zabrałam się za wyszywanie. Wzór standardowy, jak to zakładki - miał około 3000 krzyżyków. Z jednej strony mało a z drugiej całkiem sporo. Jednak tak się zawzięłam, że o drugiej w nocy skończyłam. Potem pranie i prasowanie a dziś oprawiłam zakładkę - w bazę zakupioną u Igiełki - kupiłam do zupełnie innego projektu, ale tutaj okazała się idealna. 
Już mam informację, że wyszyłam jako pierwsza więc roczna prenumerata jest moja :) 
Ponieważ zaś powstała zakładka to zgłaszam ją do wyzwania na blogu DIY czyli zrób to sam


 
Czytaj dalej...

850. Cudowna róża - test dla Coricamo finał

W końcu mogę pokazać ukończoną różę z zestawu Coricamo. Jak napisała jedna z moich wiernych komentatorek pora na magię - magię konturów. I rzeczywiście kontury w tym wzorze to podstawa. Sprawiły, że to co jeszcze przed chwilą było tylko plamą nic nie przypominającą teraz stało się wyraźnym kwiatem.
Podsumowując testowanie muszę stwierdzić, że wybierając samodzielnie materiały na pewno nie zdecydowałabym się na wyszywanie trzema nitkami, aczkolwiek dołączona do zestawu mulina Madeira jest jakby ciut cieńsza niż Ariadna czy DMC i użyte trzy nitki wcale nie sprawiają, że bardzo czuć grubość. Normalnie przy trzech nitkach jest to zauważalne. Pewnie zmieniłabym kanwę na 16 ct i wyszywała dwiema nitkami. Podobnie kontury - tutaj autor wzoru zaleca dwie nitki - i tak robiłam, ale sama zdecydowałabym się na jedną.
Kanwa przyjemna, aczkolwiek dla mnie - osoby nie wyszywającej na tamborku zdecydowanie za wiotka. 
Wzór fajnie opracowany, choć przy robieniu konturów lekko się wkurzałam brakiem tzw. zakładek przy łączeniu stron. Osoby wyszywające wzory wielostronicowe wiedzą o czym mowa - o przeniesieniu na kolejną stronę małego fragmentu poprzedniej. Zdecydowanie ułatwiłoby to mi robienie konturów. Kontury fajne, bo chyba tylko w dwóch miejscach musiałam prowadzić je w środku krzyżyka.
Podsumowując - wzór fajny, praca nad nim była przyjemnością. Dziękuję Coricamo za możliwość przetestowania zestawu. 
Dobra koniec gadania - oto efekt końcowy róży.




 
Czytaj dalej...

849. Cudowna róża - test dla Coricamo odsłona 4

Pora pokazać kolejny etap pracy nad testem cudownej róży. 
Tym razem są już wszystkie krzyżykowe elementy. 
Dziś powstały kontury, ale pokażę je przy okazji prezentacji gotowej pracy, Tymczasem etap z listkami a właściwie plamami, z których po dodaniu konturów będą liście. 


Czytaj dalej...

847.Cudowna róża - test dla Coricamo odsłona 3

Praca, czyli wrześniowa papierologia plus nowe przedmioty, których nie uczyłam w ostatnim roku, skutecznie spowalniają tempo wyszywania. 
Wiedziałam, że tak będzie i nawet nie nastawiam się, że w tym miesiącu skończę jakiegoś UFOK-a, bo na tu i teraz mam kilka bieżących projektów.
W weekend udało mi się zakończyć w testowaniu dla Coricamo wyszywanie róży. Zostały mi liście i kontury. Może uda mi się je do weekendu skończyć, choć już środa a ja ani krzyżyka w tym projekcie nie postawiłam. 
Na razie jedna wielka plama - taka artystyczna, jakby ktoś pędzlem pochlapał... Kanwa wymiętolona jak diabli. Stawiam, że to nie jest nasza polska aida, która jest dość sztywna i nie miętoli się, jak ta...


 
Czytaj dalej...

843. Cudowna róża - test dla Coricamo odsłona 2

Umowa z Coricamo obliguje mnie do szybkiego wykonania otrzymanego wzoru. 
Dlatego też odłożyłam prawie wszystkie prace i w mijającym tygodniu, oczywiście na tyle, na ile pozwoliły mi obowiązki zawodowe, zajęłam się "Cudowną różą". 
Wyszywa się bardzo przyjemnie, ponieważ na wzór składają się plamy i nie trzeba często zmieniać nitki. Jednak wyszywanie trzema nitkami to nie jest mój ulubiony sposób wyszywana. 
Muszę się bardzo pilnować, żeby mulina mi się nie skręcała a i tak krzyżyki odbiegają od ideału. 
Na chwilę obecną obrazek przypomina jedną wielką plamę i niewiele a właściwie nic na nim nie widać. Dopiero kontury sprawią, że kwiat zyska kształt. 






 
Czytaj dalej...

841. Cudowna róża - test dla Coricamo odsłona 1

Firma Coricamo - wydawca polskich gazet z wzorami do haftu krzyżykowego co jakiś czas na swoim fanpage ogłasza różne konkursy. 
Przyznam się, że po małej wpadce tej firmy z recenzjami czasopism t
rochę patrzyłam na nich spode łba, jak to mawiają... Tym niemniej, kiedy ogłoszono nabór do testowania nowego wzoru róży zgłosiłam się - naskrobałam bez entuzjazmu kilka słów i zapomniałam.... Jakże wielkie było moje zdziwienie, kiedy w ubiegłym tygodniu odezwał się do mnie przedstawiciel firmy z informacją, że to właśnie mnie wybrano. Szybko ustaliliśmy szczegóły i dziś odebrałam  przesyłkę z zestawem do haftu. 
Oto ona: wzór, kanwa 14ct, nici Madeira oraz igła. Przyzwoicie zapakowane, nici posortowane na bobinkach - co jest dla mnie dużym plusem, bo nie cierpię sorterów. Igła jest inna, niż te którymi do tej pory wyszywałam, niby też z tępym czubkiem, ale jakoś inaczej... sama nie wiem, jak to opisać. 
Wzór jest wydrukowany w kolorze z fajnie prowadzonymi konturami - na razie nie zauważyłam konturów pośrodku krzyżyka, ale być może i takie się trafią. 
Z pewnością ciekawym doświadczeniem, a właściwie powrotem do korzeni, będzie wyszywanie trzema nitkami muliny, bo tak stoi w instrukcji. Kontury z kolei dwoma. Jestem ciekawa, jak mi to pójdzie....
Dobra koniec gadania, zabieram się za wyszywanie, bo czas mnie goni. A dlaczego goni mnie z tym zestawem - o tym przy innej okazji. 








Czytaj dalej...
krzyżykowe szaleństwo © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka