Cytat


Pasja - podmuch szczęścia pozwalający się uwolnić ze stalowego uścisku szarej, ponurej codzienności.

O mnie

Moje zdjęcie
Hafciarka zołza - na dodatek wredna, bezkompromisowo tępiąca hafciarskie badziewie i wiedząca czego chce.. zakręcona na punkcie krzyżyków od dawien dawna, cierpiąca na hafciarskie ADHD - ciągle ją nosi i nie potrafi usiedzieć przy jednym projekcie dłużej niż tydzień, stawiająca krzyżyki w tempie, którego mistrz Formuły 1 by się nie powstydził - szczególnie w czasie urlopu, podobno to wszystko dzięki turboigle... kiedy ktoś jej nadepnie na odcisk bierze miotłę, na której na co dzień lata, i goni delikwenta, gdzie pieprz rośnie...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kwiatowy rok. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kwiatowy rok. Pokaż wszystkie posty

948. Kwiatowy rok - podsumowanie

Pora w końcu podsumować moją całoroczną zabawę z kwiatami. 
Mam nadzieję, że uczestniczki wybaczą opóźnienie, ale zakodowałam sobie, że kolaże do 15 stycznia i gapa czekałam nie wiem na co...
Mała statystyka - do zabawy zgłosiły się 22 osoby. 
Do końca dotrwało... 9 - tyle bowiem osób podlinkowało grudniowego kwiatka.

Moje prace prezentują się tak:



Podsumowanie otrzymałam od 8 osób. Do losowania postanowiłam dołączyć Cytrulinę, która co prawda złamała jeden punkt zabawy (zgłosiła pracę jednocześnie do innej), ale wytrwała do końca i przygotowała 12 prac.
Tak więc w losowaniu nagrody brały udział (kolejność przypadkowa) - klikając w nick uczestniczki przeniesiecie się na jej bloga, gdzie wszystkie prace można podziwiać w całej okazałości

1. Hanulek  


 


5. Jagna  

6. Mariola  

7.Gosia K  

 
9.Cytrulina  

Dziękuję wszystkim za wytrwałość. Aż mi żal, że mogę obdarować tylko jedną osobę, ale niestety mój portfel nie uciągnąłby tylu wysyłek bo z upominkami nie byłoby problemu..
Tak więc zdałam się na generator liczby, który pokazał:



Serdecznie gratuluję i proszę o kontakt w sprawie nagrody.
Czytaj dalej...

925. Kwiatowy rok - grudzień

No i pora pokazać ostatnie prace z kwiatowego roku. 
Tym razem towarzyszyła nam gwiazda betlejemska.
 Ponieważ grudzień jakoś mi przeciekł i ani się obejrzałam pora było kończyć prace postawiłam na malutki hafcik, który zawędrował na fartuszek na butelkę. 





Ciekawa jestem prac uczestniczek.
I ogłoszenie organizacyjne - żeby wziąc udział w losowaniu nagrody należało przygotować 10 unikalnych (tylko na potrzeby tej zabawy) i nowych prac. Osoby, które z tego warunku się wywiązały proszę o przesłanie na mój adres: caath79@gmail.com zbiorczej fotki lub kolażu wykonanych prac, tak, abym w pierwszych dniach stycznia mogła wylosować jedną, do której powędruje nagroda. 

 
Czytaj dalej...

906. Kwiatowy rok - wyzwanie grudniowe

No i przyszła pora na ostatnie wyzwanie w kwiatowym roku. W tym miesiącu towarzyszyć nam będzie kwiat chyba najbardziej kojarzący się z Bożym Narodzeniem a mianowicie poisecja, czyli gwiazda betlejemska. 

Tak naprawdę roślina ta nosi nazwę wilczomleczu nadobnego. Pochodzi z Meksyku i Gwatemali.W środowisku naturalnym dorasta do około 3 metrów wysokości. 
 Wiadomo, że już w XVI wieku doszło do rozprzestrzeniania gatunku z udziałem człowieka. Aztekowie przemieścili te rośliny w okolice obecnie istniejącego miasta Meksyk, prawdopodobnie lokalizacją pośrednią w przemieszczaniu była północna część stanu Guerrero. 
Szerzej odkryta została w latach 20. XIX wieku.Nazwa poinsecja została roślinie nadana na cześć pierwszego ambasadora USA w Meksyku, J. R. Poinsett'a, który w 1822 roku przesłał ją do Waszyngtonu. Od tamtej pory popularność tej rośliny cały czas rosła. W 1834 roku pierwsze rośliny trafiły do Europy
Spopularyzowana została w połowie XX wieku, gdy wyhodowano odmiany dobrze znoszące warunki panujące w mieszkaniach strefy umiarkowanej. 
Jest uprawiana w wielu krajach świata, przy czym w krajach międzyzwrotnikowych jako roślina ogrodowa. 
Pod względem gospodarczym jest najważniejszą rośliną doniczkową na świecie. W roku 2008 łączna wartość handlowa sprzedanych roślin osiągnęła 155 mln dolarów amerykańskich. W Stanach Zjednoczonych wyprodukowano 50 mln, a w Unii Europejskiej 100 mln sztuk roślin tego gatunku
Popularną nazwę - gwiazda betlejemska - roślina ta zawdzięcza szczytowym liściom, zwanym przykwiatkami, które wspaniale się przebarwiają, kontrastując z niżej położonymi liśćmi o barwie zielonej. Przykwiatki zazwyczaj są czerwone ale istnieją też odmiany gwiazdy betlejemskiej o liściach przebarwiających się na pomarańczowo, żółto lub biało, a także dwubarwnych. Gdy spojrzymy na roślinę od góry, pięknie wybarwione liście szczytowe wyglądają właśnie niczym gwiazda. Same kwiaty gwiazdy betlejemskiej, usytuowane na szczytach pędów, są zaś niepozorne i w zasadzie nie decydują o walorach ozdobnych rośliny.
W Meksyku i Gwatemali sok mleczny z tej rośliny używany był jako krem do golenia, w Gwatemali także jako lekarstwo na bóle zębów i środek wymiotny. W kraju tym okłady z liści stosowano do złagodzenia bóli, a z podsadek uzyskiwano też w wiekach XIII do XVI czerwony barwnik. 
Jako roślina należąca do gatunku wilczomleczowatych jest szkodliwa dla zdrowia. W łodygach, liściach i korzeniach znajduje się trujące mleczko. Spożycie go może spowodować miejscowe podrażnienie jamy ustnej. W dużych ilościach może wywołać poważne zatrucie wymagające hospitalizacji.

Już jestem ciekawa, jak poradzą sobie uczestniczki zabawy.
I banerek ku pamięci



Czytaj dalej...

902. Kwiatowy rok - listopad

Znowu nie to, co miałam w planach, ale w sumie nie żałuję. 
Okazało się, że w życiu bym nie zdążyła wyhaftować wybranej wcześniej gerbery. 
Na szybko zabrałam się za poszukiwanie jakiegoś maleństwa. Dzięki Sylwii i Hani w ręce wpadł mi alfabet z gerberami i postanowiłam zrobić sobie malutki igielnik, żeby nie gubić igieł na obrusie na stole. Mama często się wścieka, że przy zmianie obrusa pod spodem znajduje moje igły, a ja wściekam się kiedy igła mi nagle przepada. Teraz mam maleństwo, które zapobiegnie - mam nadzieję - takim sytuacjom. 
Już jestem ciekawa, jak sobie poradziły uczestniczki zabawy. Mogę zdradzić, że w grudniu będzie coś bardzo prostego.
Oto moja wariacja na temat gerbery:


 
 I tradycyjnie galeria listopadowych kwiatów

 
Czytaj dalej...

881. Kwiatowy rok - wyzwanie listopadowe

Skoro listopad to pora na przedostanie już wyzwanie w kwiatowym roku z krzyżykowym szaleństwem. 
W tym miesiącu będzie nam towarzyszył kwiat, który mnie osobiście kojarzy się z czasami minionego ustroju, kiedy królował w bukietach obok  goździków i frezji.
 Mowa o gerberze.
Gerbery pochodzą z Afryki. Dziko rosnące gerbery występują w prowincji Transvaal w RPA, na Madagaskarze oraz w tropikalnych rejonach Azji i na Tasmanii. Jako pierwszy opisał tę roślinę w 1737 roku holenderski botanik Jan Frederik Gronovius. Nadał jej wówczas nazwę na cześć swojego przyjaciela, niemieckiego lekarza i botanika Traugutta Gerbera.
W wielu krajach o gerberze mawia się: afrykańska stokrotka - ang. African Daisy lub Transvaal Daisy. Obecnie znanych jest blisko 50 dziko rosnących gatunków, z najbardziej popularną północnoafrykańską gerberą Jamesona (łac. Gerbera jamesonii) na czele. Otrzymała nazwę od nazwiska swego odkrywcy - botanika Roberta Jamesona. To właśnie od niej pochodzi ponad 1000 kolorowych odmian, różniących się od siebie nie tylko barwą kwiatów, ale także wielkością. Jednak gerbery znane nam z kwiaciarni znacznie się różnią od swych dzikich afrykańskich krewnych.
Gerbera należy do najważniejszych roślin ozdobnych uprawianych w  Europie na kwiaty cięte. Od kilku lat można je spotkać  w formie doniczkowej, pod handlową nazwą Gerbera "Daisy".
Należą one do rodziny astrowatych i charakteryzują się wyrastającą bezpośrednio z podłoża rozetą silnych zielonych liści, które od spodu pokryte są drobnymi włoskami. Ciekawostką  jest fakt, że kwiaty gerber zamykają się wieczorem, gdy zapada zmrok i otwierają rano, gdy zaczyna padać na niego światło dzienne.
Gerbera doniczkowa posiada również inne, mniej znane właściwości. Badania przeprowadzone przez NASA nad przydatnością roślin podczas ekspedycji kosmicznych, wykazały, że gerbery to doskonałe rośliny doniczkowe oczyszczające powietrze w mieszkaniu.
Nasze babcie mawiały, że gerbera to symbol szacunku, więc gdy komuś wręczano ten kwiat, oznaczało to poszanowanie obdarowanej osoby.
Przed laty, gdy mężczyzna wręczał kobiecie wiązankę z czerwonymi gerberami, wyznawał jej tym samym miłość.
Już jestem ciekawa, jak sobie w tym miesiącu poradzą uczestniczki zabawy.

I banerek ku pamięci


Czytaj dalej...

875. Kwiatowy rok - październik

Plany były zupełnie inne, jednak życie je skutecznie zweryfikowało i w tym miesiącu przychodzę w kwiatowym roku tylko z kartką. Zwyczajnie nie dałam rady wyhaftować zaplanowanego obrazka. Mam jednak nadzieję, że do wzoru, który wybrałam jeszcze wrócę. Tymczasem pokazuję moją wersję wyzwania z orchideą.




Mam nadzieję, że uczestniczkom poszło lepiej. Już jestem ciekawa prac, które powstały. 

Galeria październikowych storczyków
bozenas 

Jagna  

Atramk 

tojatenia 

Mariola  

Gosia K  

Sylwia Murzynowska  

Hanulek  

magdus208  

Cytrulina  



Ps.Zaglądajcie do Igiełki, bo tam czeka niespodzianka, do której po trochu się przyczyniłam :) 
Ps. 2 Niedługo zdradzę Wam zabawę, którą szykuję na kolejny rok - i nie będą to ani kwiaty, ani kartki - mam lekki przesyt tymi tematami...

Czytaj dalej...

858. Kwiatowy rok - wyzwanie październikowe

Pora na kolejne wyzwanie w kwiatowym roku. Tym razem towarzyszyć nam będzie jeden z moich ulubionych kwiatów, czyli orchidea lub też jak inni mawiają storczyk.
Grecki mit o orchidei wyjaśnia powstanie tej rośliny. Orchis, syn nimfy oraz satyra, natknął się na festiwal Dionizosa  w lesie. W czasie tego festiwalu wypił za dużo trunków i próbował zgwałcić kapłankę Dionizosa. Za tę zniewagę został rozszarpany na kawałki przez Bachanalian. Jego ojciec modlił się do bogów o jego odkupienie, jednakże ci - zamiast przywrócenia go do życia - przemienili go w kwiat.
Tyle mit.

Storczyki, nazywane także zwyczajowo orchideami, śmiało można uznać za jedne z najpiękniej kwitnących grup roślin.  Sklasyfikowano 30 tys. gatunków i niezliczoną liczbę „krzyżówek” stworzonych przez człowieka.  
Najpopularniejsze storczyki pochodzą z południowo-wschodniej Azji, gdzie rosną od Himalajów po Archipelag Malajski oraz z tropików Ameryki Środkowej i Południowej. Historia uprawy tych egzotycznych roślin sięga starożytnych Chin, gdzie już tysiąc lat przed naszą erą dostrzeżono ich urok i czar oraz możliwości zastosowania w wielu dziedzinach życia: lecznictwie i farmakologii, perfumerii, przetwórstwie spożywczym i gospodarstwie domowym. 
Pierwsze okazy do Europy zostały przywiezione już w XVI wieku. Bardzo szybko zrobiły furorę, ich popularność z dnia na dzień rosła i coraz więcej ludzi zaczęło je uprawiać.

Kwiaty storczyków są bardzo zróżnicowane pod względem wielkości, kształtu i koloru. Występują pojedynczo lub w kwiatostanach w postaci gron, wiech lub kłosów. Czerwony, pomarańczowy, żółty, zielony, niebieski, indygo i fioletowy - storczyki występują prawie we wszystkich kolorach tęczy. Oprócz brązowych i białych odmian istnieje również szeroka paleta odcieni i kombinacji różnych barw. Niektóre storczyki posiadają nawet metaliczny połysk!

Roślina ta jest od dawna stosowana w leczeniu chorób przewodu pokarmowego. Stosowana jest także jako środek redukujący po długich chorobach, wyczerpaniu fizycznym i nerwowym.

Orchidee wykorzystuje również kosmetologia. Ta niezwykła roślina dzięki wyjątkowej trwałości i żywotności uważana jest za symbol piękna i wiecznej młodości.

Największe znaczenie gospodarcze spośród storczykowanych ma wanilia, która ma szerokie zastosowanie kulinarne. W kuchni wanilię dodajemy jako aromat do ciast, w tym serników oraz tortów. Jest ona także składnikiem czekolad. Nie może jej zabraknąć w lodach i stanowi doskonały syrop do kawy latte. Z wanilii robi się również dobrą nalewkę i sosy do mięs. W sklepie można ją kupić w formie laski, ekstraktu lub proszku.
Już jestem ciekawa, ja sobie uczestniczki zabawy poradzą z tym wyzwaniem.
I banerek ku pamięci


Czytaj dalej...

853. Kwiatowy rok - wrzesień

I mamy 25 września a co za tym idzie pora na pokazanie wrześniowych prac z kwiatowego roku. Tym razem tematem zabawy był słonecznik. 
Moja praca to kolejny haft z kwiatowego kalendarza wydanego przez Kokardkę dawno temu. 
Bez oprawy, ponieważ czeka na resztę haftów z tej serii. 


I tradycyjnie galeria wrześniowych prac
No i linkowanie

Czytaj dalej...

838. Kwiatowy rok - wyzwanie wrześniowe

No i mamy wrzesień. W tym roku pierwszy dzwonek zabrzmi dopiero 4 września, bo tak jest w kalendarzu szkolny, ale tak właściwie już po wakacjach. 
Pora wracać do pracy.
Skoro zaś nowy miesiąc to pora na nowe wyzwanie w kwiatowym roku. Wiele osób pewnie się nie zdziwi, że w tym miesiącu będzie nam towarzyszył słonecznik - ten kwiat, obok wrzosu jakoś najbardziej kojarzy mi się właśnie z wrześniem.

Historia tej rośliny, bo to nie tylko kwiat ozdobny, jest niezwykle interesująca. 
Sięga aż do 2600 r p.n.e., kiedy to po raz pierwszy pojawił się w okolicach dzisiejszego Meksyku. Z czasem przewędrowały na północ. Jako pierwsi uprawiali słonecznik Indianie. Dostarczał im pożywienia, kosmetyków i chronił przed złem. Zauważyli bowiem, że w ciągu dnia słoneczniki "idą za słońcem", zwracając ku niemu kwiaty a na noc kierują je ku wschodowi, jakby w oczekiwaniu na jego wzejście. Uznali zatem słonecznik za symbol naszej gwiazdy – kapłanki słońca nosiły podczas obrzędów korony wzorowane na jego kwiatach. Wierzyli, że spija energię z promieni słonecznych i przechowuje ją w ziarnach. Uważali, że jedząc je, nasycą się słońcem dającym zdrowie, siłę i piękno. Naparami i odwarami z jego złocistych płatków leczyli choroby, którym towarzyszyła gorączka, reumatyzm, a także problemy z żołądkiem, przemywali stłuczenia, oparzenia i trudno gojące się rany. Oleju wyciskanego z pestek używali do łagodzenia podrażnień i stanów zapalnych oraz niektórych chorób skóry (np. łuszczycy), a także w celach kosmetycznych.
 Do Europy przybył słonecznik w XV wieku na statkach Pizarra jako dar dla hiszpańskiego króla. A z nim – indiańska wiara, że przynosi szczęście i odpędza złe duchy nocy.  Jednak nie od razu Europejczycy odkryli jego wszystkie właściwości, przez wiele lat traktując słonecznik jako roślinę ozdobną. Dopiero w 1840 rosyjski rolnik Bokarew odkrył możliwość wytwarzania z nasion słonecznika oleju.
 Piotr Wielki uznał olej słonecznikowy za ten, którego można używać podczas wielkiego postu. Dlatego też szybko zyskał wielką popularność. Wtedy też zaczęto na skalę krajową uprawiać zdrowe plantacje słoneczników. 
Słonecznik ma bogate zastosowanie. Wyrabia się z niego nie tylko olej. Można także spożywać nasiona słonecznika. Są one bogate w witaminę E, która chroni układ krwionośny, zmniejsza ryzyko chorób serca, powstawania zakrzepów i powstawania raka jelita grubego. Mają też sporo witaminy A, D i wszystkie witaminy z grupy B. To również prawdziwa kopalnia minerałów: cynku, żelaza, magnezu, fosforu, wapnia i potasu.
Słonecznik wykorzystuje się także w medycynie - napary i odwary ze słonecznikowych kwiatów działają przeciwgorączkowo i przeciwkaszlowo, a zawarte w nich związki goryczkowe pobudzają wydzielanie soku żołądkowego i poprawiają pracę układu pokarmowego. 
Także kosmetologia czerpie korzyści z tej rośliny. Dzięki cennym substancjom zawartym w ziarnach słonecznika można pozbyć się uporczywych pryszczy, trądziku, wygładzić i poprawić koloryt skóry.
Słonecznik ma również inne zastosowania, np. z łodyg wydobywa się celulozę, albo się je spala, aby uzyskać z nich cenny nawóz bogaty w potas. Natomiast z nasion słonecznika po wytłoczeniu oleju pozostaje tzw. makuch, który ma zastosowanie jako pasza dla zwierząt.

Słoneczniki odkąd tylko pojawiły się w Europie stanowiły inspirację dla wielu artystów. Najbardziej znane są chyba obrazy  Vincenta van Gogha.

Kształt kwiatu i barwy nasuwają analogie z tarczą słoneczną. Nic więc dziwnego, że na przestrzeni stuleci ów piękny kwiat o żółtych, pomarańczowych lub czerwonych płatkach - z którego ziaren wytwarza się olej bogaty w wartościowe składniki odżywcze - kojarzony był z symbolami solarnymi: siłą, prawdą, bogactwem, powodzeniem, zwycięstwem, triumfem, a także dumą, zarozumialstwem, zaślepieniem. Jest to jednak przede wszystkim kwiat szczęścia, dzięki któremu ci, którzy na nie zasługują, cieszą się wszelkimi dobrodziejstwami losu. 
W mowie kwiatów ma dwa znaczenia. Z jednej strony oznacza dumę, pychę i niewdzięczność, a z drugiej szczęście, zabawę i ciepło. Osoba wręczająca bukiet słoneczników po prostu mówi: "Lubię cię".

Jestem niezmiernie ciekawa, jakie prace tym razem przygotują uczestniczki zabawy.
Aha i banerek - ku pamięci.
 

Czytaj dalej...

832. Kwiatowy rok - sierpień

Nawet się nie obejrzałam i mamy 25 sierpnia, co oznacza, że pora pokazać sierpniowe margaretki, bo takie kwiaty były w tym miesiącu tematem mojej zabawy. 
Wzór, który wybrałam lekko mnie rozczarował, bo kwiatki wyszły bardzo ciemne. Myślałam, że będą bardziej przypominać prawdziwe margaretki. No cóż - inwencja projektanta.  Pokazuję w wirtualnej ramce, ponieważ żadna z posiadanych mi nie pasowała, więc muszę coś odpowiedniego poszukać w sklepach.
 




I tradycyjnie w tym miejscu będzie galeria sierpniowych kwiatków


Przypominam o mojej kawowej wymiance. Osoby zainteresowane udziałem proszone są o uważne przeczytanie zasad... 

 No i linkowanie


Czytaj dalej...
krzyżykowe szaleństwo © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka