Cytat


Pasja - podmuch szczęścia pozwalający się uwolnić ze stalowego uścisku szarej, ponurej codzienności.

O mnie

Moje zdjęcie
Hafciarka zołza - na dodatek wredna, bezkompromisowo tępiąca hafciarskie badziewie i wiedząca czego chce.. zakręcona na punkcie krzyżyków od dawien dawna, cierpiąca na hafciarskie ADHD - ciągle ją nosi i nie potrafi usiedzieć przy jednym projekcie dłużej niż tydzień, stawiająca krzyżyki w tempie, którego mistrz Formuły 1 by się nie powstydził - szczególnie w czasie urlopu, podobno to wszystko dzięki turboigle... kiedy ktoś jej nadepnie na odcisk bierze miotłę, na której na co dzień lata, i goni delikwenta, gdzie pieprz rośnie...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peonie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peonie. Pokaż wszystkie posty

821. Peonie - finał

Udało mi się wyrobić przed założonym sobie terminem, ponieważ chciałam skończyć ten obraz do 15 sierpnia. 
I jest. Wczoraj postawiłam ostatnie krzyżyki. 
Potem pranie i prasowanie. Nie ukrywam trochę z duszą na ramieniu, jak będzie zachowywać się ta podmalowana kanwa w zetknięciu z wodą. 
Na szczęście - tak jak wyczytałam w instrukcji - nic się nie  wydarzyło. 
Na razie prezentuję go w wirtualnej ramce. 
Oto moje peonie - zestaw, który w ubiegłym roku sprezentowały mi na imieniny moje kochane Wiedźmy. 
Sama bym pewnie go nie kupiła, ponieważ cena trochę odstraszała, ale z drugiej strony jakby policzyć mulinę i kanwę to pewnie na jedno by wyszło. 





 
Czytaj dalej...

817. Peonie - odsłona 7

Oj zabrałam się za te peonie na maksa. 
Co prawda - tak jak pisałam poprzednio - teraz wyszywanie z racji ciemnego tła nie idzie mi tak szybko, bo wieczory odpadają, ale w ciągu dnia każda chwila od kilku dni jest poświęcona tylko nim. 
Wieczorami zaś wyszywam coś innego, co pokażę niebawem. 
Dziś kolejna - chyba przedostatnia odsłona - tego UFOK-a. 
Przybył kolejny kwiat i teraz mam już zaznaczoną wielkość w pionie. 



I tradycyjnie porównanie odsłony szóstej i tej obecnej:

Ps. Nosi mnie z kolejną wymianką. Jestem ciekawa czy znaleźli by się chętni... no i może podpowiecie jaka miałaby być tym razem...
Czytaj dalej...

815. Peonie odsłona 6

Jak pisałam w podsumowaniu lipca w sierpniu chciałabym skończyć peonie, czyli kolejnego UFOK-a. 
Skoro mam taki plan to dłubię w tym obrazie. Właśnie przybył kolejny fragment. 
Teraz wyszywa mi się trochę trudniej, bo kanwa jest podmalowana na ciemno i wieczorami już nie da się wyszywać. 
Wieczorami zajmuję się więc innymi haftami. 
Mam jednak nadzieję, że krzyżyk do krzyżyka i w tym miesiącu tego UFOK-a wysadzę w kosmos. 
Oto kolejny fragment:




I dla porównania odsłona piąta i stan obecny. 

 
Czytaj dalej...

808. Peonie - odsłona 5

Po skończonym papieżu miałam zamiar zabrać się za inny projekt, a właściwie za dwa. 
Jednak w pierwszym musiałam naładować tablet, bo wzór mam w wersji elektronicznej, a w drugim czekałam za materiami. 
A ponieważ nie cierpię próżni robótkowej to wyciągnęłam kolejnego UFOK-a. Tym razem chwyciłam peonie. Tak się wciągnęłam w wyszywanie, że nie wiem kiedy zrobiłam kolejny kwiat - chyba największy z wszystkich. Jak patrzę na wzór to połowa już za mną. Teraz jednak peonie muszą chwilę odpocząć, bo wyszywam to, co miało być przed nimi. Mam nadzieję, że szybko do nich wrócę, bo wyszywa się bardzo przyjemnie i nawet kanwa olbrzym, czyli 14 ct coraz mniej mi przeszkadza. 


 


I dla porównania odsłona czwarta i stan obecny. 


 
Czytaj dalej...

767. Peonie - odsłona 4

Wszystkie projekty komunijne już za mną i mogłam się na spokojnie zabrać za coś dla siebie. W piątek i sobotę posiedziałam przy peoniach i całkiem sporo w nich przybyło. Nadal ubolewam, że ten piękny zestaw to kanwa 14 ct, bo wyszywając całe mnóstwo na 18 ct odzwyczaiłam się od stawiania takich wielkich krzyżyków. Jednak daję radę, choć muszę uważać, żeby krzyżyki wyszywane podwójną nitką były ładne. Jakoś wyszywanie jedną zdecydowanie bardziej mi się podoba. 
 Na chwilę obecną mam tyle: 






I dla porównania - odsłona 3 i stan obecny (teraz będę tak pokazywać moje prace, żeby łatwo było dostrzec postęp) 


 
Czytaj dalej...

752. Peonie - odsłona 3

Musiałam sobie zrobić przerwę od haftów komunijnych, w których jestem zakopana i sięgnęłam po peonie. Poświęciłam im wczorajszy wieczór i dzisiejsze popołudnie. Nie ukrywam kanwa 14 ct trochę mnie męczy - przyzwyczaiłam się do 18 ct, ale obraz, który się wyłania jest wart zachodu. No i kanwa jest strasznie wiotka i muszę uważać żeby krzyżyki wychodziły kształtne. Podmalowana kanwa daje super wrażenie. 
Oto efekty mojej dłubanki w peoniach:  




 
Czytaj dalej...

743. Peonie - odsłona 2

W tak zwanym międzyczasie dłubałam w peoniach i dziś właśnie wyłonił się pierwszy pełny kwiat. Zostały co prawda jeszcze liście, ale już coś więcej widać  niż gdy pokazywałam poprzednio.
Oto on:








Czytaj dalej...

729. Peonie - odslona 1

Ostatnio zamarzyło mi się odpocząć od haftów wielkanocnych, zabawowych i w ogóle takich, gdzie coś muszę, gdzie termin, gdzie coś i cośtam... W niedzielę postanowiłam zrobić coś dla przyjemności i relaksu. I przede wszystkim dać odpocząć palcom od plastikowej kanwy. 
Sięgnęłam po przepiękny zestaw do haftu, który w ubiegłym roku dostałam od moich ukochanych Wiedźm na imieniny - po peonie. Jest to zestaw z podmalowaną kanwą firmy Nova Sloboda, które w Polsce można kupić m.in. w Coricamo. Nie ukrywam, kiedy go dostałam byłam w wielkim szoku, bo takiego cudnego prezentu się w życiu nie spodziewałam. Od razu się też przeraziłam, bo wyszywam rysując linie na kanwie a tu kanwa malowana. Jednak dzięki mojej znajomości języka - oj przydało się te kilkanaście lat nauki - wyczytałam że mogę to spokojnie prać, byle nie przesadzić z temperaturą. Zaciekawiona materiału postawiłam kilka krzyżyków i... powędrował do UFOK-ów. Tak przeleżał prawie rok, aż w końcu w niedzielę wzięłam go na tapetę. Początkowo szło mi opornie, bo kanwa jest strasznie miękka i musiałam się przyzwyczaić do odpowiedniego naprężenia na palcu, bo jestem antytamborkowa. No i wielkość krzyżyków - po kanwie 18 ct, na której ostatnio prawie wszystko wyszywam 14 ct to kolosy. Ale pomału przybywało krzyżyków i teraz mam już ładny fragment. Mam nadzieję w weekend znowu nad tym posiedzieć. 






Czytaj dalej...
krzyżykowe szaleństwo © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka