Mikołajki zbliżają się nieubłaganie, a co za tym idzie kurczy się czas na skończenie haftu z mojego tegorocznego salu bożonarodzeniowego.
Sama się zastanawiam, gdzie ten czas uciekł, skoro już grudzień.
Mam nadzieję wyrobić się z tym haftem w terminie, choć łatwo pewnie nie będzie, bo została mi do zrobienia jeszcze świeczka i cała masa kreseczek na girlandzie.
Trzymajcie kciuki, żebym do wtorku dała radę, bo mam masę innej pracy.
Tymczasem pokazuję ostatnie zawieszki, które dziś powstały.























przez
Blokotka