Cytat


Pasja - podmuch szczęścia pozwalający się uwolnić ze stalowego uścisku szarej, ponurej codzienności.

O mnie

Moje zdjęcie
Hafciarka zołza - na dodatek wredna, bezkompromisowo tępiąca hafciarskie badziewie i wiedząca czego chce.. zakręcona na punkcie krzyżyków od dawien dawna, cierpiąca na hafciarskie ADHD - ciągle ją nosi i nie potrafi usiedzieć przy jednym projekcie dłużej niż tydzień, stawiająca krzyżyki w tempie, którego mistrz Formuły 1 by się nie powstydził - szczególnie w czasie urlopu, podobno to wszystko dzięki turboigle... kiedy ktoś jej nadepnie na odcisk bierze miotłę, na której na co dzień lata, i goni delikwenta, gdzie pieprz rośnie...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prace w trakcie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prace w trakcie. Pokaż wszystkie posty

2322. Hafciarska komoda odsłona 1

 To mega spóźniony post, ponieważ pokazuję styczniowy postęp w hafciarskiej komodzie. Wzór kupiony na etsy w sklepie Owl &Thread.

Powstaje w ramach zabawy całorocznej na grupie na fb. 

Z danych technicznych - wyszywam na kanwie 16 ct dwiema nitkami DMC, ponieważ wzór posiada blendy i niestety moja ulubiona wersja, czyli kanwa 20 ct i jedna nitka odpadła. 



A tak ma wyglądać gotowy haft




Czytaj dalej...

2262. Heroes and Heroines odsłona 27

 Znowu miałam wielką przerwę w pracy nad moim kolosem. 

Już tak jest, że musi swoje odczekać. W sumie to wiem dlaczego - po pracy często nie chce mi się wyciągać całego majdanu do tego haftu i dłubać drobnicę - kto wyszywa kolosy ten wie, jakie potrafi być tam konfetti z kolorami. 

Teraz z racji urlopu trochę przysiadłam i w końcu - po czterech latach od rozpoczęcia dobiłam do połowy. Mam nadzieję, że kolejnej połowy nie będę wyszywać tak długo. 










Czytaj dalej...

2213. Letnie ptaki - odsłona 2

 W ptakach projektu Luca S też przybywa systematycznie, choć ten haft z racji swego rozmiaru aż prosi się o szybką kontynuację a tu muszę po 200 krzyżykach się hamować, żeby nie przekroczyć tygodniowego limitu. 



Czytaj dalej...

2200. Heroes and Heroines odsłona 26

 Aż złapałam się za głowę, kiedy zobaczyłam termin publikacji ostatniego posta z tym obrazem - listopad ubiegłego roku. 

Brak postów nie oznacza braku pracy nad nim (o czym może zaświadczyć dziennik tego obrazu na Instagramie, gdzie publikuję zdjęcia na zakończenie każdego dnia z nim spędzonego). Nie jestem w tym obrazie systematyczna, ale jak przysiadam to najczęściej w weekendy i wolne dni, żeby móc jak najwięcej czasu wyszywać, ponieważ częste zmiany kolorów nici i pikseloza są wymagające. 

Właśnie w miniony weekend skończyłam kolejny fragment - mam już troszkę ponad 47 procent całości. 



A tak ma wyglądać całość



Czytaj dalej...

2138. Hafciarskie drzewko odsłona 5

 Podobnie jak pokazywany wcześniej sampler drzewko powstaje w zabawie na fb, 

w której wyszywamy etapami - na każdy tydzień przypada określona liczba krzyżyków. 

Za chwilę będzie półmetek zabawy. 





Czytaj dalej...

2137. Sampler różany - odsłona 4

 Dawno nie pokazywałam postępów w samplerze różanych, który wyszywam w zabawie na fb. 

Przybywa go zgodnie z planem. 

Nie ukrywam trochę pluję sobie w brodę za wybór materiału (kanwa 14 ct) ale jak się powiedziało A to trzeba dotrwać do końca. 




Czytaj dalej...

2100. Heroes and Heroines odsłona 22

W nowym roku postanowiłam skupić się na kolosie i jak na razie mi się to udaje.
Moim celem jest jak najszybsze dojście do 40 procent a ponieważ przekroczyłam już 37 procent to cel jest jak najbardziej realny. 
Na kanwie pojawiła się kolejna para - tym razem Daisy i Tom z Wielkiego Gatsby'ego. 



Czytaj dalej...

2091. Heroes and Heroines odsłona 21

 W końcu się udało - skończyłam pierwszy rząd mojego kolosa. 

Według stanu licznika mam trochę ponad 34% całości. Zajęło mi to - według licznika aplikacji - 176 dni. 

Teraz pora przenieść się do kolejnego rzędu. 

Mam cichą nadzieję, że nie będę go wyszywała kolejne trzy lata. 




Czytaj dalej...

1743. Złota monstera odsłona 3

 Tak, jak pisałam ten haft to mój wakacyjny priorytet. 

Co prawda trochę nudzą mnie te plamy - nie wiem, skąd to się wzięło, bo zawsze lubiłam wyszywać duże fragmenty jednym kolorem - to przybywa w dobrym tempie. 

Właśnie skończyłam pierwszy z dwóch głównych elementów. Na liczniku mam niewiele ponad 43 procent, czyli prawie 22 tysiące krzyżyków. 

Teraz mała przerwa - wracam do mojego kolosa z bohaterami, bo zaraz urlop mi się skończy a ja go w ogóle nie ruszyłam - wstyd i hańba... 




Czytaj dalej...

1539. Peace Rose - odsłona 1

W sobotę na fb odbył się kolejny maraton wyszywania.
Długo zastanawiałam się z jakim haftem do niego przystąpić i ostatecznie w piątek wieczorem stwierdziłam, że to dobra okazja zacząć mój kolejny haed. 
Już na początku roku pisałam, że moim kolejnym kolosem będzie wzór "Peace Rose" autorstwa Marianne Broome. Jak na wzór haed niezbyt duży, bo ma 450 na 364 krzyżyki, czyli całość liczy 163800 krzyżyków - prawie 100 tysięcy mniej niż latarnia. Postanowiłam już dawno, że kolejny kolos będzie wyszywany na kanwie 20 ct. Po cichu myślę też o wypróbowaniu w większym wzorze hardangera 22 ct, ale tutaj musi być koniecznie tamborek a ja jakoś z nim się nie lubię, aczkolwiek ostatnio dzielnie trenuję na maluchach, więc może kiedyś zdecyduję się na jakiś większy wzór wyszywany tą metodą... 
Wyszywam jedną nitką oryginalnej DMC.
Muliny miałam gotowe - przynajmniej tak mi się wydawało, kanwa była więc nie było z czym zwlekać. Uszykowałam kanwę i w piątek postawiłam jakieś 300 krzyżyków - wynik niezły, jak na godzinę z haczykiem wyszywania, 
W sobotę dzielnie stawiałam kolejne krzyżyki i ostatecznie zakończyłam dwunastogodzinny maraton z wynikiem 3195 krzyżyków. 
Po drodze okazało się, że nie mam jednego koloru muliny - nie mam pojęcia dlaczego go nie kupiłam. 
Z tego też powodu mam w tej chwili trochę dziur w hafcie - nie lubię tak pokazywać prac, ale zanim kupię brakujący kolor trochę czasu upłynie, bo nie opłaca mi się zamawiać jednego motka muliny, więc muszę przejrzeć, co jeszcze potrzebuję i dopiero wtedy będą zakupy...
Według licznika mam 2,17 procent całości. 
Tak się prezentuje wyhaftowany fragment



A tak wygląda cała kanwa (niestety tutaj mam straszny cień na zdjęciu, ale nie chciało mi się drugi raz rozwijać kanwy)


A tak ma wyglądać całość. Na razie to będzie haft maratonowy, więc kolejna odsłona pewnie za miesiąc...


Czytaj dalej...

1131. Róże - nowy projekt

Wyszywanie nieba w moim kolosie trochę mnie zmęczyło i potrzebowałam odmiany...
A ponieważ moje hafciarskie ADHD dało znowu o sobie znać kombinowałam jak koń pod górkę - na szczęście Hania mnie szybko sprowadziła na ziemię i nie ogłosiłam tego, co wymyśliłam...
Ale żeby coś zrobić zabrałam się za nowy projekt. Wyciągnęłam jeden z zestawów z Ali - w sumie pierwszy zakupiony, który przeleżał u mnie chyba z dwa lata - róże.
Ponieważ zaś w jakimś komentarzu ktoś prosił, abym napisała kilka słów o zestawach z Ali postanowiłam "rozebrać" go na czynniki pierwsze i pokazać, jak to wygląda...
Po rozpakowaniu zestawu dostajemy takie coś 


Nici na sorterze - ja przed rozpoczęciem pracy zawsze nawijam je na bobinki - nie umiem pracować z sorterami - zwyczajnie mnie wkurzają. 


Kanwa - kupuję zestawy z czystą kanwą  - na Ali najczęściej jest do wyboru kanwa 11 ct i 14 ct, choć ostatnio widziałam, że pojawiły się zestawy z 18 ct. Kupuję 14 ct, bo choć zamieniam na kanwę 18 ct to te kawałki z Ali - nota bene bardzo dobrej jakości wykorzystuję do innych prac, np. do celinek...
Oprócz kanwy są dołączone dwie igły - nie mam pojęcia, jaki rozmiar, ale na oko wyglądają na 26


I wzór - wydrukowany na fotograficznym papierze w bardzo dobrej jakości. Tutaj akurat wzór ma całkiem przyzwoity rozmiar symboli, aczkolwiek zdarzają się zestawy z bardzo malutkimi symbolami - mam kilka takich i chyba zainwestuję w linijkę z lupą, ponieważ kiepsko mi się pracuje z takimi schematami. Każdy symbol jest oznaczony numerem muliny na sorterze a dodatkowo podany jest kolor DMC, co sprawia, że wzór można wyhaftować także bez mulin z zestawu




Jak zwykle zmieniłam kanwę na 18 ct, aby wyszywać jedną nitką muliny - chińskimi zawsze tak wyszywam. Nie podobają mi się krzyżyki robione podwójną nitką tej muliny - ot takie moje zboczenie...

Po kilku godzinach pracy pierwszy kwiat powstał




Cały obraz zaś ma wyglądać tak - trochę pracy przede mną bo wzór ma 340 na 90 krzyżyków, ale myślę, że będzie dobrym przerywnikiem w kolosie, albo od pikselozy albo od nudnego nieba...


 
Czytaj dalej...

889. Madonna z Dzieciątkiem odsłona 7

Strasznie wolno idzie mi kończenie tego obrazu, choć w sumie jeszcze dużo zostało, bo 6000 krzyżyków. Mam jednak nadzieję, że w końcu go skończę, ponieważ czekają kolejne projekty, w tym jeden zupełnie nowy, w którym się zakochałam i do którego wszystkie materiały już mam. Ale o tym w swoim czasie. Najpierw Madonna i kartki świąteczne a potem coś nowego.... 
Madonna na ostatnią niedzielę wygląda tak:
Zdjęcia jak zwykle wieczorne, stąd te dziwne prześwity. 



 
Czytaj dalej...

100. Moja przygoda z blogiem, aktualne prace i hafciarskie projekty

Nawet się nie obejrzałam i pora na setny post na moim blogu.Nie ukrywam, kiedy zaczynałam pisać bloga nie spodziewałam się, że tak to mnie wciągnie. Myślałam, że jestem w blogosferze na chwilę, że i tak nic z tego nie będzie, bo i tak niewiele osób będzie na niego zaglądało. Okazało się jednak, że  blogowanie bardzo mnie wciągnęło, a i sporo osób do mnie zaczęło zaglądać. Liczba prawie 20 tysięcy wyświetleń bloga mówi chyba sama za siebie :) Za wszystkie odwiedziny i komentarze bardzo dziękuję.
A dziś przy okazji setnego posta małe podsumowanie moich ufoków, aktualnych projektów i hafciarskich planów.

Aktualnie biorę udział w ośmiu salach, w tym dwóch salach organizowanych przeze mnie (tutaj - na blogu i na fb). Oj dużo tego - nawet nie zdałam sobie sprawy, że aż tyle...
Moje sale to:
Sal z kocim kalendarzem. Gotowy projekt ma wyglądać tak:


Zasady salu mówią, że w danym miesiącu wyszywamy jeden obrazek, Ja niestety mam opóźnienie, bo dopiero pracuję nad kotem kwietniowym.



Drugi mój sal to sal księżycowy - wyszywamy księżyc wg projektu Aleksandry Adelaide. Gotowy ma wyglądać tak: 

Ja jestem na takim etapie:


Kolejny sal, w którym biorę udział to "SAL ROSETTA" u Agnieszki

gotowy projekt ma być taki: 


Ponieważ organizatorka pozwoliła na dowolność w wyborze kolorów ja postawiłam na zielenie. Aktualnie mam tyle:


Jestem w trakcie wyszywania salu koktajlowego u AsiB

Wyszywamy śliczne drinki - koktajle :


Ja na razie wyszyłam trzy: 



Nie zaczęłam niestety w terminie salu odliczającego u Zimnej, ale na pewno zrobię te przesympatyczne ptaszki, bo nawet mam  dla nich przeznaczenie



Zapisałam się również na sal kubeczkowy, ale on czeka na swoją kolej i na muliny.



Na fb biorę udział w Tajemniczym salu u Kasi, ale tutaj nic Wam pokazać nie mogę. No może tylko materiały do niego przygotowane (mam nadzieję, że Kasia mi za to głowy nie zmyje)




Oprócz tego wyszywam mojego pierwszego kolosa - wzór haed
Seaside Sentinel wg obrazu Denisa Lewana. W tej chwili mam dwie strony z ponad trzydziestu, więc wyszywać pewnie będę do czterdziestki :) 


A na zmiłowanie i dokończenie czekają

róże w koszu, w których utknęłam w lutym




i Jan Paweł II na czarnej kanwie zaczęty wieki temu





A co z planów hafciarskich?

Zakupiłam mulinę i uszykowałam kanwę na kolejny portret Jana Pawła II (opublikowany w Hafcie gobelinowym)



Na pewno w tym roku zrobię słoneczniki, których wzór otrzymałam od Małgosi


Kuszą mnie też grafiki Ty Wilsona no i pora na kolejne kartki urodzinowe, bo te, które zrobiłam już "wyszły", a potrzeby są
:)

No i myślę o salu bożonarodzeniowym, ale co to by mogło być to jeszcze nie wiem....

Pozdrawiam wszystkich, którzy wytrwali do końca i jeszcze raz dziękuję za odwiedziny na blogu.
Czytaj dalej...
krzyżykowe szaleństwo © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka