Cytat


Pasja - podmuch szczęścia pozwalający się uwolnić ze stalowego uścisku szarej, ponurej codzienności.

O mnie

Moje zdjęcie
Hafciarka zołza - na dodatek wredna, bezkompromisowo tępiąca hafciarskie badziewie i wiedząca czego chce.. zakręcona na punkcie krzyżyków od dawien dawna, cierpiąca na hafciarskie ADHD - ciągle ją nosi i nie potrafi usiedzieć przy jednym projekcie dłużej niż tydzień, stawiająca krzyżyki w tempie, którego mistrz Formuły 1 by się nie powstydził - szczególnie w czasie urlopu, podobno to wszystko dzięki turboigle... kiedy ktoś jej nadepnie na odcisk bierze miotłę, na której na co dzień lata, i goni delikwenta, gdzie pieprz rośnie...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sal z Hafciarskim kalendarzem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sal z Hafciarskim kalendarzem. Pokaż wszystkie posty

658. Sal z Hafciarskim kalendarzem - podsumowanie

Tak, jak obiecałam podsumowuję całoroczną zabawę z hafciarskim kalendarzem, który specjalnie dla mnie zaprojektowała Igiełka
Niezmiernie jestem jej za to wdzięczna i jeszcze raz dziękuję, że wytrzymuje z moimi szalonymi pomysłami, choć ostatnio trochę mniej ją męczę, co nie znaczy, że po nowym roku nie wrócę do starych nawyków :) 
Ale po kolei. Zabawa polegała na comiesięcznym wyszyciu kartki z kalendarza z hafciarskim gadżetem. 
Do zabawy zaprosiłam oprócz mnie 14 osób, które otrzymały wzór w prezencie.
 Jednak w ciągu roku spora grupa się wykruszyła i ostatecznie ukończyła go mniej niż połowa. szkoda, bo wzór śliczny.
Nie urywam trochę mi zal, bo chętnych na wspólne wyszywanie było więcej i szkoda, że osoby, które się wykruszyły zablokowały miejsca dla innych.
Jeśli ktoś ma ochotę na wyszycie go dla siebie to zapraszam do sklepu Igiełki, gdzie można go kupić. 

Pora pokazać prace uczestniczek, które wytrwały do końca. 

Mój kalendarz już widziałyście - postawiłam na wyszycie całości na kanwie rustico 


Kalendarz w całości wyszył także Hanulek 


podobnie Sylwia z bloga Ruda Mama i jej pasje 


i Ania z bloga Krzyżykowe perypetie  





Marta z bloga Rękodzielnik Marty też wyhaftowała kalendarz w całości, ale postanowiła go wykorzystać jako okładkę skoroszytu z wzorami 


Ania z bloga Kreatywna Jacewiczówka wykorzystała hafciki do ozdobienia pudełka na przydasie 




I jako ostatni pokazuję pomysł Kasi z bloga Życie nitka malowane, który najbardziej mi się spodobał - Kasia zrobiła zawieszki na choinkę  




I to by było na tyle. Więcej ukończonych kalendarzy nie widziałam. No chyba że ktoś nie podlinkował. wtedy proszę o kontakt. 
Jeszcze raz dziękuję Tym, które wytrwały za wspólną zabawę a Monice za piękny projekt. 
Czytaj dalej...

644. Hafciarski kalendarz odsłona 12

No i niestety mamy ostatni obrazek z hafciarskiego kalendarza. 
Niestety, bo mnie się bardzo fajnie go wyszywało i chętnie bym wyszyła kolejne obrazki z serii hafciarskiej.
 Może kiedyś Monika zaprojektuje jakiś hafciarski sampler i wtedy znowu będzie okazja do wyszywania hafciarskich gadżetów.. 
Tymczasem pokazuję mój grudzień no i cały kalendarz. 
Jeszcze co prawda nie jest oprawiony, bo jakoś ramka, którą wstępnie wybrałam mi nie pasuje. 
Bardzo proszę uczestniczki zabawy o podlinkowanie gotowych kalendarzy, ponieważ chciałabym zrobić post sprawozdawczy i pokazać, jakie cuda powstały. 
No i zapraszam do śledzenia bloga, bo już niebawem ogłoszę kolejną całoroczną zabawę, ale co to będzie to na razie nie powiem...








Czytaj dalej...

628. Hafciarski kalendarz - odsłona 11

No i mamy listopad a co za tym idzie pora na odsłonę przedostatniego już obrazka z Hafciarskiego kalendarza zaprojektowanego przez Igiełkę
Projektantka ponownie sięgnęła po motyw mulin, ale tym razem w innej konfiguracji. 
Nie ukrywam trochę mi żal, że tylko jeden obrazek do końca. 
Ale powoli w mojej głowie kiełkuje myśl na nową zabawę całoroczną. 
Muszę jeszcze jednak trochę nad nią pomyśleć, bo zabaw całe mnóstwo i musi to być coś ekstra, żeby znaleźli się chętni na udział. 
A może lepiej odpuścić i zwyczajnie zrezygnować z organizacji.. 
ehh takie mam ostatnio melancholijne przemyślenia. 





I pora na kalendarze uczestniczek

Czytaj dalej...

583. Hafciarski kalendarz - odsłona 9

Oj leci ten czas nieubłaganie. Już mamy wrzesień. 
Dla nauczycieli i uczniów to kolejny rok szkolny. 
A w mojej salowej zabawie pora na kolejną kartkę z hafciarskiego kalendarza. 
Do końca roku zostały tylko trzy obrazki. 
A muszę Wam powiedzieć, że już mi coś kiełkuje na kolejny rok...




I pora na hafty uczestniczek salu

 
Czytaj dalej...

557. Hafciarski kalendarz - odsłona 8

Oj strasznie ten czas leci - już po raz ósmy usiadłam do hafciarskiego kalendarza zaprojektowanego przez Igiełkę. Tym razem obrazek, na który czekałam z utęsknieniem - piękny igielnik w kształcie kapelusza. Jak zwykle wyszywało się bardzo przyjemnie - kilka chwil i gotowe. No dobra przesadziłam, ale akurat kawę zdążyłam dopić w trakcie wyszywania. 
Oto mój sierpniowy obrazek:





I pora na uczestniczki salu

 
Czytaj dalej...

547. Hafciarski kalendarz - odsłona 7

Udało mi się dziś zebrać i w końcu wyhaftowałam kolejną - lipcową - kartkę z hafciarskiego kalendarza Igiełki. Tym razem Monika zaproponowała muliny - nieodzowny element warsztatu każdej hafciarki, bo przecież bez nich żaden obrazek by nie powstał. 
Chętnych do zakupu wzoru - nawet z zestawem muliny do wyhaftowania - zapraszam do sklepu Moniki. 




 I kolej na prace uczestniczek salu
 
Czytaj dalej...

514. Hafciarski kalendarz - odsłona 5

Maj od kilku dni a ja dopiero pokazuję majową kartkę z kalendarza projektu Igiełki. Tym razem ponownie igielnik, ale w fajnych energetycznych kolorach. 
Jeśli komuś podoba się ten wzór zapraszam do sklepu Igiełki. Wiem, że niedługo sklep czekają zmiany i dlatego teraz nic nie można tam kupić, ale ponownie wraca 8 maja. Już nie mogę się doczekać, co ciekawego nam Monika zaprezentuje.








 
Czytaj dalej...

494. Hafciarski kalendarz - odsłona 4

Od wczoraj mamy kwiecień. A skoro nowy miesiąc to pora na kolejną odsłonę hafciarskiego kalendarza zaprojektowanego przez Igiełkę. Tym razem hafciarski gadżet, który bardzo lubię, czyli bibinki, na które nawijane są muliny. 
Kto chciałby mieć taki kalendarz zapraszam do sklepu Igiełki, tam można kupić wzór.  





No i linkowanie prac uczestniczek salu.

Czytaj dalej...

470. Hafciarski kalendarz - odsłona 3

Ten post miał się pojawić wczoraj, ale obowiązki zawodowe sprawiły, że do komputera usiadłam późnym wieczorem i zamiast posta o kalendarzu napisałam post o złapanym liczniku. A mój marcowy obrazek z hafciarskiego kalendarza projektu Igiełki już czekał gotowy od weekendu. Te obrazki są takie przyjemne w wyszywaniu, że w sumie cały kalendarz mógłby powstać w ciągu kilku dni, ale jak roczna zabawa to roczna zabawa.
Na marzec Igiełka zaproponowała naparstki. Nie ukrywam trochę się bałam kolorystyki, bo wyszywam na aidzie rustiko i bałam się czy krzyżyki nie zleją się z kolorem tkaniny, ale nic takiego się nie stało. 





I tradycyjnie salowiczki zapraszam do linkowania. Im szybciej wszystkie zalinkują, tym szybciej wyślę kwietniowy wzorek
Czytaj dalej...

449. Hafciarski kalendarz - odsłona 2

No i mamy luty. Dla mnie oznacza to koniec ferii i powrót do pracy, a co za tym idzie mniej czasu na krzyżyki. 
W ostatnim dniu ferii, czyli wczoraj powstał kolejny obrazek z hafciarskiego kalendarza, którego autorką jest Igiełka. Tym razem poduszeczka na szpilki w kształcie pomidorka. Wyszywało się jak zwykle sympatycznie. 

 Tradycyjnie proszę salowiczki o linkowanie swoich obrazków, żebym po 15 lutego mogła wysłać kolejny wzorek.



Czytaj dalej...

427. Hafciarski kalendarz - odsłona 1

No i wystartował. Mowa oczywiście o salu z Hafciarskim kalendarzem, który powstał za moją sprawą, a którego autorką jest Monika, znana jako Igiełka. 
Kiedy ubiegły rok się kończył i kończył się mój sal z kwiatowym kalendarzem szukałam pomysłu na nowy kalendarz, bo jakoś się przyzwyczaiłam co roku jakiś wyszywać - były koty, potem kwiaty. Szperałam po internecie w poszukiwaniu wzorów i mocno się wkurzałam, bo żaden mi nie pasował. No i w pewnym momencie olśnienie - przecież znam projektantkę wzorów, może ona zaprojektuje coś autorskiego. Z moim pomysłem udałam się do Moniki, która podchwyciła temat bardzo chętnie. Problemem była tematyka. Początkowo myślałyśmy o znakach zodiaku, które nota bene też powstały i, które powstają na mojej kanwie, ale nie o tym tu miało być... Szukając inspiracji poszłam do moich wiedźm, bo co 11 głów to nie jedna. I w końcu Ania rzuciła hasło hafciarskich gadżetów. Z tym pomysłem udałam się do Moniki i grzecznie czekałam.To, co ukazało się moim oczom jako pierwsza koncepcja wywołało euforię - wiedziałam, że to jest to. Potem kilka konsultacji co do napisów i kalendarz miałam w łapkach a właściwie na emailu.
Prosząc Monikę o projekt wiedziałam, że ten kalendarz będzie salowy, ale też nie chciałam, aby każdy, mówiąc trochę kolokwialnie "z ulicy" miał dostęp do wzoru. W końcu Monika się napracowała a projektowaniem wzorów zarabia na życie. Ustaliłam więc z nią, że wyszywać będzie 15 osób - moje wiedźmy plus 5 dodatkowych osób, które wybrane miały zostać w czymś w rodzaju castingu. Wiem, że ta decyzja wywołała burzę - niektórzy wręcz komputer wyłączali - nie wiem czy z zazdrości cuda, które powstało czy z decyzji naboru chętnych na wyszywanie. Mniejsza z tym. 
W każdym razie w salu uczestniczy 15 osób i już wiem, że każda z nas ma inny pomysł na ten kalendarz.
U mnie będzie to tradycyjny kalendarz na ścianę. Wyszywam na aidzie rustico, którą bardzo polubiłam, jedną nitką muliny, która przez wielu uważana jest za świętokradztwo. 
Styczeń mam już gotowy:







Aha osoby, którym się kalendarz spodobał a które nie znalazły się w gronie salowiczek zapraszam do sklepu Moniki, gdzie wzór można nabyć za całkiem przyzwoite pieniądze. 

Tradycyjnie też proszę salowiczki o linkowanie swoich styczniowych tamborków, żebym po 15 stycznia mogła wysłać lutowy wzorek.

Czytaj dalej...

408. Sal z hafciarskim kalendarzem - organizacyjnie


Postanowiliśmy z dziewczynami nie trzymać już nikogo w niepewności i ogłaszam listę uczestników salu z hafciarskim kalendarzem od Igiełki a jednocześnie podaję kilka informacji organizacyjnych.
  1. Wzorki mają rozmiar 44 na 44 krzyżyków a cały kalendarz 184 x 153. Kolorów jest 34. Mulina DMC, ale wiem, że Monika nie pogniewa się jeśli ktoś zrobi inną.
  2. Legenda do całości poleci wraz z pierwszym wzorkiem.
  3. Na wyszycie jest czas do 10 każdego miesiąca. Poszczególne miesiące linkujemy pod moim postem z danym miesiącem do 15 każdego miesiąca.
  4. Osoby, które podlinkują dany miesiąc otrzymują kolejny. Wysyłam wszystkie wzory jednym rzutem w jednym terminie.
  5. Brak podlinkowania w terminie skutkuje wypadnięciem z zabawy.
To chyba wszystko.
No i najważniejsze – kto bawi się ze mną. Tak jak pisałam w poście zapowiadającym pierwszeństwo miały moje kochane wróżki, do których dołączyło 5 osób wybranych spośród chętnych.Narada była bardzo burzliwa i trwała długo ale ostatecznie mam pełną listę uczestników. Tak jak pisałam haftuje 15 osób. Oto one: 

  1. Oczywiście ja jako organizatorka
  2. Agnieszka z bloga Hafty Agnieszki 
  3.  Ania z bloga  Moje życie pasją usiane
  4.  Hanulek z bloga Rękodzieło Hanulka
  5. Iwa z bloga Iwusiowo
  6.  Judyta z bloga Moje przyjemności
  7.  Katarzyna G z bloga Życie nitką malowane
  8.  Maggy z bloga Mulinowe malowanie
  9.  Renata z bloga Moje różne cuda wianki
  10. Sylwia z bloga Ruda Mama i jej pasje
Oprócz naszej dziesiątki zapraszam do zabawy:
  1. Anię z bloga Krzyżykowe perypetie... 
  2. Martę z bloga Rękodzielnik Marty
  3. mlenkę z bloga Mlenkowe różności  
  4. Ignezję z bloga Robótkowy świat Ignezji 
  5. Tami z bloga Tami na codzień 
 
Dziewczyny poproszę o kontakt na email caath79@gmail.com, abym mogła podesłać legendę z pierwszym wzorem.

Aha i banerek dla uczestników zabawy


Czytaj dalej...

404. Sal z Hafciarskim kalendarzem od Igiełki

Jestem niekonsekwentna. Zarzekałam się, że żadnego salu na nowy rok. Zarzekałam się no i guzik z pętelką.  Kiedy Sylwia na swoim blogu z rozrzewnieniem napisała o końcu salu z bałwankami znowu mi się lampka pomysłowego Dobromira zapaliła. Z moim pomysłem udałam się do Moniki, która podeszła do niego z radością. Tak więc ogłaszam wszem i wobec Sal z Hafciarskim kalendarzem od Igiełki na krzyżykowym szaleństwie.
Ponieważ ja go wymyśliłam i ustalam reguły a mam niezbyt miłe wspomnienia z kwiatowego salu, w którym na końcu niektóre uczestniczki delikatnie mówiąc drażniły mnie jak mrówki Telimenę, postanowiłam tym razem sama dobrać uczestników.
W salu może uczestniczyć 15 osób plus ja. Pierwszeństwo uczestnictwa miały moje kochane czarownice, z których na udział zdecydowało się  10. Na pozostałe miejsca ogłaszam casting – w komentarzu napiszcie dlaczego powinnam Was zakwalifikować do zabawy. Wyboru dokona szacowna komisja w składzie ja, Ruda Mama i Iwa (dobry duch mojego bloga i mój prywatny grafik, któremu zawdzięczam piękny banner). Oczywiście demokracja demokracją, ale ja i tak będę miała głos ostateczny.  
Wzór jest śliczny – Monika jak zwykle stworzyła cudo. Pokazała go już na swojej stronie. Pojedynczy kwadracik ma około 40 krzyżyków, więc to maleństwo. Szczegółowe zasady salu podam po zamknięciu listy uczestników. A zatem czekam na Wasze zgłoszenia – czas do 15 grudnia. Po tym terminie odbędzie się narada wojenna szacownej komisji i podam ostateczną listę uczestników wraz z banerkiem do zamieszczenia na blogu.
Jednak nie martwcie się. Osoby, którym się nie uda dołączyć do grona salowiczek zapraszam do sklepu Moniki, gdzie wzór będzie można zakupić.

No i zapomniałabym - oto dzieło Moniki - prawda, że piękne??

 
Czytaj dalej...
krzyżykowe szaleństwo © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka