W sumie to ostatnią kawę zrobiłam już w poniedziałek, ale jakoś nie było czasu na pranie i prasowanie.. Wczoraj w końcu powiedziałam sobie, że muszę to ogarnąć, bo miesiąc się kończy i wypada pokazać wysadzonego w kosmos UFOK-a.
Tadam - skończone kawy... Nie pytajcie ile mi zajęły czasu bo na pewno zaczynałam dobre dwa lata temu... sporo się naczekały... Teraz muszę znaleźć fajną ramkę...
Najpierw ostatnia kawa
Teraz pora na kolejne UFOK-i. I tu nie będzie kolorowo, bo mam wzory w papierowej wersji a na dodatek z mega małymi krzyżykami... Ale mam na to pewien szatański pomysł... Zobaczymy czy mi się uda...


































przez
Blokotka