Cytat


Pasja - podmuch szczęścia pozwalający się uwolnić ze stalowego uścisku szarej, ponurej codzienności.

O mnie

Moje zdjęcie
Hafciarka zołza - na dodatek wredna, bezkompromisowo tępiąca hafciarskie badziewie i wiedząca czego chce.. zakręcona na punkcie krzyżyków od dawien dawna, cierpiąca na hafciarskie ADHD - ciągle ją nosi i nie potrafi usiedzieć przy jednym projekcie dłużej niż tydzień, stawiająca krzyżyki w tempie, którego mistrz Formuły 1 by się nie powstydził - szczególnie w czasie urlopu, podobno to wszystko dzięki turboigle... kiedy ktoś jej nadepnie na odcisk bierze miotłę, na której na co dzień lata, i goni delikwenta, gdzie pieprz rośnie...

76. Sal wielkanocny - podsumowanie

Mój sal wielkanocny się skończył i pora pokazać efekty prac uczestniczek. Mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam - jeśli tak to proszę krzyczeć głośno - dopisze do listy... Oj pozwiedzałam sobie Wasze blogi i zobaczyłam tyle cudeniek, że zazdrość mnie zżera :)
Popatrzcie, jakie cuda stworzyły blogerki, które zapisały się na moim blogu.


Poplątana stworzyła jedno, ale jakże zacne jajo 

Chenia z Uroczego detalu też zrobiła jedno 

Jaglana z bloga Oj, jaka niezdolna jestem zrobiła jajo w kolorze czerwonym 


Maggy z bloga Mulinowe malowanie zrobiła dwa pełne i zaczęła dwa kolejne 
 

Kajka z bloga Księżycowa Dolina postawiła na zieleń 


Mika bardzo ładnie oprawiła swoje jajo


Judyta z bloga Moje przyjemności zrobiła dwa a i dojrzałam jeszcze jedno rozpoczęta


Zadziergana owieczka wydziergała dwa 


Kasia z bloga Niezwykły urok codzienności z salowego jaja zrobiła zawieszkę


Vokulska też postawiła na zieleń

Susan zrobiła dwa bardzo oryginalne jaja


Elunia z bloga Papier i nitki też zrobiła zawieszki 


Marille stworzyła trzy cudne jaja


Iventi zrobiła jedno 


Okruch też postawiła na zieleń 


Agnieszka z Włoskiego słońca zrobiła jedno 


Eliza Art zaskoczyła mnie ogromnie, ponieważ salowe jaja wykonała zupełnie inna techniką -  na pergaminie, w kilku wersjach.





To były jaja, które zostały stworzone przez osoby, które zapisały się na mój sal na blogu. W kolejnym poście przedstawię Wam efekty pracy dziewczyn z grupy na facebooku a tam się dopiero działo :)
Czytaj dalej...

75. Sal księżycowy

No i nie wytrzymałam. Ledwie wczoraj skończył się mój sal wielkanocny a ja już chce Wam zaproponować kolejną zabawę. A wszystko przez pewną Panią, która mnie namówiła :).
Pisałam Wam, że zakochałam się w pewnym wzorku księżyca. Nie wiem dlaczego zakodowałam sobie, że jego autorką jest autorka moich jajek. Nic podobnego, otóż ten wzorek jest autorstwa Aleksandry Adelaide. Wzór piękny i co najważniejsze są w nim tylko dwa kolory, więc powinno się przyjemnie wyszywać.  
Tak więc ogłaszam mój SAL KSIĘŻYCOWY i zapraszam do wspólnego wyszywania poniższego obrazka

 

Zasady:
- Zapisy pod tym postem do końca maja z podaniem adresu e mail.  (po tym terminie nie rozsyłam wzoru)
- Zaczynamy 1 maja
- Termin zakończenia - odległy, bo moje kolejne urodziny, czyli 9 kwietnia 2015 roku. Prawda, że przyjemna data.
- Postępami chwalimy się wg własnego uznania. (Wiem, że ograniczenie do niedzieli troszkę Wam napsuło krwi).
- Bardzo proszę o umieszczenie na blogu poniższego banerka wraz z odnośnikiem do tego posta. 

Czytaj dalej...

74. Sal wielkanocny - zakończenie

Nawet się nie obróciłam i już jest Niedziela Palmowa a wraz z nią kończy się mój sal wielkanocny. Chciałam już dziś zrobić jego podsumowanie, ale stwierdziłam, ze poczekam do jutra, ponieważ niektóre z salowiczek pewnie dopiero dziś pokażą swoje prace. Początkowo miało być tylko jedno jajo - to z banerka, ale salowiczki tak się zabrały do pracy,  że w sumie było dziesięć jajek do wyhaftowania - wszystkie autorstwa Elisy Tortnessi. 
Na blogu pod postem o salu zapisało się na niego ponad 50 osób a na fb 90. Tak więc do mojego salu przyłączyło się ponad 100 osób, w tym także kilka z zagranicy. 
Bardzo wszystkim dziękuję i obiecuję na dniach zrobić post, w którym pokażę prace uczestniczek.

Przyznaję się, że bardzo polubiłam wzory tej autorki i mam ochotę na kolejne... Szczególnie spodobał mi się jej księżyc.. Może następny sal??

Mnie udało się wyhaftować trzy jajka, choć miałam ochotę na więcej, tym bardziej, że w ubiegłym tygodniu znalazłam jeszcze jedno - z barankami. Niestety inne projekty sprawiły, że nie dałam rady..

Tak więc wzorów było 11. Ciekawe czy komuś udało się zrobić wszystkie??


Oto moje jaja jeszcze raz





Tak jak obiecałam - od dziś można prosić o wszystkie wzory (salowiczki na fb już je mają, ale jeśli ktoś nie ma fb to proszę o sygnał - wyślę na emaila) 
Czytaj dalej...

73. Candy z Coricamo

Słowo się rzekło i tak, jak obiecywałam po przekroczeniu dziesięciu tysięcy wyświetleń ogłaszam moje pierwsze candy. Będzie to "Candy z Coricamo", bo nagrodę ufundowała właśnie ta firma, a co nią będzie - to niespodzianka. Powiem tylko tyle, że warto się zapisać. 
Ponieważ to moja pierwsza tego typu zabawa to ograniczyłam troszkę grono odbiorców - trzeba prowadzić bloga i mieszkać w Polsce. Ale to tym razem. Może następne będzie dla wszystkich.

Zasady są proste: 
1. Trzeba zostawić komentarz pod tym postem z adresem bloga, żebym mogła Was odnaleźć w blogosferze.
2. Na swoim blogu należy umieścić baner zabawy z linkiem odsyłającym do tego posta.

Dołączenie do grona obserwatorów mojego bloga nie jest warunkiem koniecznym, ale będzie mi bardzo miło, gdy dołączycie do listy moich czytelników.

Aha zapisy do 19 kwietnia do północy a wyniki ogłoszę 20 kwietnia - taki mój prezent od zajączka :)


A oto banerek do pobrania



Czytaj dalej...

72. Sal "ROSETTA" - odsłona 1

Odsłona to za mało powiedziane, ale zaczęłam. Jest to sal "ROSETTA" u Agnieszki. Można się jeszcze zapisać. Wystarczy kliknąć w banerek na pasku bocznym.
Wybrałam kanwę 18 ct i mulinę Ariadnę nr 1686. Wymyśliłam sobie bowiem, że powstanie poduszka, która musi być zielona a ten kolor muliny bardzo lubię, bo przypomina mi trawę na łące. |Wyszywa się bardzo przyjemnie, pomimo tak drobnej kanwy. Coraz częściej dochodzę do wniosku, że optymalna dla mnie to 16 ct, ale póki co to muszę zużyć zapasy innej...


Czytaj dalej...

71. Kartka z różyczkami

Ostatnio mam wrażenie, że czas przecieka mi miedzy palcami. Dłubię i dłubię kolejną stronę mojego kolosa i te pojedyncze krzyżyki mnie wykańczają. Zaczęłam też sal "Rosetta" u Agnieszki, ale na razie nie ma co pokazać.
Po drodze przydarzyło mi się kolejne zamówienie - tym razem na kartkę z życzeniami, która jak to zwykle u mnie bywa, powstała w ciągu jednego dnia. Tradycyjnie wyhaftowałam róże, które uwielbiam. 


Czytaj dalej...

70. Świąteczny zajączek

Ten obrazek powstał na zamówienie - miał być zajączek na zielonej trawie i żółte kwiatki. Wzór zająca został wybrany ale nie miał trawy i kwiatków... Pokombinowałam i udało się - jest i trawa, są i kwiatki...Oprawa miała być podobna, jak kartek z pisankami. Chyba się udało. Mam nadzieję, że efekt zadowoli zamawiającą. 
Zdjęcie trochę kiepskawe, ale wieczorem nie da się zrobić lepszego...
Czytaj dalej...

69. Dawne prace

Ponieważ nie mogę pokazać nad czym obecnie pracuję, bo są to hafciki na wymiankę karteczkową u Hanulka, postanowiłam się podzielić z wami kilkoma starszymi pracami, których jeszcze tutaj na blogu nie przedstawiałam. Zdjęcia pochodzą z mojej ubiegłorocznej wystawy w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Obrzycku. 






 

Czytaj dalej...

68. Sal koktajlowy - Singapore Sling

Dziś będzie coś relaksującego. Jak już pisałam zapisałam się na sal koktajlowy u Asi B. No i dziś powstał pierwszy drink z tego salu - Singapore Sling. Wyszywało mi się go bardzo przyjemnie, ale jak zwykle cały mój humor popsuły backstitche - nie cierpię ich i nie umiem... Ale niestety w tym wzorze są one niezbędne, więc rada nie rada musiałam je zrobić...

Tak prezentuje się mój pierwszy salowy drink: 



 a tak powstawał: 

                                         tutaj bez obszyć.. 


  a tu brakuje mu napisu...



Czytaj dalej...

67. Seaside Sentinel - strona 1

Po przeszło miesiącu od rozpoczęcia skończyłam pierwszą stronę mojego kolosa. Po drodze było kilka innych projektów - w tym te moje kolorowe pisanki - więc wynik i tak dobry. Postawiłam dokładnie 6800 krzyżyków. Nie ukrywam wymęczyłam te krzyżyki okropnie, bo akurat w tym fragmencie było mnóstwo pojedynczych krzyżyków. Czasami fragment 20 na 20 krzyżyków zawierał ich ponad 20... Ale najważniejsze, że ruszyłam i może kolejne strony pójdą mi łatwiej...


 a tak prezentuje się ten fragment na tle całości - jak kruszynka...



Czytaj dalej...

66. Sal z kocim kalendarzem - marzec

Nawet się nie obejrzałam i dwudziesty marca odszedł do historii a ja nie pokazałam kota marcowego. Ale już nadrabiam zaległości - tym bardziej, że dla niektórych nocnych marków nadal jest dwudziesty :) Oczywiście sztuczne światło nie sprzyja robieniu dobrych zdjęć więc gotowy kot w ramce nie prezentuje się zbytnio.... Niestety w ciągu dnia ciągle coś było i nie dałam rady zrobić zdjęcia....
Ale oto jest: 


 A tak powstawał: 


 kot w ramce - zawsze tak zaczynam - jakoś mi najłatwiej

  
koniczynki już są

 a tutaj gotowy kot jeszcze przed kąpielą :)
Czytaj dalej...

65. Monotematycznie - kartek pisankowych ciąg dalszy

Oj zakręciłam się z tymi kartkami :) Dziś powstało dwanaście kolejnych. W sumie to chyba koniec, no chyba, że pojawią się kolejne zamówienia. Ale w tej chwili muszę od nich odpocząć - wracam do kota marcowego, bo 20 marca już za dwa dni a organizatorka w polu :) 
Cieszę się z Waszych odwiedzin na moim blogu - ponad 8 tysięcy wyświetleń od października, to dla mnie olbrzymi sukces :) Kiedy zakładałam bloga nawet nie śmiałam marzyć o takiej jego popularności, tym bardziej, że to taka zwykła pisanina... 
Dziękuję Wam za wszystkie komentarze :) Zaczynam się zastanawiać nad jakąś rozdawajką - może z okazji 10 tysięcy wyświetleń :) ale to już od Was zależy, czy nadal będziecie mnie tak chętnie odwiedzać...


 A tak prezentują się wszystkie przeze mnie popełnione (brakuje jednej, która już powędrowała w zacne ręce :))



Ps. W piątek byłam na fantastycznym spotkaniu ludzi z pasją w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Obrzycku - fantastyczne spotkanie - oby takich więcej. Zdjęcia można obejrzeć tutaj
Czytaj dalej...

64. Pisankowy weekend

Pisanki zaprzątnęły mój czas na maksa. W weekend powstały kolejne - tym razem w trochę żywszych kolorach. Mam nadzieję, że na kartkach będą się prezentowały równie ładnie, jak te poprzednie... 
Jeszcze kilka do zrobienia i potem już mogę spać spokojnie :)


Czytaj dalej...

63. Pamiątka komunijna

Pisałam jakiś czas temu, że pracuję nad pamiątkami komunijnymi. Pierwsza już skończona i czeka na oprawienie. Zamawiająca wybrała wzór z kolekcji Vervaco. Nie ukrywam bardzo lubię wzory tej firmy, szczególnie te w sepii. Wyszywa się je bardzo przyjemnie. Przede wszystkim dlatego, że nie wymagają wielu kolorów a efekty są bardzo ładne. Pewnie jeszcze wiele haftów w tym stylu powstanie, bo wybór wzorów jest duży a pięknie prezentują się jako prezenty. 
Zdjęcie wyszło trochę ciemne, ale w sztucznym świetle tak to już bywa. Kanwa w rzeczywistości jest w kolorze ecru. 



Czytaj dalej...
krzyżykowe szaleństwo © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka